10 listopada 2012 roku, godz. 17:41 16,5°C

Czym jest miłość...

..."Czy mógłbyś mi mniej więcej powiedzieć czym jest miłość? Bo szczerze mówiąc nie wiem czym ona jest i ciężko jest mi teraz siebie zrozumieć, gdyż wydaje mi się, że mnie dopadła."...
... "Dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedź. Nie sądziłam, że można tak logicznie wytłumaczyć na czym polega miłość"...

******

...Tak jak w realu, tak i w necie spotykaj mnie różne przygody i prośby. Od zawsze miałem tę przypadłość, że ludzie widzieli we mnie to czego sam nie dostrzegałem. I całkiem irracjonalnie, przynajmniej dla mnie, obdarzali mnie zaufaniem. Nie powiem, często sprawia to przyjemność. Jednak, równie często nosi to znamiona fatum, lub nawet przekleństwa. Jednak przyzwyczaiłem się do tego, jest częścią mnie i mego życia. Dlatego nie dziwię się takim prośbą, nie zżymam i w miarę swych możliwości odpowiadam. Tak jak to czuję i spostrzegam. Jak najlepiej umiem. A skoro nie spotyka się to z potępieniem proszących. Skoro daje jakąś tam korzyść, choćby w formie własnych przemyśleń. To postanowiłem parę, tych moich wypocin, zamieścić na szerszym forum. Właśnie tutaj. Może komuś się przyda...

******

... hmmm... od nader trudnego pytania zaczynasz... miłość ma dla każdego trochę inny wymiar, ale spróbuję...

...Podstawą każdej miłości są te same uczucia które czujesz do członków swej rodziny ( oczywiście mam na myśli rodzinę taką jaką przeważnie oczekujemy gdyż nie znam Twojej ). A więc poczucie bezpieczeństwa, chęć niesienia pomocy w każdej sytuacji, chęć dzielenia cierpień i radości drugiej osoby, chęć poświęcenia ważnych dla Ciebie wartości ( niekiedy z życiem włącznie ), pełna szczerość i czucie się swobodnym w swoim towarzystwie. Zrozumienie i wdzięczność, pociechę i czułość. Większość tych wartości i uczuć znasz i sama sobie dopowiesz. I, na pewno wiesz że wymagają wzajemności i pewności ich otrzymania w równym stopniu w jakim je oferujesz...
... Czym jednak różni się ta miłość od miłości do chłopca, dziewczyny czy partnera? Przede wszystkim tym że w każdej sytuacji te uczucia mają pewien priorytet. To właśnie od tej osoby, w pierwszej kolejności, oczekujesz tego wszystkiego. To właśnie tej osobie dajesz, w pierwszej kolejności, wszystkie swoje uczucia. Jeżeli jeszcze dołożysz do tego wszystkiego sferę intymną. To przyśpieszone bicie serca i przyjemność związaną z bliskością czy dotykiem drugiej osoby. Tą rodząca się chęć na nowe doznania związane z własnym ciałem, pocałunki i całą resztę. To właśnie jest miłość między kobietą a mężczyzną...
... Tak więc, przypomnij sobie wszystkie uczucia jakie zawsze chciałaś dostać od rodziny, w chwilach dobrych i złych. Pomnóż je przez siebie i dodaj do tego to co chciałabyś/chciałbyś dostać i ofiarować chłopcu/dziewczynie, ze sfery intymnej. Jeżeli wyjdzie Ci że to chcesz ofiarować, i z wzajemnością dostać od chłopca/ dziewczyny. To, to jest własnie miłość która Cię, prawdopodobnie, dopadła.
...Może to wyszło mało romantycznie. Lecz romantyzm rodzi się we wspólnie przeżytych chwilach. Romantyzm to wspólne wspomnienia i chęć wspólnego przeżycia dalszych chwil, które staną się pożądanymi wspomnieniami. Niestety, a może stety, romantyzm jest tak bardzo uzależniony od sytuacji, od czasu i nas samych że głupotą byłoby wypowiadać się o nim. A tym bardziej, idiotyzmem by było, opisywanie, nawet ogólne, romantyzmu...

... to chyba wszystko, tak to odczuwam... Pozdrawiam...

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Irracja, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.