yestem yestem
 12 lipca 2011 roku, godz. 14:29

Dziękuję. :)

Nutricia Inka
 12 lipca 2011 roku, godz. 13:30

Wyjdź z siebie, stań obok i na zimno oceń :) czasem to pomaga nabrać dystansu do pewnych spraw i na nowo się narodzić :)

yestem yestem
 12 lipca 2011 roku, godz. 12:50

Czyli miałaś na myśli nasze własne dobro?
Możliwe, każdy czasem potrzebuje chwili odpoczynku, czasu na myślenie, podjęcie ważnej decyzji...
Ale ja nie potrafię zatrzymać zegara, choć czasem dobrze byłoby go nawet cofnąć.

Nutricia Inka
 12 lipca 2011 roku, godz. 12:41

Chwilowa bezuczuciowość-podkreślam - tak, ta jest dobra :) to taki sen duszy, umierającej.Wtedy należy uruchomić całą swą siłę, siłę umysłu i ciała by na nowo ją przebudzić do życia. Kiedy się uda, stajemy sie silniejsi-uczuciowo :)
Bezpłciowość znika-odczuwamy inaczej :)

yestem yestem
 12 lipca 2011 roku, godz. 12:32

~PetroBlues, jak chcesz to stawiaj same minusy :)

Alu, zaskoczyłaś mnie tak odważną uwagą. :)

Binko, bezuczuciowość dobra? Dla kogo?

Nutricia Inka
 12 lipca 2011 roku, godz. 12:26

...... bezuczuciowość chwilowa też jest dobra :)

sprajtka Ala
 10 lipca 2011 roku, godz. 22:03

eeeeeeeeeee tam...

PetroBlues Kociamber
 10 lipca 2011 roku, godz. 16:37

O wybacz...plus miał być...:P