29 stycznia 2022 roku, godz. 18:05

Niedziela odrzucenia

Pokój Wam. Usiądźcie. Wnuk mówi mi do widzenia w szczególny sposób, który doprowadza wszystkich nas do spazmów śmiechu i do głośno szklących się ciurków łez. Wystawia dłoń i pociera o kciuk palec wskazujący i środkowy. On mówi - dziadek dawaj rente 🤣🤣🤣.

Kościół Zbawiciela. Protestancki. Czyli odbyliśmy w piątek nocą spacer po Bielsku-Białej. Na ostatnim zdjęciu, w tle, Katedra Katolicka pw. św. MIKOŁAJA. Noc w miastach, to jest dopiero coś. O dwudziestej drugiej życie dopiero dwoi się i troi w opowieści z tysiąca i jednej, a kończy je świt z kwiatów paproci. Inne to noce od tych irlandzkich, w irlandzkich pubach, ze ścian w olejnej farbie. Tutaj jest czysto, elegancko, coś jakby z leksza luksusem zawodzi śpiew naszych klubów i redtauracji śpiew. I uliczkę znam w Bielsku-Białej... I arkady przy Starym Rynku, są mi jak nawy katedr...

Dzisiejsze czytania są o odrzuceniu. Jezus odrzuca Prawo Starozakonnych i mówi - Ja teraz jestem jego wypęłnieniem. Odrzucają go najbliżsi. Odrzucą go Starotestamentowi. Miłość i Wolność nigdy nie pasowały i nie wpasują się w jakiekolwiek prawo.

Synod w Jerozolimie odrzuci Prawo Starego Testamentu. Dzisiejsze drugie czytanie to Ewangelia odrzucenia. Rewolucja. Świat ludzki z chrzescijaństwem poszedł dalej. Stary Zakon został sam sobie w sobie. Im goj jest tylko służącym w randze ponoć, co najwyżej psa.

Strony literackie, salony literackie, grupy literackie, koterie poetyckie - golgoty odrzucenia. Nie. Nie Golgoty. Chcielibyście. Ale są tylko górami uprzedzeń, niechęci, niezrozumienia, niewysłuchania, chowania głowy w piasek, lawinami stygmatyzacji.

Puszka Pandory? Po co się wypowiadać? To niezgodne z zasadą zamiatania pod dywan. Po co być Panem Cogito? Trzeba wykorzystać szansę na milczenie. Milczenie dwie matki ssie.

Ewangelicy. Jerzy Pilch pisał w autobiografii, że to Ci którym Papież Benedykt XVI odmówił prawa do bycia religią. Odrzucenie. Poniżenie. Stygmatyzacja. A Jezus? Na pewno prorokował przez Ratzingera. Czy po prostu Niemiec Ratzinger, jak nikt, nadaje się na głównego animatora Inkwizycji?
Rozwodnik i wdowa. Epicentrum odrzucenia. Ojciec Szustak twierdzi, że żony, że mężowie, ci prawdziwi czekają. Czekają, aby ponownie dać cierpienie. Bo co mogą dać? Nic innego nie umieją, prócz cierpienia, prócz zła. Rozwodnik i wdowa odrzucają więc Kościół. Poszli jak Chrystus, w wolność i miłość. Zostawiając ten światek duszny, między psią budą, a pupą szczekającą, tego, który ponoć kocha bezwarunkowo.
Ludzie. Raczej są wzajemnym odrzuceniem. Zastanawiam się, czy znalazłbym teraz przykłady wspólnoty, tolerancji, działania dla wspólnego dobra, ale nie opartego o wcześniej zbudowane, mury, zasieki, transzeje, regulaminy, zasady społeczności, tyranie dyktatorów, świętości? Czy umiemy słuchać, czytać, być? Nie pytając. Nie stawiając warunków. Nie pouczając. Nie stawiając się w roli nauczycieli.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.