12 września 2022 roku, godz. 13:46 8,4°C

Kotki

To zdjęcie jest trochę kontynuacją letniego pleneru fotograficznego w moim wykonaniu. Dzielę się nim w Kształtach Słów, bo jest dla mnie bardzo ważne. Dla takich zdjęć się żyje. W ogóle życie polega na pięknych chwilach. Je zapamiętujemy. Są napędem dla szarej codzienności. Taką chwilą było spotkanie z tymi kotkami wczoraj.

Szedłem do sklepu i jak zwykle postanowiłem zrobić kilka fotek ogródkowi sąsiada, który jest piękny. Taki jak powinien być ogród wiejski od strony drogi. Mnóstwo cyni, róż i słoneczników. W trakcie robienia zdjęć, kiedy chciałem zbliżyć kwiaty, zobaczyłem kolorowy kłębek pod krzakami cyni i uświadomiłem sobie, że to smacznie śpią sobie kocięta. Oparłem się o siatkę ogrodzeniową. Zaskrzypiała. Spojrzały na mnie z wyrazem zaciekawienia i niepokoju. Wtedy zrobiłem zdjęcie.

Ludzie mnie pytają - co z nimi będzie? Wszak zima tuż. Mama je wykarmi, a potem wezmą je dobrzy ludzie. Zresztą ze dwieście metrów dalej mieszka pani, która prowadzi fundację i schronisko dla kotów, ale to im nie grozi na pewno. Fakt, często się trafia jeszcze, że kotki z późnego lata zostawione są same sobie ze szkodą dla siebie i dla otoczenia. Przeżyją. Oczywiście kosztem populacji ptaków. Poza tym są dokarmiane przez mieszkańców wsi. Szkoda, że nie zawsze są sterylizowane, stąd w całej Polsce wiele bardzo dzikich kotów, które sieją spustoszenie wśród ptactwa. Niestety też wciąż powszechnym jest bestialski proceder wkładania miotu do reklamówki i wrzucania do wszelkich zbiorników wodnych.

Victoria Angel
 12 września 2022 roku, godz. 14:34

Bardzo uwielbiam kociaki. Szczególnie te małe, są takie słodkie. :-) Mój mąż bardzo lubi fotografować i nagrywać na kamerkę w tel. Ostatnio spotkał koło torów kolejowych takiego kota. Biało czarny dachowiec, dla żarty zamiauczał do niego, a kot popatrzył na męża. Odwrócił się tyłem, zadarł ogon do góry i odszedł. Nawet nie dał szansy się sfotografować, ani sfilmować.

fyrfle Mirek  12 września 2022 roku, godz. 14:46

Wczoraj spotkałem rodzinę dzikich kotów w jednym z zajazdów w wojewódzytwwie łódzkiem, zrobiłem zdjęcie jednemu tylko, który w ogromnym skalniaku wyrwał kwiatek i podrzucał go przednimi łapkami. Mama i pozostałe dwa kocięta schowały się w czeluściach głazów tworzących skalniak. Pozdrawiam serdecznie.

Victoria Angel 12 września 2022 roku, godz. 14:51
Edytowano 12 września 2022 roku, godz. 14:52

U mnie w bloku sąsiad ma białego kota, który jest postrachem innych kotów i psów zarazem, bo jak widzi, że któryś z nich wchodzi na jego terytorium. Skrada się za każdym z nich, goni i atakuje skacząc z pazurami psom i kotom na głowy. A oni uciekają skomląc albo miałcząc. Pozdrawiam serdecznie. :-)

fyrfle Mirek  12 września 2022 roku, godz. 14:54

Mam kota. W zasadzie jego przygodami mógłbym wypełnić sporo treści jaakie mogę napisać w Cytatach, zresztą kidyś gdzieś napisałem kilka opowiadań i dzienników o Ciri.

Victoria Angel 12 września 2022 roku, godz. 15:33

Bardzo ładne imię, chętnie w wolnym czasie poszukam o poczytam. :-) Ja też zamieszczam tutaj powieść w rozdziałach, ale to mój debiut. Nie wie co lepsze u mnie wiersze czy proza?...