27 stycznia 2022 roku, godz. 9:43 20,5°C

Jestem świadkiem - przerażające i na faktach.

Jestem świadkiem jak nakłaniano ludzi do respiratora, co było prawie jednoznaczne ze śmiercią.
Jestem świadkiem procesu, który miał masową skalę, przez który umarło zapewne tysiące ludzi.
Te przerażające doniesienia są już opisywane medialnie.
Sugeruje się już otwarcie, że stanowisko respiratora wiązało się z poważnymi grantami i stąd ta nadgorliwość w obsadzaniu łóżek na intensywnej terapii pod respiratorem.
Przeświadczony jestem, że mam obowiązek odważnie myśleć i stawiać uczciwe tezy choćby były przerażające i na pierwszy rzut oka niewiarygodne.
Są jednak prawdziwe i wychodzi na to, że muszę się z tym zmierzyć, jako świadek.
Widziałem jak nakłoniono człowieka, choć nie miał jeszcze najtragiczniejszej saturacji pod respirator. Później widziałem innego z gorszą, który się nie zgodził, choć był w gorszym stanie i nakłaniany z nieprawdopodobną intensywnością dwa razy. Za kilka godzin respiracja mu się poprawiła, -uratował sobie życie.
Tydzień temu dowiedziałem się nieoficjalnie, że tylko jeden pacjent w terminie od października do stycznia wyszedł w tym szpitalu spod respiratora.
To przerażające i nieprawdopodobne, bo oznaczało, że lekarze wkładali ludziom rury do wymuszonego oddychania ze świadomością, że prawie na pewno nie przeżyją.
Szpital ten znajduje się w południowej Wielkopolsce a ja byłem pacjentem na przełomie września i października 2021 roku.
Wszystko, co tu napisałem jest prawdą. Ta prawda mrozi krew.

Victoria Angel
 27 stycznia 2022 roku, godz. 14:04

A ja ile ludzi widuję w marketach, którzy omijają szerokim łukiem płyny dezynfekujące, buntowniczo nie zakładają masek ochronnych na twarz. :-( Przy tym nie szanując własnego bezpieczeństwa, nie szanują również cudzego bezpieczeństwa i przestrzeni, bo ktoś tam sobie nie wierzy w pandemię! To niech nie wierzy, ale uszanuje innych, którzy pragną zastosować się bardzo ściśle do reguł i zasad bezpieczeństwa. Ja tak szczerze bardzo pragnę się od dawna zaszczepić przeciwko Covidowi 19, ale żaden lekarz nie chce mnie zaszczepić, bo ciągle mam jakieś stany zapalne. Mam kilka schorzeń na raz i jedno z nich można tylko Penicyliną całkiem zwalczyć, ale ja uczulona jestem na Penicylinę i tak "trwam w zawieszeniu". Nie wiem jak długo się da i do kiedy?... Nie jestem antyszczepionkowcem. Pozdrawiam. :-)

RozaR Roza  27 stycznia 2022 roku, godz. 16:48

Maseczki i płyny dezynfekcyjne z samego założenia to fikcja i zwykła bzdura. Jesteś po prostu przestraszona przez media. Nie ma żadnej pandemii to przerażająca jedna wielka mistyfikacja. I piszę to bez najmniejszej przesady. Długo by pisać - sprawa ma się tak jak u chorej na bulimię - nie przetłumaczysz a jeszcze się obrazi . - Dopiero pomału punkt za punktem , realnie do bólu......... Można też porównać twą postawę do osoby uwiedzionej przez sektę której dopiero terapia poprawia widzenie .
Zacznij od tego że mamy [...]

Victoria Angel 27 stycznia 2022 roku, godz. 17:10

Ja byłam w ubiegłym roku w lipcu w szpitalu, nie z powodu Covida19. Bardzo żałuję, że nie nagrywałam na dyktafon to , jak mnie traktowano, odnoszono się do mnie. Z własnego doświadczenia wyciągnęłam wnioski takie, że tak naprawdę całej Służbie Zdrowia nie zależy na dobrze pacjenta, na jego zdrowiu i tym bardziej życiu. Po prostu ludzkie życie nie ma wartości dla medyków. No może ci młodzi, dzieci, ale np. życie osoby niepełnosprawnej czy w wieku 40 paru lat i wzwyż to taki pacjent, choć jest do poprawy stanu zdrowia, lub wyzdrowienia, oni od razu stawiają na nim krzyżyk i spisują systematycznie na straty. Już nie wspomnę o naprawdę sędziwych staruszkach. A może oni sami doprowadzają pacjentów do umarcia? Np. nie dbając o to, by pacjent był nieodwodniony i dopilnowany w pewnych czynnościach leczenia... Łatwo jest zwalić wszystko na pandemię.

kuloodporna kamizelka...kulokropkowa  27 stycznia 2022 roku, godz. 22:27

Trzymam kciuki żebyś w końcu mogła się jak najszybciej zaszczepić ja od 1,5 roku czekam na zabieg, który może uchronić mnie od wózka inwalidzkiego ale niestety mam czekać jeszcze pół roku.... bo może ludzie zmądrzeją....i przestaną być "imbecylami życiowymi"...ponad to cierpią Ci którzy przez takich ludzi są narażani na zarażenie czy też nie ma dostępu do lekarzy żeby pomagać takim jak ja czy też bardziej chorym......bo niestety jeden z drugim tacy "mędrkowie" w końcu trafiają pod respiratory czy tez do szpitali.....no tak bywa, że cierpią inni przez głupotę innych w 21 wieku wierzących w jakieś fanaberie ......aż żal.....dlatego mocno trzymam kciuki za Twoje zdrowie......😊🌼🌼🌼

RozaR Roza  27 stycznia 2022 roku, godz. 23:42

Victoria - ja potwierdzam ze zdziwieniem że faktycznie generuje się śmiertelność. Zdumiewające ale prawdziwe - MABCIE UMIERAĆ !!! Dlatego stoję przed dylematem co zrobić z moją wiedzą ?
Kuloodporna - by zrozumieć sytuację musisz wziąć pod uwagę że media na całym świecie kłamią i zwyczajnie wprowadzają Cię w błąd.
Nie ma pandemii - i nikt tego nie potrafi udowodnić w sensie prawnym i logicznym .
Masz wypaczony obraz przez propagandę.
Obudź się kobieto !!!

Victoria Angel 28 stycznia 2022 roku, godz. 11:10

Ja nie tyle wierzę w propagandę w mediach co obserwuję co się dzieje i kieruję się własnym rozumiem, wyciągając wnioski. Nigdy na własnej intuicji się jeszcze nie zawiodłam. Bardzo dziękuję za pozdrowienia, również Kuloodornej i i Tobie Rozarze życzę dużo zdrowia. :-)