7 lipca 2011 roku, godz. 16:01  37,8°C

Miał przecież nie czekać! Czekał.

Miała przecież nie pisać! Pisała.

 7 lipca 2011 roku, godz. 16:00  14,1°C

Wyobrażasz sobie zdradę wobec wszechwiedzącego Boga? Tego nie można w żaden sposób ukryć. To nie chodzi o to, że nie można ukryć czynów. Nie można ukryć myśli! Pragnień, wzruszeń, marzeń.

 7 lipca 2011 roku, godz. 16:00  21,2°C

Z jednej strony chcieli czuć tę bliskość. Z drugiej prosili Boga, aby wyzwolił ich z tego pragnienia.

 6 lipca 2011 roku, godz. 20:30  12,4°C

Wpatrywałem się w białą tablicę z jej imieniem i nazwiskiem. Nie miałem już łez. Zastanawiałem się, jak wytrwać milczenie Boga. Byłem pusty w środku.

 6 lipca 2011 roku, godz. 20:28  16,6°C

Tej nocy zrozumiałem, dlaczego mój ojciec pił, gdy umarła mama. Wódka była tej nocy jak tlen. Znowu można było oddychać.

jesienna mgła Anna
 12 lipca 2011 roku, godz. 16:22

Hm Co to za przekaz? Alkoholem nie rozwiążemy problemów, ani nie ukoimy żałoby. Alkohol na chwile ukoi tęsknotę z powodu utraty bliskiej osoby. Chcąc nie chcąc musimy wytrzeźwieć a kac moralny bywa gorszy niż sam żal za kochaną osobą. No chyba że jesteśmy bez skrupułów i dodatkowo uprzykrzamy swoim zachowaniem życie bliskich.

 6 lipca 2011 roku, godz. 20:19  13,0°C

[...] jesteśmy zanurzeni w eterze dźwięków i tak naprawdę cisza to tylko pojęcie poetów, pisarzy i głuchoniemych. Cisza nie istnieje. Gdzie nie ma próżni, czyli wszędzie tam, gdzie można oddychać i jest ruch, nie ma ciszy.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:45  2,6°C

Bo w Internecie najważniejsze są słowa i wyobraźnia.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:44  4,3°C

I tak jej chudość! Nieprzyzwoita, prowokacyjna, wyzywająca i nieosiągalna chudość! Odechciewało się pić nawet wodę mineralną, bo wydawało się, że ma zbyt wiele kalorii. Czasem miała wrażenie, że ta kobieta jest tak chuda, że można ją wysłać faksem.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:42  7,1°C

Sen, każdy sen jest jak psychoza. Ze wszystkim, co do niej należy: pomieszaniem zmysłów, szaleństwem, absurdem. Taka krótkotrwała psychoza. Nieszkodliwa, wprowadzana za zgodą i kończona z własnej woli poprzez przebudzenie. Oczyszczająca.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:38  4,2°C
 Tekst dnia 17 listopada 2016 roku

Nic tutaj nie rozprasza. Ani zapach, ani wygląd, ani to, że piersi są zbyt małe. W sieci obraz siebie kreuje się słowami. Własnymi słowami.

onejka onejka
 17 listopada 2016 roku, godz. 14:56

Mówisz ? ale ja sem naiwna ;)

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:35  6,3°C

Jeżeli nie wiesz, co odpowiedzieć mów prawdę.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:24  4,5°C

Doszłam z nim do końca każdej drogi. Zaprowadził mnie do tak cudownie grzesznych miejsc. Niektóre z nich są teraz dla mnie świętością.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:22  5,8°C

Nie, żeby wszystko spowszechniało. Nie aż tak. Ale zniknął ten napęd. Rozproszył się gdzieś w codzienności. Wszystko ostygło. Czasami tylko ogrzewało się, na chwilę.

 4 lipca 2011 roku, godz. 14:16  36,8°C
 Tekst dnia 13 lipca 2011 roku

Czy można się dziko pożądać, gdy zna się od kilkunastu lat i gdy widziało się go, gdy krzyczy, wymiotuje, chrapie, siusia i zostawia brudną muszlę klozetową?

 30 czerwca 2011 roku, godz. 2:06  4,5°C

On to z pewnością zrozumie i odejdzie od nas. Ale i tak pozostanie mi po nim cały wszechświat. Niemowlęcy.

Janusz Leon Wiśniewski

Autor cytatów

Autorzy na literę

2019-10-31, godz. 19:59

Konstantine dodał(a) do zeszytu tekst Mózg dobrze [...] autorstwa Janusz Leon Wiśniewski

2017-09-16, godz. 16:06

2017-07-05, godz. 12:41

2017-06-18, godz. 13:09

2017-06-18, godz. 13:08

2017-01-24, godz. 17:42

2017-01-24, godz. 13:45

2016-12-27, godz. 17:56

2016-11-17, godz. 14:56

2016-11-17, godz. 14:52