@szpiek ciekawe dlaczego uważasz, że "ktoś o małym doświadczeniu w sprawach ars amandi nie przechodzi tak szybko do sado-maso"?
W mojej opinii obecne czasy określiłabym jako "szukanie alternatywy dla wielkiej nudy", a dobrym i częstym sposobem jest przechodzenie ze skrajności w skrajność, byle tylko nie wydać się szarym.
Taka dygresja, gladiatorzy w starożytności nie byli tyle umięśnieni, co utuczeni, bo tkanka tłuszczowa chroni mięśnie przed urazami.
Książki nie czytałem, tylko streszczenie całej trylogii chyba, gdzieś w Internecie i autor pod koniec próbuje trochę uwiarygodnić portret psychologiczny bohatera.
@szpiek Grey to raczej typ gladiatora, ma nawet blizny po przypalaniu. Historię ma zapewne ciekawą, zapewne, bo nie chce mi się czytać części drugiej. A i owszem, chodzi na pakiernię (własną). 😁
Tak jest szpieku wyglada jak zwykła skromna dziewczyna, co strasznie koliduje z rolą. Myślę, że tak dobrze ułożona dziewczyna nie weszłaby w taki układ. A była zbyt naiwna, żeby sobie to sprytnie ułożyć 🤔
Możecie mnie wtajemniczyć? Świat celebrytów to nie moja bajka. Dakota wygląda jak zwykła dziewczyna, naturalnie bym powiedział.
Szefowie korporacji, o ile korporacje mają szefów, raczej nie spędzają dużo czasu na siłowni
Od siebie dodam, patrząc na obsadę filmu, że na miejsce Szarego widziałbym kogoś lepiej zbudowanego, natomiast do roli Any, kogoś o bardziej naiwnym, bądź młodzieńczym wyglądzie.
A ja nie czytałam książki I nie oglądałam filmu. Tzn zaczęłam oglądać i nawet ze 20 minut pociągnęłam tą historyjkę, jednak wyobraźnia autora zbyt daleko popłynęła i w niby rzeczywistej historii nierzeczywisty związek przyczynowo skutkowy kazał mi włożyć twór ów między baki włożyć. A Dakota ? Jej dobór dał mi do myślenia, jak to jest Z Wami mężczyznami ?
Nie czytałem książki, ale widziałem film, nudny jak flaki z olejem, przewidywalny i powierzchowny, jedynie wdzięk Dakoty Johnson warty był uwagi, ogólnie wrażenia bardzo podobne jak u autora tej recenzji
To pewnie dlatego tak mnie ciągnie w "anomalie".
@szpiek ciekawe dlaczego uważasz, że "ktoś o małym doświadczeniu w sprawach ars amandi nie przechodzi tak szybko do sado-maso"?
W mojej opinii obecne czasy określiłabym jako "szukanie alternatywy dla wielkiej nudy", a dobrym i częstym sposobem jest przechodzenie ze skrajności w skrajność, byle tylko nie wydać się szarym.
Taka dygresja, gladiatorzy w starożytności nie byli tyle umięśnieni, co utuczeni, bo tkanka tłuszczowa chroni mięśnie przed urazami.
Książki nie czytałem, tylko streszczenie całej trylogii chyba, gdzieś w Internecie i autor pod koniec próbuje trochę uwiarygodnić portret psychologiczny bohatera.
@szpiek Grey to raczej typ gladiatora, ma nawet blizny po przypalaniu. Historię ma zapewne ciekawą, zapewne, bo nie chce mi się czytać części drugiej. A i owszem, chodzi na pakiernię (własną). 😁
Też tak to odebrałem, raczej ktoś o małym doświadczeniu w sprawach ars amandi nie przechodzi tak szybko do sado-maso.
Tak jest szpieku wyglada jak zwykła skromna dziewczyna, co strasznie koliduje z rolą. Myślę, że tak dobrze ułożona dziewczyna nie weszłaby w taki układ. A była zbyt naiwna, żeby sobie to sprytnie ułożyć 🤔
Możecie mnie wtajemniczyć? Świat celebrytów to nie moja bajka. Dakota wygląda jak zwykła dziewczyna, naturalnie bym powiedział.
Szefowie korporacji, o ile korporacje mają szefów, raczej nie spędzają dużo czasu na siłowni
Od siebie dodam, patrząc na obsadę filmu, że na miejsce Szarego widziałbym kogoś lepiej zbudowanego, natomiast do roli Any, kogoś o bardziej naiwnym, bądź młodzieńczym wyglądzie.
Dobór aktorów raczej szemrany. 😏
Niestety może być tak, że Dakota dostała rolę, bo Jej ojciec był policjantem w Miami;)
Zbyt ogólne pytanie 😊
A ja nie czytałam książki I nie oglądałam filmu. Tzn zaczęłam oglądać i nawet ze 20 minut pociągnęłam tą historyjkę, jednak wyobraźnia autora zbyt daleko popłynęła i w niby rzeczywistej historii nierzeczywisty związek przyczynowo skutkowy kazał mi włożyć twór ów między baki włożyć. A Dakota ? Jej dobór dał mi do myślenia, jak to jest Z Wami mężczyznami ?
Nie czytałem książki, ale widziałem film, nudny jak flaki z olejem, przewidywalny i powierzchowny, jedynie wdzięk Dakoty Johnson warty był uwagi, ogólnie wrażenia bardzo podobne jak u autora tej recenzji