20 sierpnia 2012 roku, godz. 00:40  6,8°C

Chce Cię

Kłamałam. Nigdy wcześniej Cię nie okłamałam, więc proszę wybacz mi. Kłamałam, mówiąc że lepiej gdybyś zniknął, że Twój widok nie jest mi potrzebny, że już nie chce Cię widywać przypadkiem. Nadal przypadkiem chce Cię widywać, nadal chce Cię mijać obojętnie. Wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twojej osoby. Bez zarysu ukradkiem dojrzanej sylwetki. Bez tego, że znowu mijasz mój dom. Życie bez tych przewidywalnych przypadków jeszcze nie jest osiągalne. Lepiej mi się wstaje z poczuciem, że gdzieś tam Cię minę, że nie wyjechałeś na długo, że nie przeprowadziłeś się daleko, że nie założyłeś rodziny, że może kiedyś wrócisz, nie do mnie, ale pamięcią do nas. Chociaż nas już nie ma, drzwi są wciąż niedomknięte. Dobrze, że nikt nie trzasnął i nie wyszedł nimi, że nadal skrzypią wieczorami od przeciągów tęsknoty, że jest szansa. Właściwie jej nie ma, ale gdybyś chciał to zawsze możesz nimi wejść, może kiedyś to zrobisz? A może z biegiem czasu drzwi same się zamkną delikatnie i nie będą już skrzypieć?

CzerwonaJakKrew Laura
 20 sierpnia 2012 roku, godz. 00:48

Podoba mi się, ale zbyt krótko… "Skrzypią od przeciągów tęsknoty" - uwielbiam tę metaforę…

Pozdrawiam,
CZerwonaJakKrew

 17 sierpnia 2012 roku, godz. 17:35  4,2°C

Modlitwa dla upadających:))

"Nie re­zyg­nuj z marzeń, nig­dy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne."

Carlos Ruíz Zafón

Teraz kiedy już wszystko jasne nie musisz się już bać, odetchnij w spokoju, lawina zeszła w dół. Wyobraź sobie, że jesteś na pięknej wyspie, bez ludzi, układasz z liści palmowych bezkształtny wzór człowieczych myśli, nie gonisz za nimi, same idą naprzód. Proś teraz Wszechświat o spełnienie wszystkich marzeń, zresetuj to co było i kochaj bez zależności. Miej wiarę, że to co zasiejesz uzbiera się w piękny kłos [...]

Albert Jarus Albert
 17 sierpnia 2012 roku, godz. 20:41

mój klimacik :)

 10 sierpnia 2012 roku, godz. 14:47  2,3°C

Czasem

Ludzie od­chodzą, przychodzą, cza­sem się zat­rzy­mają, cza­sem uciekną, cza­sem po­roz­ma­wiają, a cza­sem krzy­wo po­pat­rzą, cza­sem są be­zin­te­resow­ni ale tra­fiają się i ta­cy co ro­bią wiele rzeczy jak nie wszys­tko w swoim in­te­resie. Cza­sem nas lu­bią, a cza­sem nie, cza­sami się kłócą a cza­sami przychodzą z ręką wy­ciągniętą na zgodę. Cza­sami mają ciężkie cha­rak­te­ry, a cza­sami nap­rawdę faj­ne. Cza­sami wiodą nud­ne życie, a cza­sem aż chce sie [...]

Albert Jarus Albert
 10 sierpnia 2012 roku, godz. 19:57

za dużo "czasem" w tym "czasem"
rozumiem przekaz, ale inną drogą powinnaś pójść
jednak jak na początek... zamilczę :)

 10 sierpnia 2012 roku, godz. 2:57  6,3°C

Rzeka oczekiwań

Podobno mamy dobierać się w pary. Podobno... Mamy przytulać się, okazywać miłość, tak szczerą że aż krew. Mamy wspólnie się pocieszać. Podawać rękę gdy ten drugi sił już nie ma. Rozwiązywać swoje problemy, zawsze czekać z należytą radą, szczerym uśmiechem. Podobno... To wszystko układa się w tak piękną całość, że aż mam wrażenie baśniowości, czekam tylko na jednorożca w różowej kokardzie. A sam początek? Tego nikt nie pamięta. Jak możnaby od razu, zaraz. A my pod górkę z tak ciężkim plecakiem. W [...]

agoraa agoraa
 21 września 2012 roku, godz. 22:10

Może i o to chodzi.
Ale tak w rzeczywistym rozrachunku nie bywa.
Ktoś zawsze bardziej, albo mniej
Nie ma stabilności
Zawsze nie istnieje.

 6 sierpnia 2012 roku, godz. 19:24  2,3°C

Czas obecny a PRAWDA

W obecnych czasach zalewani jestesmy informacja. Ale jak przecedzic i przefiltrowac co jest wiarygodne, zgodne z faktami, autoryzowane? Umiejetnosc selekcjonowania informacji okazuje sie wazniesjsza od mozliwosci dostepu do danych. Podyskutujmy o procesie tej selekcji: co robic, czego unikac, porady, nowe pomysly, dzielenie sie pozytywnym i negatywnym doswiadczeniem.

Albert Jarus Albert
 7 sierpnia 2012 roku, godz. 12:00

Za krótko, literówki itp., ale fajnie się zaczęło...

 5 sierpnia 2012 roku, godz. 14:52  2,3°C

Singlowskie spoiwo małżeństw.

Mówili, że nie można byc singlem z wyboru. Nie sądze bym go nie miała. Postac singielki, spełniającej się, silnej kobiety tak do mnie przywykł, że mój ostatni wyskok w bok był niemalże szokiem na mieście. Pytają się mnie, jak tak można, ile jeszcze, że niby dlaczego. Jak patrze na swe odbicie w lustrze, to widzę że można, bo przecież jestem, przecież to ja w całej swej okazałości. Nie sądzę by to była kwestia pewnego przyzwyczajenia. To raczej kwestia pewnego odzwyczajenia. Do nikogo nie należę, nic nie muszę. [...]

agoraa agoraa
 5 sierpnia 2012 roku, godz. 16:37

Spotykając Panią prywatnie, pewnie byłabym pełna podziwu jeśli tworzy Pani na prawdę szczęśliwą rodzinę. Relacje na takim poziomie będą zawsze mile postrzegane przeze mnie, chocby z perspektywy moch nadal kochających się rodziców. Moje patrzenie na relacje damsko męskie niestety zostały zniszczone. W tym tekście, nie chciałam urazic żadnej, szczęśliwej małżonki. Bardziej skupiłabym się tych, które na siłę trzymają partnerów, postrzegając mnie tę niedobrą singielkę jako zło konieczne. A ja po prostu inaczej kreuje swój świat. Pozdrawiam ; )

 4 sierpnia 2012 roku, godz. 3:09  6,5°C
.
Amira
 20 stycznia 2014 roku, godz. 20:22

Wiem :)

Nie sądzę jednak, byś potrafiła mi pomóc. Z moim negatywizmem jeszcze nikt nie wygrał. Nowego wyglądu też nikt mi przecież nie podaruje, a o akceptacji tego, co jest, nie ma mowy.

 2 sierpnia 2012 roku, godz. 3:23  4,2°C
.
agoraa agoraa
 2 sierpnia 2012 roku, godz. 16:54

Chciałabym napisac więcej. Byłoby bardziej seksistwoskie, pewnie byłabym bardziej feministyczna niż zwykle ; )

 27 lipca 2012 roku, godz. 23:04  4,2°C

Droga

Wsiadając do pociągu poczułam strach, zza szyby widziałam moich przyjaciół oddalających sie… miałam wrażenie jakbym odjeżdżała i miał już nigdy nie wrócić.
Jechałam podziwiając widoki i rozmyślając nad swoim życiem… gdzie koniec a gdzie początek.. A może nie ma końca tylko wieczna walka… aby dojść do mety trzeba rozpychać się łokciami tak szeroko jak się da, bo każdy chciał dotrzeć, dotrzeć do swojego celu. Lecz wiele z nich rezygnowało już w połowie ze swoich marzeń, zupełnie nie dając im szansy.
Świat jest pokręcony… tak naprawdę nie potrafimy odróżnić dobra od zła… mijamy się nie zważając uwagi na znaki, których jest tak wiele, wystarczy dobrze się rozejrzeć by nadać swojemu życiu odpowiedni kierunek, nie koniecznie pędzącym z wiatrem.
Większość tylko chce brać nie dając nic w zamian … a jakby tak każdy miał odrobinę zdrowego ‘rozsądku’ życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej… czy to możliwe?

Albert Jarus Albert
 28 lipca 2012 roku, godz. 22:42

zdecydowanie wyglądałoby calkiem inaczej

 27 lipca 2012 roku, godz. 10:13  7,6°C

Pomylony OPTYMISTA.

Pomylony optymista to osoba lub światopogląd, który zaprzecza temu, co się dzieje wokół, myśląc i czyniąc inaczej niż chce tego umysł zbiorowy. W umyśle zbiorowym nie ma miejsca na współczucie, radość i dobre maniery, wszystkie te cechy przestały istnieć odkąd pojmujemy wolność w kategoriach nonszalancji i zewnętrznej maniery. Styl w jakim człowiek próbuje się wyzwolić od trudności dnia codziennego ociera o szaleństwo pod hasłem: "poniżaj drugiego a staniesz się sławny." Nie da się zaprzeczyć, że żyjemy w kraju pełnym negacji i zaprzeczeń, trend bycia na fali opiera się na założeniu, że jeśli nie będziemy "przeciw", możemy przestać istnieć. Dlatego optymista ma małe szanse, by odnaleźć swoje powołanie jakim jest dzielenie się wszystkim, co w człowieku najlepsze.
Sukces jednego Polaka jest porażką drugiego - taka jest niestety świadomość Narodu, który jeszcze nie wie, po której stronie życia się opowiedzieć. Czy tej, która jest za rozwojem i świadomością, czy za tą jaką uprawiamy od stuleci - nieznośnego połączenia wiary i absurdu.

Pozdrawiam

Albert Jarus Albert
 27 lipca 2012 roku, godz. 13:41

Jak Sheldonia...
gorzki smak prawdy

 22 lipca 2012 roku, godz. 12:04  6,3°C

Polityczna demagogia.

"W po­lity­ce cała sztu­ka po­lega na tym, aby mieć dob­re oczy i umieć wy­korzys­tać śle­potę innych. " Émile Zola
Śmierć wyzwala z niedoskonałości...i różnie można to interpretować, choć prawda leży zawsze pośrodku. Wyznaczyliśmy sobie pewne normy, których naruszenie w opinii ogółu jest niedopuszczalne, zatem Ci, którzy je łamią są karani. Jednak często pod płaszczykiem moralności kryje się sekret występku, którego jeśli świat nie widzi uznaje się jako nieistniejący. Szlachetność i odwaga zawsze [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 22 lipca 2012 roku, godz. 23:31

I cóż ja mogę powiedzieć? Że mi się podoba, że ciekawie napisane, i że się z Tobą absolutnie zgadzam... Taki demokratyczny, oczekujący tylko na szybciutki efekt bajzel... Bo przecież mogę sobie przez chwilkę na czas wyborów pookłamywać pół mojego kraju, prawda? Eeeeh, ale co te kilka osób może zrobić... Walka z polityką, a raczej o politykę, to walka z góry przegrana.

Pozdrawiam,
Czerwona

 19 lipca 2012 roku, godz. 19:21  30,8°C

Prawo do ignoracji...

Ignorancja - nieświadomość, niewiedza, nieznajomość, ciemnota, głupota, ograniczenie, niedomyślność, krótkowzroczność.

Gdy kolejna osoba mówi, że ją ignoruje albo, że ma ignorancja granic nie zna, mam ochotę wykrzyczeć jej w twarz, że to nie ja, a ona mnie ignoruje. Przecież mnie nie słucha, jak opowiadam o temacie kompletnie jej nie interesującym, ale grzeczność przecież wymaga kultury(prawda?), przecież nie odpowiada na moje pytania zafrasowana własnymi myślami, przecież nie umie mi doradzić, przecież nie [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 22 lipca 2012 roku, godz. 1:06

Dziękuję... Cieszę się bardzo, że przeczytałaś... Eeeeh, no cóż, może żyję w takim środowisku i kogoś tu źle oceniłam, ale mi się wydaje, że starsze pokolenie ma więcej pokory, więcej czegoś, co nauczyło ich życia... Nowe pokolenie wszystko ma podstawione pod nos, po prostu... Ale dziękuję, że przyjemność sprawiłam swoimi "wypocinami" :)

 18 lipca 2012 roku, godz. 14:28  4,1°C

Rzeczywistość pod beretem.

"Nie ma końca spo­rom o źródło dob­ra i mo­ral­ności. Ob­rońcy re­ligii nieus­tannie wy­taczają ciężkie ar­ma­ty, że człowiek bez re­ligii byłby is­totą amo­ralną. Lęk przed etyką nieza­leżną jest tak wiel­ki, że również niektórzy niewierzący wygłaszają cza­sem stwier­dze­nia o tym, iż re­ligia jest niezbędna dla ut­rzy­mania mo­ral­ne­go porządku. Nie po­magają tu bijące w oczy przykłady amo­ral­nych zacho­wań owych re­ligij­nych stróżów mo­ral­ności, ani fakt, że [...]

Sheldonia Laura
 19 lipca 2012 roku, godz. 23:15

Mądrze napisane... mądre spojrzenie na świat... Pozdrawiam i popieram.

 17 lipca 2012 roku, godz. 12:18  2,8°C

Żyd, katolik - jeden stolik!

"Jeśli jed­na oso­ba ma uro­jenia, mówi­my o cho­robie psychicznej. Gdy wielu ludzi ma uro­jenia, na­zywa się to religią." Richard Dawkins
To bardzo "śliski temat", ale...nie czytałem relacji z krakowskiej knajpy, nikt oprócz obrażonych i obrażających nie jest w stanie wypowiedzieć się na ten temat. Jedno jest pewne - mamy problemy z tolerancją! Naród Żydowski ma problem od mitycznych czasów Chrystusa z osiadłym trybem życia, taki już jego los - są wszędzie, ale nigdzie miejsca zagrzać nie mogą. Naród Polski [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 17 lipca 2012 roku, godz. 23:26

Kurczę, przeczytałam dopiero Twoje dwa teksty, a nie mogę się doczekać następnych... Wciągasz, piszesz cynicznie, ostro, baaaardzo mi się podoba... I to jest prawdziwy felieton, na który czekałam od wielu tygodni. Czekam na więcej i obiecuję, że stanę w kolejce po Twój pierwszy felieton wydany w jakiejkolwiek gazecie...

Pozdrawiam,
Czerwona

 16 lipca 2012 roku, godz. 23:02  4,7°C

Trochę "definicji" emocji.

"Nikt nic nie czy­ta, a jeśli czy­ta, to nic nie ro­zumie, a jeśli na­wet ro­zumie, to nic nie pamięta. " Stanisław Lem
Współczucie - jest go strasznie mało, a jeśli zaczynamy je okazywać zazwyczaj działamy mechanicznie, w sposób wyuczony. Jeżeli komuś współczujesz niekoniecznie musi o tym wiedzieć, bardziej to stan ducha niż emocja. Przejawem współczucia nie jest słowo, od niego nikomu nie zrobi się lepiej; w połączeniu z empatią tworzy rodzaj więzi, która pozwala rozumieć się bez słów. Nierozerwalnie [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 17 lipca 2012 roku, godz. 00:53

Hmmm, jak na mój gust, jest aż za bardzo cynicznie. Bo miłość(na szczęście) jeszcze istnieje, a słowo 'kocham' jest jednym z najpiękniejszych i najtrudniejszych do wypowiedzenie, a z wyświechtanych frazesów, nic w sobie nie posiada.
Może ze współczuciem jest trochę, jak napisałeś, bo zwykłe współczucie najczęściej zamienia się w litość.
Natomiast szczęście... Po prostu, jest nam bardzo trudno powiedzieć sobie samemu, że jesteśmy szczęśliwi albo raczej zdać sobie z tego sprawę...
Ale stylistycznie i językowo podoba mi się.

Pozdrawiam,
CzerwonaJakKrew :)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. godzinę temu

ok. godzinę temu

one drop for all wskazał(a) tekst Zeszłam z drzewa po [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: Lila Róż

ok. godzinę temu

one drop for all skomentował(a) tekst kolejny Dzień [...] autorstwa AdamP56

ok. 5 godzin temu

Nölle skomentował(a) tekst Depresja teraz to takie [...] autorstwa marka

dzisiaj, godz. 0:25

Entuzjasta_1986 skomentował(a) tekst Co gorsze, kraść [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 22:41

dzisiaj, godz. 22:23

szpiek skomentował(a) tekst Depresja teraz to takie [...] autorstwa marka

dzisiaj, godz. 22:22

piórem2 skomentował(a) tekst Chcesz aby ludzie z [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 22:21

piórem2 skomentował(a) tekst Chcesz być lubiany, [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 22:15

Jacob_Filth skomentował(a) tekst Depresja teraz to takie [...] autorstwa marka