3 grudnia 2021 roku, godz. 22:07 92,3°C

Grudnie (list do św. Mikołaja)

Drogi Święty Mikołaju!
(Nie: Gwiazdorze, Dziadku Mrozie, Woźnico Czerwononosego Rudolfa, Mieszkańcu Rovaniemi – nie; po prostu: Drogi Święty Mikołaju, na którego czekało się zawsze szóstego grudnia).
Piszę do Ciebie, czekając, aż wyrośnie mi ciasto na cynamonowe brioszki.
Cynamon… jego zapach, tak bardzo świąteczny, oprósza moje wspomnienia, niesie myśli w przeszłość – tę dalszą i tę całkiem niedawną…
Grudnie… Takie niezwykłe, wyczekane. W niedzielne wieczory wielką atrakcją było zawijanie w kolorowe „złotka” orzechów i cukierków, wystanych przez mamę w kolejce, nietykalnych, bo „na choinkę”, będących nieomal swoistym symbolem Adwentu, oczekiwania na najpiękniejsze święta.
Wigilie pachnące i smakujące „siemionką”, której przygotowanie, bardzo pracochłonne, najlepiej wychodziło babci. Pieczony przez babcię chleb, którego smaku, mimo upływu lat nie sposób zapomnieć.
Boże Narodzenie, kiedy siedząc pod choinką, marzyłam z całych sił, by mój ukochany był obok…
Grudnie, których niedzielne wieczory spędzaliśmy już razem, z naszymi dziećmi, klejąc z kolorowego papieru łańcuchy na choinkę, robiąc z bibuły barwne „jeżyki”…
Wigilie, których menu uległo dopasowaniu do gustów mojej „młodej” rodziny; pracochłonnej „siemionki” dla mnie samej nie chciało mi się już przygotowywać.
Święta głośne, radosne, choć męczące, często przegadane, przejedzone. Trudne do strawienia, nie wiadomo z jakiego powodu.
Grudnie, pachnące pierniczkami, wymyślnie lukrowanymi przez córki. Aromat suszących się powoli plasterków pomarańczy i mandarynek.
Pierwsze Wigilie bez rodziców, wieczerze spożywane prawie w pośpiechu, „by mieć to za sobą”…
Świąteczni goście naszych dzieci – obywatele innych krajów, chrzczeni w innym kościele i wcale nie chrzczeni. Chętnie łamiący się opłatkiem i od tego zwyczaju stroniący.
Grudnie, kiedy na świąteczne przygotowania czasu zostawało niewiele, bo przecież ważne szkolenia musiały odbyć się jeszcze przed świętami, a rozmaite sprawy trzeba „podomykać” przed końcem roku.
Wigilie, na które dzieciom nie bardzo się śpieszyło… I ta pierwsza, na którą jedno z nich dojechało w drugi dzień świąt…
Święta, z szopką, zapachem jodły, pierników i pomarańczy, ale jakoś mało świąteczne…
Drogi Święty Mikołaju, „zabawki” dawno już kupuję sobie sama, więc nie proszę Cię o żadne prezenty. Gdybyś jednak mógł sprawić, by choć raz było tak, jak kiedyś, choć trochę tak…By tam, w środku nas, była zwykła radość z tego, że jesteśmy razem… Żebym po wieczerzy wigilijnej, kiedy będziemy tradycyjnie grać w jakieś planszówki, nie myślała, patrząc na moje dzieci: „Och, te moje głuptasy, zdaje im się, że wszystkie rozumy pozjadały. Życie im jeszcze pokaże!”, tylko potrafiła zwyczajnie być dumna z nich i z tego, jak sobie w życiu radzą.
Wiem, trochę w tym roku „nawywijałam”, nie bardzo zasługuję na cokolwiek… Ale może jednak…
Tak czy siak, brioszki cynamonowe będą czekały, a one wychodzą mi znakomicie!
Pozdrawiam – Ewa.

Eneida Lawinia
 4 grudnia 2021 roku, godz. 12:46

Wiele słów pięknych tu napisano :) od siebie dodam, że świerkiem, zupą grzybową i struclą makową zapachniało. Do tego kolęda... "jest taki dzień tylko jeden raz do roku..."
Wspomnienia, to skarb, to dar...
Pozdrawiam 🙂

yestem yestem
 4 grudnia 2021 roku, godz. 3:05

Nie możesz, jak inne?
Że cały świat Ci... lata
chcesz być piękna młoda i bogata?
Tylko wymyślasz jakieś życzenia
prawie... nie do spełnienia?... ;)
Coś mnie boli
od kiedy grubas pracuje... dla Coca-coli

nie Mikołaj
Lucek i wszystko
kłaniam się nisko
:))

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 8:19

Och,, czyżby i Ciebie bolała
ta magia cała?
:)

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 9:36

Magia jest u kobiet,
mężczyzn najczęściej chyba boli serce... ;)

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 10:02
Edytowano 4 grudnia 2021 roku, godz. 10:03

Jeśli coś takiego mają :)
Na końcu żołądka.

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:26

Ojjj, z anatomią męską chyba nienajlepiej. :P
A podobno to mężczyźni myślą o kobiecym końcowym odcinku przewodu pokarmowego?... ;)

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:39

Ależ w zupełnym porządku.
Kobiety wiedzą wszystko... o męskim żołądku :))

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:42

Niektóre - tak, ale są i takie, które mylą żołądź z żołądkiem. :D

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:46

No, tak - pogłowie dzików wzrasta. :)

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:49

Te, co ryją i chrumkają
trufli jeno tu szukają. ;)

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 17:53

Ha! "Zwierzyniec" pamiętasz :))

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 18:01

Tak, celowałem w te, co skaczą i fruwają, ale do dzików nie pasowało. :D
Pa pa :))

maba Ewka... albo nie  4 grudnia 2021 roku, godz. 21:29

No, jeśli się dobrze rozpędzą... :))

yestem yestem  4 grudnia 2021 roku, godz. 21:46

:d

kati75 Kati
 3 grudnia 2021 roku, godz. 22:28

Grudnie pachnące cynamonem, piernikami,suszonymi grzybami.Na Mikołajki nieraz łupiny od ziemniaków miałam w bucie😁Od pierwszego grudnia piekliśmy z mamą pierniki,maślane ciasteczka cały duży karton.Choinka była z anielskim włosem,cukierkami,lizakami,wata jak śnieg.Ech siedzieliśmy przy choince ,śpiewaliśmy kolendy ,dziś patrzą w telefony albo w tv.Oddam Ci Marysiu Ewo swoje życzenie ,niech Tobie się spełni 🙂

maba Ewka... albo nie  3 grudnia 2021 roku, godz. 22:30

Nie dziękuję :))

kati75 Kati  3 grudnia 2021 roku, godz. 22:31

Ależ proszę 😁

yetick Jerzy
 3 grudnia 2021 roku, godz. 22:11

Po tak pięknie napisanej prośbie odzew z pewnością będzie pozytywny, renifery już się grzeją 😉