Martwaa Jekatierina
 15 września 2020 roku, godz. 11:24

Doceniam opinię, ale napisalam cos tak jak czulam i tak jak chcialam, pozdrawiam :)

Jacob_Filth Jot
 15 września 2020 roku, godz. 10:08

Może popełnię herezję, ale jak dla mnie to faktycznie Gonewicz potrafiła tego typu teksty przedstawić w ciekawy sposób, z pazurem, dosadnie, a zarazem poetycko. Tutaj mamy obrazem laski, która bzyka się z typem, chociaż tamten ma inną, może kiedyś byli parą, może poznał ją później i kręci bajerę, ale przez to, że jest tak dużo dosłowności, o tym zsuwaniu ramiączka, czy poczuciu winy, dla Czytelniczej wyobraźni nic nie zostaje.