28 października 2021 roku, godz. 10:24 28,9°C

LENISTWO cz.2

Lenistwo. Lenistwem jest tradycja, są nim wpojone obyczaje. Człowiek pracy, człowiek zaradny, to pójdzie zarobi pieniądz i kupi sobie, jak to człowiek nowoczesny, człowiek dwudziestego pierwszego wieku, człowiek szanujący swój czas kapustę kiszoną w supermarkecie lub nie kupi, bo taki człowiek przecież kapusty kiszonej nie je, tylko przynajmniej kapary albo marynowane figi. Człowiek leniwy tak nie postąpi, bo człowiek leniwy pojechał do sklepu warzywnego rodzinnego, w którym jak co roku od trzech pokoleń kupi 30 kilogramów szatkowanej kapusty, pięć kilogramów marchwi, kilkanaście torebek przypraw i przywiezie te składniki do domu. W domu umyje, a nawet wyparzy kamienny garnek, obierze marchew i potem starannie wkłada do garnka składniki, pieczołowicie mieszając je i udeptując kapustę, która puszcza sok i trzeba go zbierać. Kiedy napełni leniwy człowiek garnek, bo przecież ten czas mógłby przeznaczyć na obmyślenie nowych sposobów zarobienia pieniędzy, to wynosi garnek do zimnej piwnicy, gdzie na wierzch przykłada drewniany okrąg i na ten okrąg kładzie ciężki polny kamień przydyrdany z rodzinnego pola. Taki leniwy człowiek, to sobie wspomina czasy z przed czterdziestu pięćdziesięciu lat gdy po wsi wędrowała wielka szatkownica z SKR i kapustę się uprawiało i miało się swoje głowy do szatkowanie w eskaerowskiej szatkownicy. Myło się nogi i się uciskało kapustę w beczkach drewnianych, które się kupowało lub się wynajmowało z przetwórni owocowo-warzywnej. Potem kapusta w beczce wędrowała do piwnicy wykopanej w sadzie.

Czemu w XXI wieku człowiek ucieka od pracy i zarabiania pieniędzy w kaparzenie kiszonej kapusty? Czemu grzeszy spokojem, niespiesznością, które nie pomnażają kwot na koncie? Czemu przy tak przaśnej obyczajności nie słucha jakiegoś trenera biznesu, doradcy giełdowego, tylko słucha muzyki do filmu Arizona Dream Emira Kusturicy, skomponowanej przez Gorana Bregowicia i tak cudnie, między innymi, zaśpiewanej przez Iggy Popa? Dobro i zło są wieczne i są w każdym. Zatem złemu jeszcze wciąż wielu udaje się nakłonić do czynności niepraktycznych, do życia niezgodnego z wymaganiami postępu.

Leniwy człowiek, kisząc 30 kilogramów kapusty, nawet się nie modlił. Wspominał mimochodem. Lenistwo wspominał. Bardzo głupie lenistwo, które jest wyrzutem sumienia nie do wybaczenia. Praktyki w latach osiemdziesiątych. Szatkowanie kapusty w podziemiach internatu szkolnego. Tam był silos. Ubijali kapustę w gumiakach. Niektórym nie chciało się iść do WC. Sikali do silosu z kapustą. Lenistwo bywa ordynarnie prostackie. Chamskie. On nie sikał. Ale wyrzuty ma, że nie powiedział - nie szczyjta, bo szczata w talerz ludzi, których bardzo lubicie - kolegów, sąsiadów. Może ta co jutro twoje szczochy zje, to pojutrze będzie twoją dziewczyną. Calując jej usta, będziesz I ty spijał, co nasikałeś. Paradoks. Lenistwo pobudza do uderzenia się w piersi. Ile zła, ile dobra, niesie ze sobą lenistwo?

Jest jeszcze w lenistwie Węgielnik, czyli dziesiątki miejsc dla leniwych, w których lubią się leniwić, takich nikomu innemu niezauważalnych, bo pędzą, a oni leniwi, mają je w sercu, bo w tych miejscach cudownych, o każdej porze dnia i w każdej porze roku dostąpią błogosławieństwa lenistwa - a to kwitnących stad pierwiosnków, a to kwitnącej jak serce Jezusa Miłosiernego trzmieliny, tak bardzo czerwone, że to chyba krańce czerwoności, gdzieś na randzie, gdzie miłosierdzie dotyka okrucieństwa niewyobrażalnego - bólu krzyża, czy rozczłonkowania ciała dziecka narodzonego, w łonie tej, która z lenistwa nie chce być matką. Tu tylko napomkniemy o lenistwie, które morduje miliony i czyni miliardów życie piekłem na ziemi.

Przed Węgielnikiem, codziennym lenistwem leniwego, jest lenistwo niedzielne, czyli leniwy idzie na Golgotę Beskidów - Matyskę, a nie organizuje w tym czasie wyjazdu do Warszawy, aby tupać, krzyczeć, że ludzie w niedzielę są dla chciwego kapitalizmu nigdy nienasyconych kapitalistów i że w niedzielę winni być w przybytku handlu - bezmyślnie kupować i żreć drogie śmieciowe żarcie - pasze dla prostackiego bezmyślącego tłumu. A leniwy leniwie idzie zboczem Matyski. Stacja drogi krzyżowej za stacją drogi krzyżowej. Kontempluje. Rozważa. Albo kompletnie nic. Cichnie cichy w cichości dla ciszy, dla nic zatem. Na szczycie, pod krzyżem siądzie na ławce i patrzy, lenistwo podnosząc do rangi transcendencji, doznania mistycznego, choć leniwy nic nie chce od Beskidu Śląskiego, Beskidu Małego, Beskidu Żywieckiego, Jeziora Żywieckiego, Babiej Góry, wiosek Kotliny Żywieckiej, browaru "Arcyksiążęcego", browaru "Pinta", Soły z dopływami. Leniwy pogrąża się w bezpragnącym lenistwie.

Sielskość. Leniwi, lenistwo, to sielskość wsi, przede wszystkim. Dom na uboczu. Spory ogród. W ogrodzie drzewa owocowe, krzewy, tysiące kwiatów, a w domu brak telewizora. Złapać promienie słońca, wyrwać resztki kwiatów, zjeść ostatnią węgierkę, zagrabić liście, zauroczyć się przebarwiającymi się liśćmi głogu, buka, piwonii. Powiedzieć zatem grzecznie, ale stanowczo szefowi - nie, nie zostanę po godzinach, bo pracuję tylko 8 godzin, a po piętnastej jestem dla żony, męża, dzieci I przyjemności prac ogrodowych. Praca jest dla pracownika. Szef ma służyć pracownikowi. Kapitalista ma spełniać potrzeby pracowników i podatników, hojnie płaconymi podatkami. Praca tak, jeśli przyjemnością. Przede wszystkim sjesta.

Może na koniec powinienem co mądrego patetycznego w temacie grzechu lenistwa napisać? Nic mi nie przychodzi do głowy. Może, że ludzkość trzeba przewartościować. Bliżej mi do leniwych, niż do pracoholików i całej tej patologii współczesnego rozumienia pracy, czyli wyzysku, poniżenia i niewolnictwa. Był taki na fb, który głosił mądre myśli, że wszyscy absolutnie wszyscy powinni pracować i wytwarzać co ludzkości potrzebne. Tej pracy wyszłoby ze cztery godziny na dobę. Co wytworzylibyśmy, to byłoby w magazynach. Każdy brałby z nich co tam potrzebuje. Nie byłoby pieniądza. Lenistwo zatem jest cnotą, hamującą zamordystów kapitalizmu. Pozwalające na życie spojrzeć inaczej. Po co pracować, jak ten co ma może dać temu, co chce mieć, a nie chce być niewolnikiem i gorszym.

kukaczka Marlena
 28 października 2021 roku, godz. 23:15

..zbyt zagmatwane..
leń to leń, cham to cham, zło to zło, a kupa śmierdzi !

yestem yestem
 28 października 2021 roku, godz. 19:26

Ciekawe spojrzenie na "lenistwo" :)
Pozdrawiam. :))

Eneida Lawinia
 28 października 2021 roku, godz. 13:03

"Ludzie ludziom zgotowali ten los"