10 stycznia 2020 roku, godz. 17:48  36,3°C

se lubię czasem poSEplenić

Idę se, patrzę se, wekeend przyplątał se sobie. Myślę se, wezne se i wypoczne se. Se tak zrobię i już;)))

kuloodporna kamiZelka ;)
 11 stycznia 2020 roku, godz. 2:05

Życzę spokoju w odpoczynku oby był odpoczęty ...pozdrawiam cieplutko :)

 10 stycznia 2020 roku, godz. 12:41  1,9°C

10.01.2020r.(piątek)

Nie wzięłaś do pracy jabłka. A jabłko jest piękne. Ma z pięć lub sześć centymetrów wysokości i ogonek jak antenka beretu magazyniera w GS, tam gdzie realizowało się ekwiwalent na węgiel. Jabłku jesienią zbordowiała do reszty skóra od słońca i genetyki gatunku, ale nie wszędzie.Czasem, tam gdzie owoc przysłaniał liść, fragment powierzchni skóry jest zielony, jakby znamię na ciele człowieka, jakby moment bez kochania w sercu człowieczym. I jeszcze ta dwumilimetrowa narośl paskudna. Coś jak zalizana rana po [...]

 10 stycznia 2020 roku, godz. 5:43  1,9°C

Jak złe musi być dobro

I teraz chcesz szukać kontaktu z ojcem, który umarł? A po co unikałes z nim kontaktu za życia?

 8 stycznia 2020 roku, godz. 20:12  8,6°C
.
tallea asterja
 8 stycznia 2020 roku, godz. 20:21

wiertarka
udarowa

 8 stycznia 2020 roku, godz. 18:02  27,8°C

Zamilcz i posłuchaj siebie

Tyle się gada, ale nikt nie ma nic do powiedzenia...Wszędzie widzę braki, ostatnio u siebie, po prostu brak mi słów z powodu ogólnego braku ogłady ludzi. I ta wszechobecna przemoc, niedawno widziałam jak człowiek strzelił gafę. Przeżyła (jakby ktoś się niepokoił), jak i wiele innych "rzeczy", które sprawiają, że milknę...

sprajtka Ala
 8 stycznia 2020 roku, godz. 20:46

"chlapnąć (coś), palnąć (coś), wyskoczyć (z czymś)"...a jak wygląda? To zależy

 8 stycznia 2020 roku, godz. 15:18  8,8°C
.
 7 stycznia 2020 roku, godz. 18:46
.
 7 stycznia 2020 roku, godz. 10:53  1,0°C
Edytowano  7 stycznia 2020 roku, godz. 10:56

07.01.2020r.(wtorek)

Wyszedłem Ci otworzyć drzwi garażu i bramę wjazdową. Na polu trzy stopnie mrozu. Stopy w skarpetach i klapkach gumowych. Centymetr zmarzniętego śniegu skrzypi pod gumą kapci. Cicho poza tym. Ni ptaka, ni wiatru. Od wschodu biała poświata. Niebo czyste. Szykuje się chyba słoneczny dzień. Myśl, że jest po prostu dobrze. Dziwne. Przychodzi mi obraz dziewczynki z zapałkami bosostopej, stąpającej po mrozie i zaraz tego kangura powieszonego na drutach ogrodzenia i tam zwęglonego. Jest dobrze. Jest co doceniać. Jest powód do [...]

 7 stycznia 2020 roku, godz. 10:53  1,0°C

07.01.2020r.(wtorek)

Wyszedłem Ci otworzyć drzwi garażu i bramę wjazdową. Na polu trzy stopnie mrozu. Stopy w skarpetach i klapkach gumowych. Centymetr zmarzniętego śniegu skrzypi pod gumą kapci. Cicho poza tym. Ni ptaka, ni wiatru. Od wschodu biała poświata. Niebo czyste. Szykuje się chyba słoneczny dzień. Myśl, że jest po prostu dobrze. Dziwne. Przychodzi mi obraz dziewczynki z zapałkami bosostopej, stąpającej po mrozie i zaraz tego kangura powieszonego na drutach ogrodzenia i tam zwęglonego. Jest dobrze. Jest co doceniać. Jest powód do [...]

 6 stycznia 2020 roku, godz. 23:26  5,3°C
.
tallea asterja
 7 stycznia 2020 roku, godz. 20:12

jeśli to real to Ci zazdroszczę
jeśli wyobraźnia, to też Ci zazdroszczę ;D

 6 stycznia 2020 roku, godz. 21:13  1,9°C
.
 6 stycznia 2020 roku, godz. 17:14  1,9°C
.
 6 stycznia 2020 roku, godz. 13:59  26,5°C

WRÓCĘ DO JEZUSA

Ale tylko na chwilę, żeby nie przesadzać już z tą religijnością.
Tomasz przysyła mail z uwagą: „Czy wyobrażasz sobie, aby w domach nad drzwiami wisiał człowiek w agonii na krześle elektrycznym? Aby dzieci dostawały na komunię małe złote krzesło elektryczne jako medalik? Jezus na krzyżu to obraz makabryczny, ale ta przemoc nikogo nie razi. Kolejny Jezus na krzyżu jest już tylko odbitką, nad którą nikt się nie zastanawia. Trywializacją cierpienia. Nic się lepiej nie sprzedaje niż seks i przemoc, może stąd sukces religii chrześcijańskiej? Podstawowe podniety ubrane w złote szaty”.
– Wciąż wracasz do Boga – zauważyłem któregoś razu.
– To dlatego, że jestem niewierzący – wyjaśnił. – My częściej o niego zahaczamy, bo mamy więcej pytań. Wierzący nie muszą mieć pytań, bo mają gotowe odpowiedzi.
– I popatrz – dodał. – Jakkolwiek bym tego Boga się wypierał, to on we mnie działa!

Fragment ,,NIE MA" Mariusz Szczygieł

scorpion Gimli
 6 stycznia 2020 roku, godz. 22:14

Naju, racja, na krześle umiera się minutę, na krzyżu cały dzień- przy dobrych wiatrach. Różnica ogromna, przynajmniej dla wiszącego, oddałby pewnie duszę diabłu, aby móc usiąść na krześle.

Ktoś mnie kiedyś uświadomił właśnie na cytatach, że modlenie się do krzyża, to tak jakby matka modliła się do noża, którym zabito jej dziecko. Potem zapytałem księdza jak to jest, odpowiedział, że to tylko symbol. Dla mnie to po prostu bałwochwalstwo, te wszystkie jezusowe i maryjne obrazy, nic innego jak złoty cielec, z tym że nawet już nie złoty, a szastany na lewo i prawo.

 4 stycznia 2020 roku, godz. 13:29  28,4°C

później się chyba rozkręcam i jakiś niby wiersz jest

Chcę wierzyć, że świat nie jest tylko na pokaz. Że zapełniam pustkę pracą, piciem i odmawianiem sobie narkotyków, które zniszczyły by mnie prędzej, niż owa przestrzeń między moją wrażliwością, a suchym powietrzem i pustymi dłońmi. Pomiędzy światem w którym Ci na których powinno mi zależeć wbijają mi nuż i kamieniem chcą uczynić serce, które staram się oszczędzać. Kiedy wstaję, jest już nie rano, tylko wieczór przybija mnie do pościeli, a każda myśl którą chce wypowiedzieć ustami, zwala mnie z nóg, [...]

Nölle Ula
 4 stycznia 2020 roku, godz. 23:24

Emocjonalnie działasz na intelekt. Nie wiem, czy celowo posługujesz się pewną myślą, ale fundamentalne pytania egzystencjalne obudowane są w uniwersalną dla nich emocje - niezwykle naturalnie. Jest coś w tym tekście, że chciałoby się o nim rozmawiać o wiele bardziej niż czuć, co świadczy tylko o tym, jak czytelnik boi się tej jego wrażliwej warstwy.

 4 stycznia 2020 roku, godz. 9:50  44,7°C

Przecierka

Przecieramy szlaki. Ocierając się o śmierć, strach, miłość, ból...Takie otarcie sprawiają, że odbieramy ponownie zaistniałe sytuacje inaczej. Czasami czuję się jak skórka cytryny, wtedy otarcia pachną. Dodają mojemu życiu aromatu. Najgorsze są takie do krwi. Pozostawiające blizny. Życie to takie spodnie z dziurami, trzeba dbać by na końcu życia nie pozostały z nich jedynie stringi. Na dzień dzisiejszy moje "spodnie" mają ogólnie przyjęty wygląd:) Przecieramy te wszystkie szlaki, aby na końcu jeden Nas trafił...

CierpkaWoda Wiola
 4 stycznia 2020 roku, godz. 13:38

I pomyśleć, że zaczynamy od robienia szlaczków w zeszycie ..

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka sekund temu

maty skomentował(a) tekst Miłość jest wtedy , [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

andrea69 wskazał(a) tekst Boję się,że kiedy [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: kati75

kilkanaście minut temu

Strange one skomentował(a) tekst A co jeśli złoty [...] autorstwa amanda12631

kilkanaście minut temu

ok. pół godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Państwo Gibbonowie [...] autorstwa MójPseudonim

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst ...Tak trudno poderwać [...] autorstwa kuloodporna

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Bez upadków nie można [...] autorstwa giulietka

ok. pół godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst Żyjemy obok, ale nie [...] autorstwa Joan40

ok. pół godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Kiedy poeta szuka [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

yetick skomentował(a) tekst Co się zmienia gdy [...] autorstwa Entuzjasta_1986