14 maja 2019 roku, godz. 16:11

Tonę

Leczę się z miłości.
Przynajmniej tak mi się wydaje.
Leczę się... A może w niej tonę?
Czuję, że gdzieś w tym wszystkim spadam na samo dno. Po co mi było to wszystko.
Muszę się podnieść. Jeszcze raz. Tylko te wszystkie koła ratunkowe jakoś daleko.

 8 maja 2019 roku, godz. 18:03

08.05.2019r.

Szczypiorek już jest. Kroję kromki chleba, smaruję je masłem, potem kładę na maśle szczypiorek,a na szczypiorek wędlinę lub goudę. Potem jeszcze kroję rzodkiewkę i w tak przygotowane kanapki wyposażam Cię na dziesięciogodzinny, bardzo intensywny dzień pracy. Dodaje oczywiście dwa jabłka. Herbata już się podgrzała. Wlewam ją do kubków i zanoszę na stół. Myję zęby i [...]

fyrfle Mirek
 9 maja 2019 roku, godz. 6:57

Wracaj tutaj, bo to dobry dzień i będę dopisywał :)

 2 maja 2019 roku, godz. 19:09

Ból serca

Szukasz powrotu do przeszłości
Lecz nie ma drogi wstecz
Nie pożegnasz się ostatni raz
Nie spojrzysz na tę twarz
Już nigdy

Ostatecznie to wszystko minęło
Ego wygrało a człowiek przegrał
Przepraszam Ty mi nie wybaczysz
A ja o to nie poproszę
Już nigdy

Śmierć zawsze nadchodzi
Nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie
Zamykaj wszystkie sprawy
Nie rozstawaj się w niezgodzie
Bo nie wiesz czy nie stracisz szansy na zawsze

 28 kwietnia 2019 roku, godz. 17:21

Do zobaczenia

Czekałam aż przyjdzie ten dzień. Rozwali bezpieczną przystań. Taki smak ma ryzyko. Ustałam na krawędzi i w końcu musiałam z niej spaść. Tak kończy się ryzykowny taniec.
Dziś jest mi tylko trochę bardziej smutno. Przecież wiedziałam że to nadejdzie. To nie bajka, nie będzie happy endu. Ale nie będzie katastrofy, ani łez.
Będę trochę cichsza, bardziej zamyślona i znów rozboli głowa. Spojrzę na ciebie z tęsknotą. Będziesz tak blisko, a jakby tysiąc kilometrów stąd. I tak to się skończy. Jak zawsze. Kiedyś się pozbieram. Poskładam pogubione kawałeczki. Spojrzę jak na kolegę.
A teraz pozwól, że będę cichsza, trochę bardziej smutna, zamyślona. I głowa mocnej zaboli. Daj to przeżyć. Bez twojej pomocy, która uzależnia. Do zobaczenia.

 27 kwietnia 2019 roku, godz. 18:50

Tęsknię

Tęsknię. Za swoim życiem, które nigdy się nie wydarzyło.
Tęsknię za pocałunkami, słodkimi jak gwiazdy, które rozwiał dawno wiatr. Za dotykiem. Poruszającym najgłębsze odchłanie duszy. Za tym co się nigdy nie zdarzyło, a przecież mogło. Gdyby nie strach. Tęsknię. Za wzrokiem Twym, który pieścił mnie zachwytem. Nie spotykanym. Za rozmowami bez snu.
Tęsknię. Za czasem, gdy doba powinna mieć 48 godzin. Za marzeniami. Ciałem. Sobą.
Tęsknię.
Umieram z tęsknoty.

yestem yestem
 2 maja 2019 roku, godz. 00:03

Ładne. :)

 26 kwietnia 2019 roku, godz. 19:36

wspominki apoetyckie

Ty, tato, nie płakałeś przy mnie. Ani po diagnozie, ani w trakcie chemioterapii, radioterapii, gdy było cię mniej i mniej. Gdy można było rozchorować się od samych długich korytarzy szpitala, zapachu lekarstw, złamanych spojrzeń pacjentów oraz ich bliskich. Znosiłeś dzielnie, jak nieznajomi ludzie na ulicy mierzyli wzgardliwym wzrokiem twoje zbolałe ciało albo odsuwali się od ciebie w autobusie.
Nawet wtedy, gdy bolało cię tak, że nie mogłeś się z tym kryć, nie uroniłeś łzy.

Płakałeś, tato, ten raz jeden.
Kiedy pewnego dnia nie dałeś rady wejść do domu o własnych siłach. Płakałeś nie ze smutku, ale z wdzięczności. Za zwykłe, proste, ludzkie ramię do pomocy.

yestem yestem
 3 maja 2019 roku, godz. 00:21

Czasami ogrom cierpienia już nie wystarczy, by ronić łzy.
Potrzeba choćby odrobiny szczęścia w nieszczęściu by oczy nie wyschły do reszty...
Pozdrawiam.

 26 kwietnia 2019 roku, godz. 9:49

19-22.04.2019r. część 3

Idziemy sobie wąskim asfaltowym stromym podejściem Golgotą Beskidów na Matyskę. Stacja III Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem. Zazwyczaj księża w tym miejscu głoszą coś o ludzkim grzechu i że będzie się on powtarzał, i podają różne przykłady grzechów współczesnej ludzkości. A co ja sądzę, co myślę? Życie jest jednym wielkim krzyżem, więc mamy prawo upadać, aby [...]

 25 kwietnia 2019 roku, godz. 9:29

25.04.2019r.

Dobry to czas, w którym wreszcie można wyjść w podkoszulce i krótkich spodenkach na pole, a wskazówki zegara pokazują, że jest dopiero godzina szósta minut trzydzieści. Otwieram bramy domowego raju, całujemy się, mówimy sobie - z Bogiem, kocham Cię i wyjeżdżasz do pracy, a ja jeszcze kilka chwil pozwalam się ogrzewać słońcu, a potem obchodzę ogród witając się z kwiatami, [...]

 25 kwietnia 2019 roku, godz. 8:19

Usiądę kiedyś na trawie

Usiądę kiedyś na trawie i pozwolę by czas płynął leniwie, przepuszczajać myśli przez palce. I jeden raz, nigdzie śpieszyć się nie będę. Pozwolę chmurą leniwie płynąć po moim niebie. Bez poganiania i pośpiechu. Pozwolę sobie nie myśleć, co dziś jeszcze trzeba zrobić. Czy rzeczywiście trzeba?
Usiądę kiedyś na trawie i wsłuchiwać się będę w szum wiatru, śpiew słowika, serenady wiosennych pszczół. Zapomnę na chwilę, że gdzieś tam płynie życie.
Zasnę na tej łące a wiatr łaskotał będzie moje włosy i słońce grzało dwa policzki...
I śnić będę najpiękniejsze sny. Jak ten świat.

 24 kwietnia 2019 roku, godz. 23:39

Kiedyś

Kiedyś stąd odejdę. Zostawię wszystko. Spakuję tylko to, co trzeba i już mnie nie będzie. Zostawię list i telefon stary. Dwie pary ulubionych skarpet.
Odejdę.
Tak po prostu, jakby mnie nigdy nie było. I zacznę od nowa. Tak jak zawsze chciałam. Wywołam katastrofę w czyimś życiu. Chyba nie potrafię lepiej. I w końcu będę wolna. Jak ptak.

 24 kwietnia 2019 roku, godz. 11:51

19-22.04.2019r. część 2

Idąc na miejsce zbiórki do drogi krzyżowej i potem wracając z Matyski przyglądamy się tym malutkim osiemnasto dziewiętnastowiecznym drewnianym chatom góralskim. Ze sześć na sześć metrów, góra siedem albo osiem metrów dłuższy bok. I w tych jednoizbowych przybytkach rodziny wychowywano 8-12 dzieci i jakoś ze sobą żyli, i jakoś cieszyli się życiem i wychodzili na ludzi. Mamy [...]

 23 kwietnia 2019 roku, godz. 8:38

19-22.04.2019r.

Wywołało to wiele kontrowersji na Facebooku, ale tak tutaj jest, czyli na podbeskidzkiej wsi, w której mieszkam i Rezurekcja jest w sobotę o osiemnastej i koniec i kropka. Zawiera pewne elementy liturgii światła i starczy. Więcej ludzi przychodzi na Rezurekcję w sobotę o osiemnastej niż w niedzielę o szóstej. Dowodem jestem ja, bo jak jestem tutaj, to od czterech lat, to cztery razy [...]

 19 kwietnia 2019 roku, godz. 9:46

19.04.2019r.

Wielki Piątek. Nie umiem do takich dni podchodzić na kolanach, stąd też normalna aktywność od rana i zachwyt słońcem, które o szóstej zero sześć było już ponad chmurami i rozświetlało sypialnie. Potem mycie, herbata i pomadki z Wawela na start i miasto powiatowe, a w nim dwa sklepy mięsne, a potem wiejski i owoce oraz warzywa. W autobusie, słynnej linii nr 5 dwie dziewczyny, [...]

fyrfle Mirek
 21 czerwca 2019 roku, godz. 12:08

Cieszę się, że dajesz znać, że czytasz :)

 15 kwietnia 2019 roku, godz. 22:12

Żyj

Za oknem cichy szum nocnego wiatru. A w sercu pełnia dnia. Pragnę biec. Biec daleko stąd. Tam gdzie wyrywa się serce. I chcę bardziej! I mocniej! I radośniej żyć! Na przekór smutkom. Na przekór ludziom. Na przekór światu! Chwilo, pieść mnie, pocałunkami skrystalizowanego szczęścia! Unoś wyżej, do gwiazd, do chmur, do nieba! Pokaż, że ten świat, jeszcze potrafi być piękny. [...]

Lola Lola Mika
 10 maja 2019 roku, godz. 19:16

Piękne :) Aż chce się żyć :)

 13 kwietnia 2019 roku, godz. 7:36

Mój świt

Poranki są takie głośne, choć chciałoby się zanurzyć w ciszy, po czubek głowy i pobyć chwilę z własnymi myślami. Ukrywam się. Udając że śpię. Na dole tętni już życie.
Zmęczenie przymyka na moment powieki.
Staram się szukać małych radości. W końcu w życiu nic nie jest proste. A ja potrafię je sobie szczególnie poplątać.
Wstaje wraz z porannym promieniami słońca i [...]

fyrfle Mirek
 13 kwietnia 2019 roku, godz. 15:57

No i dobrze.

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

CierpkaWoda dodał(a) do zeszytu tekst I życie skrzywione, gdy [...] autorstwa LiaMort

kilka minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Największym błędem [...] autorstwa szpiek

kilka minut temu

Yokho skomentował(a) tekst Suko Dziś przypatrzymy [...] autorstwa PlESCHOPATA

kilka minut temu

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst są takie szare godziny [...] autorstwa giulietka

kilka minut temu

Adnachiel skomentował(a) tekst są takie szare godziny [...] autorstwa giulietka

kilkanaście minut temu

kilkanaście minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst W domu ma być [...] autorstwa PlESCHOPATA

kilkanaście minut temu

kilkanaście minut temu

PlESCHOPATA dodał(a) do zeszytu tekst Morda w kubeł i piję swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

PlESCHOPATA dodał(a) do zeszytu tekst Świat indywidualnych [...] autorstwa Józef Kozielecki