13 listopada 2019 roku, godz. 12:21

OKRUCHY DNIA(recenzja książki)

Książka laureata nagrody literackiej Nobla z 2017 roku Kazuo Ishiguro. Pisarz jest autorem brytyjskim pochodzenia japońskiego. Nagroda dla niego została pozytywnie przyjęta przez krytyków literatury, bo Ishiguro pisze po prostu genialne powieści, a więc nie dostał ją za wyznawanie ideologii lewackiej, co niestety zdominowało ostatnie wybory szacownej akademii.

A książka w treści i w swoim przekazie jest po prostu przecudnej urody opowieścią. Wspaniałą historią ludzi i wzruszającym świadectwem przegranych losów obojga bohaterów, którzy życie poświęcają służbie i z konieczności przegranej miłości. Oczywiście sposób opowiedzenia historii jest mistrzostwem noblisty i sprawia, że czyta się tą książkę z podziwem i wielkim zainteresowaniem, mimo, że porusza bardzo bardzo trudne tematy i jest to literatura wymagająca zaangażowania umysłowego, czyli myślenia i rozważania. To na pewno nie jest proza do pociągu i dla pani o tureckich seriali w godzinach popołudniowych w polskich telewizjach.

Przesłania książka zawiera cudowne i bardzo mądre, ozdrowieńcze dla uważnego i chcącego je przyjąć człowieka. Myślę, że wywody Stevensa o sumienności, to powinni sobie wziąć do serca wszyscy urzędnicy wszelkich urzędów, instytucji, a wtedy Polska byłaby Polską Polaków i może nie byłoby tego podziału na dwa nienawidzące się plemiona, może chociaż częściowo nie czulibyśmy się obcymi w ponoć wspólnej Polsce, którą każą nam nazywać Ojczyzną przez duże O.

To też misja w środowisko pracodawców, że nie wolno żądać pracy ponad 8 godzin, nie wolno żądać całkowitego podporządkowania życia prywatnego pracobiorców dla pracy, bo to niewolnictwo i mord na człowieczeństwie.

Ishiguro ukazuje Europę Zachodnią kunktatorską i Europejczyków Zachodnich jako tych, którzy nie widzą w niej na przykład Polski, a widzą Polaków jako plemię gorsze, które powinno służyć Niemcom.

Znowu przeskok do człowieka i stwierdzenie, że emocji nie wolno człowiekowi tłumić, bo zanik emocji to zanik miłości i potwór obojętności na krzywdy. Postawienie tylko na pracę zabija więzy rodzinne, zabija chęć rozwoju, chęć poznania i dociekania, wreszcie chęci zmian. Jest pogodzeniem się z rolą niewolnika i skundleniem.

Książka pokazuję kulisy dyplomacji. Rodzi zatem pytania, czy dzisiaj nasz kraj ma takich dyplomatów, którzy w zaciszu domowej atmosfery negocjują z dyplomatami różnych państw Polskę wolną i bogatą i Polaków szczęśliwych, zamożnych i chętnych pracować tutaj, nie uciekających przed odwieczną siermiężnością i zdradą elit w rolę sługo krajów zachodniej Europy i USA, a nawet Rosji czy Argentyny?

Są mądrości w tej książce, które warto sobie wziąć do serca ponad zasady i prawo, a więc "nie ma winy w kłamstwie, które ucina ciekawość". "Owszem srebro można, czyścić, ale praktyczniej jest zastąpić je stalą". Można to ostatnie odnieść do postkomunistycznej konstytucji, czy nadzwyczajnej kaście sędziów polskich sądów, czy do Związku Nauczycielstwa Polskiego albo Episkopatu Polski. Prawda?!

Powieść ta uświadamia nam jeszcze raz nasze tragiczne położenie geograficzne - pomiędzy dwoma zawsze i odwiecznymi wrogami: Niemcami i Rosjanami. Uświadamia nam, że Europie Polska nie jest potrzebna niepodległa, tylko kraina kolonialna i i naród podzielony, naród godzący się na kundlowanie Zachodowi i Rosjanom. Uświadamiamy sobie, że w 1939 roku i potem Polaków zdradziła cała Europa i zwłaszcza USA. Zostaje tylko być sobą i walczyć jak walczyli Powstańcy Warszawscy.

Kolejne pytania. Jak można stłumić w sobie popęd seksualny? Odpowiedzi. Na przykład jak stłumić sumienie. Jak jedna spróbować pójść dalej, choćby po namiastkę szczęścia.

Opowieść jest też ogólnym obrazem prowincji angielskiej. Marnym człowieczeństwem ci ludzie.

Przypomina szlachetnym autor, że muszą twardo stąpać po ziemi. Szlachetność musi twardo żądać swojego. Książka o ty, że ideały, wzorce, normy, którymi ludzie mają się kierować w różnych aspektach swojego życia, to dyby na sumienie, łańcuchy na wolność. System polityczno-społeczny i jego zawiadowcy chcą byśmy mu służyli kosztem swojego indywidualnego rozwoju, a przede wszystkim żebyśmy byli gotowi poświęcić mu szczęście dla jego spraw błahych za nic.

Polecam to dzieło. Warto wspinać się na mądre wyżyny.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.