yestem yestem
 10 grudnia 2018 roku, godz. 19:54

Jednią... tak, jak teraz, jak zawsze. Z pewnością część Ukraińców została i pokochała nową władzę. Zawsze tak jest, ale to nie zmienia faktu.
Pozdrawiam. :)

fyrfle Mirek
 10 grudnia 2018 roku, godz. 12:55

dziękuję za Wasze opinie, no nie wiem, ten tłum prawie rozszarpujący jeńca na ulicy, to sami Rosjanie? Mógłbym zapytać czy Kaszubi to Polacy ? Myśmy po 123 latach jednak byli jednią. Zastanawiałem się i zastanawiam nadal, czy Ukraińcy to faktycznie naród i czy to jest państwowość?

RozaR Roza
 6 grudnia 2018 roku, godz. 22:25

Dużo prawdy - ale czy na wschodzie Ukrainy mieszkają Ukraińcy ?
Trudno powiedzieć .
Też różne są postawy w dzikim świecie - nie dziw że ludzie dziczeją .
Dochodzi jeszcze komunistyczna przeszłość .
Nie oczekujmy od nich samostanowienia po czasach tatarów cara i komuny .
Inny świat .

yestem yestem
 6 grudnia 2018 roku, godz. 18:21

Mirek, zawsze czytam Twoje felietony z zaciekawieniem, choć nie zawsze coś napiszę pod spodem.
Ale wydaje mi się, że zbyt srogo oceniłeś Ukraińców . W tym filmie nie ma ukraińskiego okrucieństwa, to nie Ukraińcy są pokazani w negatywnym świetle, choć wojna wszystkich brudzi. Na wschodzie Ukrainy mieszkało i mieszka wielu Rosjan. To przecież ich "bronią" separatyści przed [...]

 6 grudnia 2018 roku, godz. 11:46

DONBAS(recenzja filmu)

Sergiej Łoznica jest ukraińskim reżyserem bardzo też związanym z Rosją i Białorusią. W swoich filmach atakuje bardzo społeczeństwo rosyjskie i cały system społeczno-polityczno-religijny Rosji. Tym razem namalował obraz zrusyfikowanych Ukraińców we wschodniej części Ukrainy, żyjących pod dobrowolną okupacją Rosjan oraz w czasie trwającej tam już kilka lat wojny domowej.

Scenariusz do tego filmu napisał na podstawie filmików wrzucanych do serwisu You Tube i tak powstało w sumie 13 etiud, czasem brutalnych, czasem przerażających, ale generalnie budzących politowanie nad upadkiem człowieka i narodu. I tak zastanawia widza dzikość tych ludzi, jakieś niezrównoważenie, brak umiaru, skłonność do przemocy, niecywilizacyjność, a więc rodzi się pytanie - czy taki niestabilny wielomilionowy zlepek jest narodem, a tym samym czy dorósł do niezawisłości państwowej i film daje raczej odpowiedź na nie.

We filmie jest pokazana wszech władza zielonych ludzików, rosyjskiego wywiadu wojskowego i służb Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, które w swych działaniach są bezwzględne, po prostu to jak zawsze machina terroru i mordu za batiuszkę, którym teraz jest Putin. A przy nich widzimy Ukraińców, czyli zdrajców swojej niepodległości, którzy są zbydlęceni, mają mentalność bandycką oraz wygodniczą, a pozostała część jest zastraszona, zdezorientowana, schodzi pod ziemię i szczurzeje chcąc przeczekać.

Scenarzysta i reżyser nie pokazuje drugiej strony konfliktu,ale dostajemy o niej informacje z ust mieszkańców Donbasu, którzy mówią, że nie są lepsi do tutejszych i bezwzględnie atakują obiekty cywilne i zabijają ludność cywilną, no i trudno im nie wierzyć, bo my Polacy najlepiej wiemy jakie potwory drzemią w Ukraińcach.

Bardzo dobrze reżyser pokazał działanie tłumu podsycanego przez żal i nienawiść, jak staje się żądny krwi i nie popuści aż tej krwi nie zobaczy, a dalej nie zabije i nawet zwłok nie sprofanuje, i o dziwo więcej człowieczeństwa zachowują żołnierze niż zwykły szary człowiek, który tam jest zlepkiem najprostszych i najokrutniejszch instynktów, nie wychodzących poza cechy zwierzęcia.

Ci, którzy chcą żyć normalni, z dala od okrucieństwa bandytyzmu są bezwzględnie terroryzowani i poniżeni lub niszczeni. że wydaję się, że Rosjanie widzą Ukrainę tylko jako kolonię, a Ukraińców jako niewolników. Myślę nawet, że film jest pesymistyczną odpowiedzią na pytania o Ukrainę i Ukraińców, a więc, że kraj i naród ten pogrążą się w chaosie i powoli staną się podbaciem Rosjan. Wprawdzie wiem, że NATO, a zwłaszcza Polska udziela pomocy szkoleniowej Ukraińcom, ale oni sami chyba nie za bardzo wierzą i wiedzą czym są wolność i suwerenność. Zresztą szkolący ich, moim zdaniem, też już oddali w połowie narodu serce wygodzie i zyskowi,a wolność i niepodległość wymaga czasem niewygód i krwi bojowników.

Smutne więc rodzi się przesłanie szersze z filmu, bo dla Polski i Polaków oraz Europy. Pławimy się w dobrobycie, a umieramy.

Tekst nie został dodany jeszcze do żadnego zeszytu.