14 czerwca 2019 roku, godz. 15:41

Do Ciebie

Kochanie,
Tobie oddałabym serce..
W sumie wróć.
Oddałam go już dawno. Pamiętasz w ten marcowy wieczór kiedy życie nagle obróciło się do góry nogami. Przynajmniej moje, jednak wiem, że Twoje też.
Kiedy poczułam ciepło na sercu, kiedy wszystko uległo w mojej głowie zmianie.
I już nie byłam tylko ja, byłeś też ty..
Musimy zaakceptować wiele rzeczy. Musimy zaakceptować inność i odmienność.
Dwa różne kosmosy, które trzeba poznać, żeby je pokochać.
Zatracić się w tych światach, ja w Twoim Ty w moim.
W kosmosie, w którym często panuje chaos i tak wiele rzeczy jest porozrzucanych.
Brak grawitacji.
Reguły przy Tobie idą w bok.
Uśmiech się pojawia, ale zdarzają się łzy.
Te łzy szczęścia, ale także zdziwienia pomieszanego z niedowierzaniem.
Usycham ostatnio z tęsknoty, a przeróżne okoliczności nie pozwalają mi zaspokoić pragnienia za Tobą.
Usycham.
W tym upalnym czerwcu usycham podwójnie.
Za Tobą.

Strange one Adam
 22 czerwca 2019 roku, godz. 22:32

Poprostu pisz.

chrupcia Ania
 22 czerwca 2019 roku, godz. 21:45

Adam, dziękuję bardzo ;)

Strange one Adam
 22 czerwca 2019 roku, godz. 13:46

Twoje pisanie przypomina mi pewną historie, piękną. Dlatego lubię Cię czytać.
Pozdrawiam

yestem yestem
 15 czerwca 2019 roku, godz. 20:45

I nie masz żadnych miękkich miejsc? :P
Muszę wierzyć Ci na słowo. :D

chrupcia Ania
 14 czerwca 2019 roku, godz. 23:48

Spokojnie ja to twarda dziewczyna ;)

yestem yestem
 14 czerwca 2019 roku, godz. 21:16

Nie uschnij całkiem, szkoda byłoby... :)