29 kwietnia 2017 roku, godz. 19:47 5,9°C

O historii, patriotyzmie i bikini

Na dniach mamy patriotyczne święta. Idąc ulicą jednego z podkarpackich miast, zawczasu przystrojonego w biało czerwone flagi naszły mnie refleksje. Ostatnio czytałem o naszych lotnikach, którzy walcząc z aliantami na kacu kosili nazistowskie samoloty, pomimo ich liczebnej przewagi, polskim generale Maczku, który po wojnie pracował jako barman, armii Andersa, o której Churchill miał powiedzieć, że ma ją w du...pie. Czemu tak nas traktowali ... ? Przypomniał mi się na taki cytat gen. Pattona:

"Amerykanie kochają walczyć! Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają bitewne szaleństwo. W dzieciństwie podziwialiśmy najlepszego gracza w kulki, najszybszego biegacza, futbolistów z pierwszej ligi i najtwardszych bokserów. Amerykanie kochają zwycięzców i nie tolerują przegranych. Zawsze grają po to, żeby zwyciężyć. Dlatego jeszcze nigdy nie przegrali i nigdy nie przegrają żadnej wojny. Wstrętna jest im sama myśl o porażce. "

I tak pomyślałem o naszych polskich świętach państwowych. W większości świętujemy porażki.
Świętujemy powstania, które były traumą, dramatem, słowo porażka jest za mało wymowne. Na przykład Powstanie Warszawskie. Ulegliśmy sowieckiej propagandzie, daliśmy się sprowokować (radiostacja Kościuszki, przerzut oddziałów Berlinga, sowieckie zrzuty amunicji pod koniec walk ), rekami Nazistów Stalin pozbył się kwiatu polskiej młodzieży. Niektórzy argumentują o zwycięstwie ducha, że na prochach powstańców wyrosła Solidarność, polskie poczucie dumy nie umarło dzięki ofierze powstańców. Myślę, że równie dobrze można powiedzieć, że po wojnie zabrakło tych poległych, ludziom po upadku powstania było wszystko jedno, łatwiej ulegali sowietom i ich propagandzie, brakowało tej poległej, "wyższej klasy" ludzi zwłaszcza po 1989 roku.
Konstytucja 3 maja ... to święto chyba najlepiej odzwierciedla moje przemyślenia. Konstytucja ta była na pewno pod względem prawnym, jako dokument czymś jak na ówczesne czasy wybitnym, ale tylko dokumentem, ideą, próbą odzyskania honoru, wzniosłym porywem ducha - 100 lat za późno, zachętą dla chłopów, którzy byli potrzebni do walki. Polacy jak zwykle obudzili się z ręką w nocniku. Zero pragmatyzmu politycznego. To nie był czas na machanie szabelką. Jeśli mielibyśmy przetrwać jako państwo, to tylko jako małe, słabe państwo, konstytucja była w praktyce tylko prowokacją dla zaborców. Istnienie Polski jako mocarstwa jakim była Rzeczpospolita w XVI w. nie było na rękę żadnemu z liczących się wówczas państw. W walce na trzy fronty nie mieliśmy żadnych szans. Cóż ..., geopolityka jest bezwzględna
Patriotyzm kojarzy się mi z powagą, smutkiem, obowiązkiem, strachem i komunizmem, bo tak nie świętuje naród dumny, tylko taki, który ciągle się boi. Nasi sąsiedzi to dostrzegają. Nie chcę nikogo obrazić, ale takie emocje taki patriotyzm we mnie wywołuje, emocje nie powinny polegać ocenie.
Świętujemy na grobach, świętujemy w smutku, wśród wszędobylskiego patosu. Hymn, mimo że to mazurek, śpiewamy z śmiertelnie poważną miną, nasza flaga, hmm ... gdyby polskie dziewczyny, abstrahując od temperatury, ubrały bikini w polskie barwy, z orłem na majtkach, to byłby to orzeł na du..pie, a nie orzeł na jędrnych pośladkach, symbolu witalności, zdrowia, wigoru.
https://www.youtube.com/watch?v=cp9ryIWrRHg

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 1 maja 2017 roku, godz. 00:42

Cieszę się że komuś się chciało mój tekst przeczytać.
Pozdrawiam ☺

yestem yestem
 30 kwietnia 2017 roku, godz. 20:16

Ciekawy felieton.
Cieszę się, że ktoś w naszym kraju szuka prawdy historycznej i przyczyn zjawisk zachodzących w tym regionie.
Pozdrawiam Was Panowie. :))

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 30 kwietnia 2017 roku, godz. 19:52

Złoto zmienia wartość ? Nie sądzę.
W XVI w na terenach Boliwii i Meksyku Hiszpanie zaczęli wydobywać ogromne ilości srebra, podobno wydobyto go tam w czasach kolonialnych ponad 100 tys ton, co zachwiało gospodarką europy. Polskiej szlachcie za zboże, które sprzedawała w Gdańsku płacono właśnie srebrem.
Jak pojawiła się Polska ? To ciekawy temat, jest teoria, ze Piastowie zdobyli majątek na sprzedaży niewolników Żydowskim handlarzom w Pradze (za handel niewolnikami groziła ekskomunika, więc Żydzi mieli monopol ), a ci sprzedawali ich Maurom, o tym świadczą odkrycia archeologiczne w Polsce - srebrne arabskie monety i zapiski w arabskich kronikach.

Salomon Ra’s al Ghul
 30 kwietnia 2017 roku, godz. 19:16

Chciwość szlachty brak realnego patriotyzmu i wspólnoty po 1646 zrobiło swoje.. sprzedaliśmy się za złoto które zmienia wartość, oddaliśmy swoją suwerenność siłę, honor a nawet historię..

do dziś w szkołach w 75% uczą dzieci bredni
nikt nie uwierzy w to że kraj pojawił się znikąd
Polską żądzą obce kraje
niewolnicy Niemiec Rosji i Watykanu
nie mamy prawa do niczego.. Nawet do zamachu stanu w razie nieudolnej władzy jaka jest obecnie, obce wojska stacjonują w kraju, według prawa zamach stanu może przywołać do [...]