yestem yestem
 22 grudnia 2018 roku, godz. 12:33

Ha ha. :D
Mirek, jak lubisz takie klimaty, to jakiś czas temu widziałem "120 uderzeń serca" Campillo. ;)
Film ciekawy, choć mnie... przytłoczyły sceny erotyczne. :P:D
Pozdrawiam. :))