19 czerwca 2012 roku, godz. 22:45  2,3°C

kobiety vs. męska przemoc

Otworzyłam oczy, znów zbyt boleśnie i nieoczekiwanie. To prawda, że najważniejszą wartością jaką nosi w sobie człowiek jest jego godność, jego własne osobista godność. Módlmy się byśmy nigdy w nią nie zwątpili, nigdy z własnej głupoty. A co, jak ktoś chce nas niej pozbyć?.Co jak życie krzywdzi, a my nie mamy już tak twardych kolan by się podnieść? Wszystko wydaje mi się takie proste. Przecież rzuca o ziemie, zdeptana, w najgorszym wypadku opluta 5 złotówka, nadal ma swoją wartośc, nader ważne - nadal ma taka [...]

agoraa agoraa
 20 czerwca 2012 roku, godz. 17:19

Nigdy nie jest za poźno na zmiany. Globalizacja się szerzy, stajemy się społeczeństwem informacyjnym. Nie powinniśmy się bać, wychodzić z założenia, że już nic nie da się zmienić. Skoro dało się czegoś pozbyć, jesteśmy w stanie to odzyskać.

 16 czerwca 2012 roku, godz. 12:58  9,8°C

Kilka słów o muzyce...

"Ach, muzyka... To magia jeszcze większa od wszystkiego, co tutaj robimy..."

Czy powinniśmy ograniczać się do jednego gatunku muzyki?
Jeszcze kilka tygodni temu tak sądziłam... Zachłysnęłam się falą metalu, napływającą z każdej strony, począwszy od wychwalania tego gatunku na wszelkiego rodzaju forach internetowych, skończywszy na namowach przyjaciół... Więc zaczęła się moja euforia oraz nastawienie całkowicie pro metalowe."Bracia i siostry metalu", "to więcej niż religia to sposób życia",takiego rodzaju hasła [...]

CzerwonaJakKrew Laura
 27 czerwca 2012 roku, godz. 22:40

Tak... Muuuuzyka... Ja ją uwielbiam, a The XX wprowadzają taki spokój, głosy wokalistów tworzą przepiękną harmonię, aaach... :)) Mogłabym pisać i pisać o muzyce, bo co to byłoby za życie bez muzyki..

 15 czerwca 2012 roku, godz. 13:59  2,2°C

martwość, gdy życie jeszcze woła

Wyżywamy się wszędzie, o wszystko na sobie na wzajem. Wyżywamy się za to, że pani w sklepie nie odpowiedziała dzień dobry, za to że autobus znów spóźniony. Wyżywamy się, za pogode, że pokrzyzowała plany, dała nam w kość. Wstajemy, zbyt wczesnieśnie, albo zbyt późno i na wariata biegniemy do pracy. Wszystko składa się w jedną wielką jaskinie zła, cierpienia i marazmu. Nie uśmiechamy się, bo przecież nie na to już czas. Nie wychodzimy do miasta z gronem przyjaciół pod pachą, przecież tyle roboty na jutro. [...]

Gaia Beata
 16 czerwca 2012 roku, godz. 21:03

rozumiem i doceniam
:)

 12 czerwca 2012 roku, godz. 19:58

globalne ogłupienie

Mniej więcej od 4 lat mówi się o globalnym ociepleniu. Niemal każdy potrafi wypowiedzieć się na jego temat– topnienie lodowców, emisja dwutlenku węgla i efekt cieplarniany - to niemal slogany. Ale co my tak naprawdę o nim wiemy? Tylko to, co propagują media. A co jeśli jest to tylko polityczną manipulacją?
Ciekawostką jest, że emisja gazów cieplarnianych stanowi zaledwie… 3% całości i jest niczym wobec erupcji wulkanów, pożarów lasów, sawann i równin. Już nie wspomnę, że gdyby nie efekt cieplarniany, nie było by [...]

 2 czerwca 2012 roku, godz. 15:47  2,3°C

Opadła kurtyna złudzeń.

Wierzyłam w motylki w brzuchu, w błysk w oku na Twoj widok. To wszystko tworzyło moją wewnętrzną religie. Religie z która trwałam i z którą pragnęłam umrzeć. Wierzyłam w to wszystko tak mocno jak już wierzyć w nic nie będę. Potem moja wiara zderzyła się z murem rzeczywistości. Było to twardy mur, jednak ku mojemu nieszczęściu nie tak trwady by mnie zabić. Zabić doszczętnie. Mur ten zabrał mi wrażliwość, wrażliwość na to wszystko co chciałam Tobie ofiarować, bądz co wmówiłam sobie,że mogę dać. [...]

agoraa agoraa
 3 czerwca 2012 roku, godz. 13:06

Czy możemy ranić innych w imię Naszego cierpienia? Czy adekwatne jest podcinać sobie skrzydła byleby nie być bliżej z kimś, juz nie z naszej przyczyny lecz z jego skutku. Ale jeśli na to spojrzeć, czy adewatne i szczere będą te wszystkie próby z góry zakończone fiaskiem? Gdzie jest granica po przejściu której nie jesteśmy w stanie współżyć z kimkolwiek innym, kiedy jest powrót i możność współgrania? Boję się, że oszukuję tak samo jak on mnie wtedy. Boję się, tak panicznie,że daje przeklętą nadzieje, której tak doszczętnie brzydziłam się wtedy i brzydzę się dziś. Pozwalam się łudzić, łudzić, że miłość mnie dosięgnie. Daję się kochać, to mi pozostało skoro nic nie jeste w stanie pobudzić mnie tak jak wtedy. Cierpie, bo obiecałam sobie nie być taką jak Ty, a dziś budzę się i dochodzi do mnie ten krzyk miłości, który zapycha mi uczy po brzegi. Krzyk, który powinnien rozbudzić moje serce, a jest tylko krzykiem, który jestem w stanie wytrzymac - nic poza tym.

 1 czerwca 2012 roku, godz. 23:06  5,7°C

Czas nie leczy ran

Pomyśl, ile razy ktoś Ci próbował wmówić, że czas leczy rany? Ile razy ktoś Ci powtarzał, że wraz z upływem czasu zapomnisz o osobie, której wtedy Ci tak bardzo brakowało? Często sami sobie coś tak głupiego wmawiamy…

Czy nie mówiła Ci tego przyjaciółka próbując Cię pocieszyć po rozstaniu z facetem, na którym Ci zależało? Czy nie mówili Ci tego kumple po tym jak skończyłeś kilkumiesięczny związek?

Wszyscy oni Cię okłamywali. Robili to dlatego, bo wcześniej ktoś w podobny sposób okłamał ich. [...]

Albert Jarus Albert
 2 czerwca 2012 roku, godz. 16:27

Poruszasz tematy, na które nie ma odpowiedzi na tak lub na nie.
Wg mnie wyrażanie opinii za wszystkich psuje całokształt dzieła, nie każdy chce byc wrzucony do tego samego worka... może jesteśmy podobni, ale nie tacy sami.

 28 maja 2012 roku, godz. 15:00

Kobiety vs. świat

Kiedy stajemy się obiektami seksualnymi zdecydowanie się z tym nie zgadzamy. Poczucie oburzenia jest przerażajace. Bundujemy się w imię kobiecych praw. Zadjemy do zrozumienia,ze nie jestesmy tylko przystankiem na którym pozostawia się nasienie. A co dzieje się, kiedy spotykamy kogoś, kto wcale nie traktuje nas przedmiotowo? Jak wówczas się czujemy? Zdrowy rozsądek podpowiada mi, iż kobieta ktora znalazła męzczyzne ktoremy nie zalezy tylko na seksualnych aktach.. jest niemalże księżniczką. Byłby tak w rzeczywistosci... gdyby [...]

agoraa agoraa
 2 czerwca 2012 roku, godz. 15:49

Paladin - jeśli chęci są a możliwości pozwolą, to kilka moim płodów wewnętrznego buntu po wojnie. http://www.cytaty.info/felieton/wierzylamwmotylkiw.htm

 28 maja 2012 roku, godz. 00:02  2,3°C

Gorycz się przelała.

Wiem jak to jest, jak mogłeś się czuć. Jak ktoś chcę ofiarować Tobie wszystko, wszystko co ma. Jak usilnie wierzy,że Ty też tego chcesz. Wiem, jakie to poczucie,że uczucia tej drugiej osoby są zbyt silne, ponad Twoje możliwości. Wiem, jak robi się przykro, przynajmniej mi się robi ,gdy wiem,że w mnie nic nie płonie. Doceniam,że pozwoliłeś siebie kochać, podczas gdy Ty nie czułeś nic. Dziękuję,że dałeś mi choć na chwile uwierzyć,że jestem szczęśliwa i owo szczescie tak niefortunnie zapakowane przyjąłeś choć [...]

agoraa agoraa
 28 maja 2012 roku, godz. 00:28

A czy to możliwe, by nie odczuwać już tego co bohaterka. Marazmu? Jak można dopuścić do pustki z którą sie walczyło. Jak można sprzedać swoje uczucia, sprzedać na wieczność byleby już nie kochać. A obiecywała, że taka nie będzie. Ze po prostu wyleczy się z tego 'zacpania' Obiecywała być tak samo emocjonalna, tylko juz w zdrowych relacjach. Z obietnic pozostało tylko jedno słowo 'obiecywała'. Nie ma emocjonalność, łzy są już tylko słone. Są zdrowe relacje, których sensu nie widzisz, w których sensu odnaleść nie możesz. Jak można teraz krztusić się łyżką, na której kiedyś podawałaś/łeś sobie odtrutkę? Jak to możliwe przedawkować rekonwalestencje, która miała Ciebie wyleczyć? Bohaterka wie, że można.

 25 maja 2012 roku, godz. 22:15  2,3°C

Ale ja nadal Cię kocham

Ale czy aby na pewno? Bo ja w to szczerze wątpię. Jednak jeśli uważasz, że kochasz to dlaczego nie dasz odejść? Dlaczego nie dasz żyć? Dlaczego nie pozwolisz na szczęście bez Twojego udziału?

To żenujące, a za razem strasznie powszechna sprawa. Gdy dochodzi do rozstania dwojga ludzi zazwyczaj to nie jest obustronna decyzja. Osoba, która inicjuje rozstanie odchodzi w milczeniu. Jest spokojna, bo wie, że teraz może być już tylko lepiej. Natomiast w tym samym czasie ta druga osoba rozpoczyna swój lament.

Mija miesiąc, [...]

bystry.76 bystry
 25 maja 2012 roku, godz. 22:33

To raczej zależy od człowieka, a nie od miłości. Do jednych dociera to miesiącami, co odbija się na drugiej osobie, a do drugich dociera od razu i starają się żyć bez niej, nie zakłócając jej życia.Jedni umierają w spazmach, drudzy w pokoju.A to, że ktoś odchodzi, wcale nie oznacza, że jest szczęśliwy bez niego, niej.Czasami trzeba.I czy naprawdę nigdy go dla niego tutaj nie było?gdyby tak było to nic by się nie zaczęło...

 25 maja 2012 roku, godz. 00:52  2,3°C

Uczę się od Ciebie

Lubię obserwować ludzi. Na ulicach, w tramwajach, na imprezach, w supermarketach – gdziekolwiek. Lubię ich słuchać, rozmawiać z nimi. Lubię patrzeć na ich porażki i sukcesy. Wyciągać z nich wnioski. Analizować strategię działań. Patrzeć jak się podnoszą i jak upadają. Jak płaczą i jak się śmieją. Lubię uczyć się na ich błędach.

Sama natomiast czasami dzielę się swoimi błędami z innymi ludźmi. Żeby ich ostrzec. Zaoszczędzić im czasu, zmartwień, a czasami pieniędzy. Dostaje od Was lekcję, więc sama [...]

Albert Jarus Albert
 25 maja 2012 roku, godz. 11:07

Słuszna uwaga, fajny tekst...Niestety większość z nas nie chce wyciągać wniosków z cudzych doświadczeń, a by się przydało :)

 22 maja 2012 roku, godz. 19:28  10,2°C
.
loveforever Paulina
 23 maja 2012 roku, godz. 18:13

Nie ma żadnego powodu do miłości, tak jak wypowiedziała się dwójka moich poprzedników.
I tak, miłość jest ślepa.

 22 maja 2012 roku, godz. 11:33  2,7°C

„Droga do piekła jest wybrukowana dobrymi chęciami”

Odnaleźć samego siebie jest trudnym zadaniem. Największymi przeszkodami do pokonania są społeczne wzory i ideały.
Unikając naśladownictwa tych że wzorów i ideałów, które narzucają ci autorytety, jesteś człowiekiem wyzwolonym. W poszukiwaniu samego siebie pamiętaj, że staniesz pomiędzy granicą wolności i wyobcowania się z własnej natury. Linia tej granicy jest niezwykle cienka, więc wykreowanie obrazu samego siebie i dążeniu do jego realizacji, nie jest właściwą ścieżką. Tak postawiony sobie cel stwarza jedynie pozory wolności.
Cudze oceny nie mogą mieć wpływu na ciebie.
Natomiast popełnianie błędów jest rzeczą ludzką. Unikaj oceniania nie swoich błędów. I nie chodzi tu o brak krytycyzmu, lecz unikanie wychwalania bądź pogardzania innymi ludźmi.

[ od przyjaciela Piotr ]

Sol 8 Ogień
 1 lipca 2012 roku, godz. 20:21

:)) Wiesz mądrość zazwyczaj przychodzi z wiekiem i doświadczeniem ... Dziękuje miło mi i wzajemnie :))
Spokojnej niedzieli i do miłego :)) Pozdrawiam :))

 21 maja 2012 roku, godz. 10:46  5,7°C

Omnipotencja - zbiorową drogą na rzeź

Stajesz się adaptacyjnym tworem, aby tylko iść najwygodniejszą w danym momencie drogą.
Godząc się na tak wiele za tak niewiele, wbrew wszelkiej naturze przestajesz samo stanowić o sobie.
W tej grze umysłowych pozorów zechciej uwierzyć, że to inni będą stanowić o twoim życiu i tożsamości.
Ty zaś będziesz marionetką tego teatru życia.

[ od przyjaciela Piotr ]

Sol 8 Ogień
 21 maja 2012 roku, godz. 23:20

Jeszcze kilka słów - rozwiewających wątpliwości dla:
jestem -M
Uzyskując swoją tożsamość stając się zdrowym człowiekiem. Nie odczuwasz dyskomforty wynikającego z żalu, że to wszystko co robiłaś dotychczas było wbrew tobie. Odczuwałaś lęk, czasem był to stres a może nawet depresja. Twoje ciało nie współgrało, a poranne przebudzenie się ze snu już nie budziło zachwytu czy radości. Zatem tożsamość - tak dla siebie, to nie zwykłe TAK, lecz AŻ.
Pytasz się, gdzie jest w tym wszystkim drugi człowiek?
Otóż jest i on. Jesteś energiczna, komunikatywna, stanowcza, odważna - żyjesz.. Jedni cię podziwiają inni gardzą z zazdrości, ale ty wiesz, że dla tych pierwszych stanowisz przykład, jak można czerpać radość z życia.

 20 maja 2012 roku, godz. 18:29  13,4°C

Seks nie jest dowodem

Jacyś ograniczeni umysłowo ludzie zwykli mówić, że seks jest dowodem miłości. Śmiać mi się chce, gdy to słyszę. Dowód to z definicji okoliczność lub rzecz dowodząca czegoś, świadcząca o czymś. Ale czy miłości możemy być kiedykolwiek pewni na sto procent? Czy coś może jednoznacznie wskazywać na miłość? Przecież my nawet dokładnie nie wiemy czym ona jest, jak wygląda i z czym to się je…

Jeśli nie potrafimy dokładnie sprecyzować samej miłości to jak możemy mówić, że coś jest jej dowodem? Przecież to [...]

lost_inside Amelia
 24 maja 2012 roku, godz. 21:03

Nic dodać, nic ująć - wspaniałe!

 13 maja 2012 roku, godz. 15:50  4,0°C

Zrodzona przez ogień i wodę.

Zastanawialiście się kiedyś, co znaczy miłość? Na pewno to robiliście, każdy z nas o tym czasem myśli. A czy przyszło wam do głowy, że miłość dla każdego może oznaczać coś całkiem innego, oryginalnego, własnego? Dla niektórych miłością może być wyjście z ukochaną osobą na spacer po łące wczesnym rankiem, wśród rannej rosy i budzących się do życia owadów; dla innych miłością będzie prezent otrzymany od ukochanego w jakiejś wyjątkowej chwili; jeszcze inni powiedzą, że dla nich miłością jest [...]

Lacrimas Michał
 14 maja 2012 roku, godz. 22:38

Przez miłość człowiek uczy się życia.

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Żyć bez życi, to [...] autorstwa fyrfle

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Czasami wystarczy [...] autorstwa tallea

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Czasami wystarczy [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

PetroBlues skomentował(a) tekst Szczerość przemawia [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst Pies ma taki zmysł, że [...] autorstwa sprajtka

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Dostałam dzisiaj [...] autorstwa sprajtka

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Życzę Wam serdecznych [...] autorstwa sprajtka

ok. pół godziny temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst życie gdybyś ty [...] autorstwa onejka

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst życie gdybyś ty [...] autorstwa onejka

ok. pół godziny temu

szpiek skomentował(a) tekst Gdy twoim największym [...] swojego autorstwa