20 maja 2012 roku, godz. 16:23  0,0°C

„Sława lepiej pasuje zmarłym [...] to wypożyczony strój, żywi wyglądają w nim śmiesznie.”

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:23  0,0°C

Popularność to zwierzę, które karmi się samo sobą.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:23

Bywa, że latami walczymy z tym, co oczywiste, a niekiedy najbardziej szalone projekty zachwycają nas od pierwszego wejrzenia.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:23  0,0°C

Nikomu nie życzę, by od dzieciństwa musiał współistnieć z pięknem. Z rzadka widywane piękno opromienia świat. Dostępne na co dzień rani, pali i zadaje rany, które się nigdy nie zabliźniają.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:22  0,0°C
 Tekst dnia 16 sierpnia 2016 roku

Rzeczy na pokaz są tylko tym, czym są [...]. Płaskie. Nieme. Nie powinny pokazywać niczego innego, tylko siebie. Rzeczy na pokaz niczego nie wyrażają, należą do innych i są przez nich tolerowane tylko za tę cenę.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
fyrfle Mirek
 16 sierpnia 2016 roku, godz. 15:14

I tak i nie.

 20 maja 2012 roku, godz. 16:22  0,0°C

[...] odrobina świadomości to zawsze jednak świadomość.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:22

Siła piękna polega na wmówieniu tym, którzy się z nim stykają, że oni sami stają się piękni.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:22  0,0°C

Jako młody człowiek chciałem, żeby piękno było we mnie, byłem nieszczęśliwy. Teraz wiem, że jest ono wszędzie wokół, akceptuję je.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:22  0,0°C

[...] sukces to zazwyczaj coś, co nie pochodzi od artysty, lecz od publiczności.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:21  0,0°C

[...] każdy z nas ma trzy formy życia. Życie materialne: jesteśmy ciałem. Życie umysłowe: jesteśmy świadomością. I życie dyskursywne: jesteśmy tym, co o nas mówią.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:21  0,0°C

Tego dnia, kiedy się dowiedzieliśmy, że nasz Tazio rzucił się ze skały... byliśmy zdruzgotani. Nie może pan sobie wyobrazić tego bólu, który pogrąża w nicości dwadzieścia lat trosk, obaw i miłości... Po co? Dlaczego? [...] Po nic. Ale jest coś gorszego. Rozpacz przechodzi w poczucie winy. Co takiego zrobiliśmy? Czego nie zrobiliśmy? Jak spojrzeć w lustro, skoro widać w nim rodziców dziecka, które popełniło samobójstwo?

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:21

Nałóg to dowód człowieczeństwa.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:20  0,0°C

[...] doznawałem radości istnienia. [...] Że jestem czymś malutkim i wielkim zarazem: [...] kroplą w oceanie, kroplą bystrą, która zdaje sobie sprawę, że istnieje i że za jej sprawą istnieje ocean. Maleńka i wielka. Silna i nędzna.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:20  0,0°C

Zazdrośnik pluje tylko na tego, kto go przewyższa.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]
 20 maja 2012 roku, godz. 16:20  0,0°C

Z samobójstwem jest jak ze spadochroniarstwem: pierwszy skok jest najlepszy. Powtórka osłabia emocje, recydywa zniechęca.

Kiedy byłem dziełem sztuki
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa [...]

Kiedy byłem dziełem sztuki

Książka

Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno - wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co stanowi o naszej wyjątkowości? Jak zwykle u Schmitta, ważne pytania podane lekko i z przymrużeniem oka.

Inne książki

Dziecko Noego
0 cytatów
Dziecko Noego
0 cytatów
Moje Ewangelie
0 cytatów
Moje Ewangelie
0 cytatów
Trucicielka
0 cytatów
Trucicielka
0 cytatów
Trucicielka
0 cytatów
Intrygantki
0 cytatów
Zazdrośnice
0 cytatów
Noc ognia
0 cytatów

Książki na literę

Wydawnictwo Znak Literanova
Oprawa: miękka
Format: 124x194
Liczba stron: 264
Wydanie: pierwsze
ISBN: 978-83-240-2633-3
Tłumaczenie: Maria Braunstein
Data pierwszego wydania: dn. 18 stycznia 2007 roku
Okładka:
Kiedy byłem dziełem sztuki

2019-09-14, godz. 0:46

Aosami dodał(a) do zeszytu tekst Kiedy kobietę trzyma [...] autorstwa Éric-Emmanuel Schmitt

2017-05-26, godz. 15:05

2017-05-26, godz. 11:49

2017-03-26, godz. 22:39

2016-08-16, godz. 15:14

2015-11-08, godz. 11:06

2015-11-08, godz. 7:26

2015-11-08, godz. 7:11

2015-07-19, godz. 14:07

2015-07-19, godz. 11:25