1 maja 2021 roku, godz. 22:25 23,1°C

Zapach wolności

Rozpakowałam myśli. Jedna na grani, druga na szczycie, trzecia dostała wolne.
Otworzyłam szeroko oczy i zrozumiałam,że dane mi smakować ten rodzaj wolności, o której niektórzy mogą tylko pomarzyć. Inni zaś nie wiedzą, o jej istnieniu. A mnie dane jest rozkoszować się nią , jak...czekoladowym tortem. Zatem kęs po kęsie pałaszuję…
W górach naprawdę ma ona wyjątkowy smak.
Wolność, z każdym krokiem wyżej nabiera barw. Oddech przyspiesza, oczy wilgotnieją , serce bije jak przy pierwszym pocałunku.
Gdybym miała dar malowania, to byłoby najpiękniejsze cudo na płótnie. Sam Da Vinci , by się go nie powstydził. Niestety , nie dane mi malować.
Wyobraź sobie błękit nieba tak głęboki, że masz ochotę się w nim zanurzyć. Zarys szczytów, które rozpieszczają wzrok, ścieżki wijące się niczym wstążeczka ukochanej we włosach. I ten zapach...jak namalować zapach ? Kosodrzewina , świeżość nabierającej wysokości połączonej z euforią. Taka z mgieł utkana poświata. Na szlaku pusto, poranek jeszcze ….krople rosy niczym diamenty na skrawku źdźbła trawy. Można się w nich przejrzeć. Siadasz na kamolu, ten zarys twojej postaci , szczęśliwej po brzegi. Widzisz to ?
Gdzieś w oddali, w tym błękicie orzeł szybuje, niczym Król Tatr. Swego pilnuje.
Zalesione grzbiety, granie...tam, w oddali łyse skamieliny. Niczym tysiące puzzli, nie ułożysz ich w całość. Kiedy stąpasz po nich, gromko się przesuwają, jak nuty na pięciolinii.
Z lewej zaś strony zarys chaty drewnianej,cała ci ona wypełniona historią.
Zgarbiona twoja postać zanurzona w tej chwili, wolności tak przejrzystej, czystej , że zapiera dech w piersiach. Wolność, to piękno , które wyzwala w tobie radość. Nie wstajesz. Stajesz się jej częścią.
Odkładam pędzel, płótno wypełniło się barwami,ale wciąż jest niedokończone. Dlaczego ?
Można namalować dyptyk, tryptyk i jeszcze będziesz chciał więcej...to raptem jeden oddech w trzech aktach.
Dziś trwam w bezdechu...z tęsknoty, ale we mnie wciąż tli się zapach i smak Tatr.
Wolność uskrzydla, niczym miłość …. a ta tatrzańska wyjątkowa odziera z skorupy obojętności,marazmu. Tu tylko wolność ma sens ...w jej idealnej odsłonie !

RozaR Roza
 2 maja 2021 roku, godz. 00:47

Ot wyrwała się z miasta niewiasta :-)))))

Gabi K. 2 maja 2021 roku, godz. 13:45

Ot, owa niewiasta od lat nastu tak śmiga po szczytach :))))
I za każdym razem... nabiera więcej pokory do Gór, zaś z dystansem do pewnego rodzaju ludzkiego :)