14 października 2020 roku, godz. 13:17 1,9°C

PRZYSWÓJ I ZAPAMIĘTAJ, BO POLAK JESTEŚ

Właśnie w okolicach czternastego października flora stroi się w najcudowniejsze kolory, aby uczcić i oddać hołd polskiej nauce i edukacji, czyli wszystkim nauczycielom i osobom wspomagającym ich wysiłek: pedagogom, psychologom, psychiatrom, policjantom, księżom, kucharkom, rechabilotantom, wolontariuszom, konserwatorom, sprzątaczkom, ochroniarzom, szkolnym sklepikarzom i oczywiście rodzicom oraz pracownikom kuratoriów i ministerstw. Ja też pragnę złożyć im wszystkim podziękowanie i wyrazić wielkie uznanie za ich siłaczkowski w wielu momentach trud.

Kilka dni temu przeczytałem w portalu Wirtualna Polska artykuł oparty między innymi o wypowiedzi nauczyciela roku 2018 pana Staronia. Rodzice skarżyli się w nim redaktorowi, że edukacja jest przeładowana przez ten pierwszy miesiąc roku, że w niektórych szkołach, z niektórych przedmiotów, uczniowie mają wystawione po 28 ocen. Artykuł był raczej w tonie nie zgadzającym się na to, a przytakiwać zdawał się temu nauczyciel tamtego roku. Zamiast nauki angielskiego proponowano w nim oglądanie filmów z lektorem, nie zadawanie tyle pracy do domu, zwłaszcza w niedzielę i uczenie tego, co jest w życiu praktyczne, nie bardzo ten temat rozwijając.

Ja pozwoliłem sobie ten felieton przepracować z doświadczoną nauczycielką z wielkiego miasta. Ona go wyśmiała. Powiedziała, że system nauki jest dobry, co nie przeszkadza jej wprowadzać swoich innowacji, na przykład multimedialnych. Ona codziennie zadaje i codziennie sprawdza wiedzę krótkim sprawdzianem, bo inaczej u uczniów pojawia się po prostu lenistwo i niechęć do nauki i pracy. A edukacja ma za zadanie w nim wyrobić pracowitość, uczciwość i systematyczność. Taki człowiek jest państwu polskiemu potrzebny, nie uczący się na grach i filmikach. Takie metody mogą być tylko elementami pomocniczymi. To państwo tworzy metody nauczania w oparciu o to czym ma ono być w świadomości nauczycieli, nie nauczyciele balansujący po ekstremach nauczania. Tak mi powiedziała doświadczona nauczycielka. Próby rewolucji nauczania, w tym na przykład rozmiękczania kanonu lektur, to świadoma działalność na rzecz destabilizacji fundamentów państwa i polskiego systemu edukacji. Uczeń ma obowiązek i tu dyskusji nie ma, wiedzę przyswoić na zawsze, bo ma być człowiekiem rozgarniętym i tyle. Ma w przyszłości podjąć pracę, założyć rodzinę i być Polakiem w Polsce. To mu gwarantuje system edukacji narodowej, w tym nauka religii. Próby tak zwanych innowacji działają na szkodę dzieci i młodzieży, bo powodują rozchwianie ich ugruntowania w polskości, co przekłada się na niechęć do państwa polskiego i jego fundamentów: narodowego patriotyzmu, rodziny heteroseksualnej na wartościach katolickich, uczciwości i niechęci do wprowadzania obcych, obcych obyczajów czy podważania tradycji narodowej.

Zobaczymy jak się potoczą te spory w bardzo podzielonym środowisku, choćby przez zdalne nauczanie i parcie młodości, która to młodość w wielu przypadkach jest siłaczką i umiłowanie dzieci i zawodu. Problem są pieniądze. Czasem, gdzie wójtem jest nauczyciel i rada gminy składa się w większości z nauczycieli, to bywa, że na zapadłej wiejskiej rubieży nauczyciel zarabia 5000 tysięcy na rękę i 90 procent stanu wiejskiej Alma Mater, to nauczyciele dyplomowani, ale w miastach już tak dobrze nie jest. Na warunki miejskie, to po prostu pensje nauczycielskie są ubogie i wywołujące frustrację. Tutaj akurat warto wziąć przykład z obcego kraju, z takiej Irlandii, gdzie pensja nauczyciela jest zdecydowanie najwyższą pensją pośród wszystkich zawodów w kraju.

Jeszcze raz polskiemu narodowemu systemowi edukacji życzę wszystkiego dobrego i efektywności w postaci 38 milionów narodowych patriotów, czyli braku emigracji z kraju i pracodawców, chcących polskiemu pracownikowi płacić sute wypłaty. Wtedy o kolejne tysiąc pięćdziesiąt lat Polski normalnej, Polski chrześcijańskiej i Polaków szczodrym Polakom możemy być spokojni.

Szczęść Wam Bóg i tak nam dopomóż Bóg.

PS. Dziękuję za komentarze na priv. Dziś jednak nie poprawię rechabilitacji na rehabilitacje , gdyż dzisiaj akurat to słowo przez h pisane jest takie dla mnie jakieś proniemieckie.

PS 2. Piszecie na priv, że ten tekst nie ma jakichkolwiek wartości literackich . Proszę zatem uprzejmię o wyjaśnienie mi w komentarzach czym takowe są. Może po takich wyjaśnieniach kiedyś, gdzieś, coś ? Jestem zmiennym mężczyzną .

PS 3. Doświadczona nauczycielka narzekała na pracę bibliotekarek szkolnych, czyli, że na półkach bibliotecznych nie ma tylu egzemplarzy lektur ilu jest uczniów w szkole. Dziwne, dziwiłem się i pytałem jak to możliwe? Są tanie hurtowe księgarnie, w których można nabyć lektury. Zastanawiałem się, czy to wynika z lenistwa bibliotekarek, ich niekompetencji? Nie przekazują dyrekcji potrzeb, a ta dyrekcja nie umie wymóc zakupu na władzach miast? Nie umieją pisać projektów do Unii? Nie poszukują sponsorów? Brak lektur w 21 wieku w jakiejkolwiek ze szkół jest kuriozum i porażką ludzi edukacji narodowej.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.