25 marca 2020 roku, godz. 12:50  4,0°C
Edytowano  25 marca 2020 roku, godz. 12:55

" Być albo nie Być ?"

25.03.2020

Środa

Poezja - moje koło ratunkowe, próba ratowania życia?
Jeśli w gąszczu informacji, milionach myśli, ktoś gdzieś przystanie, zwolni, zatrzyma się, pomyśli.
To znaczy, że to co próbuję zrobić ma sens.
Być albo nie Być?
Zawsze Być!
Być kochanym i kochać,
Być dobrym,
Być pomocnym,
Być obecnym.
Być Człowiekiem.
To co mamy do zaoferowania światu:
Miłość do ludzi,
Miłość do przyrody,
Pomocna dłoń,
I pomocną dłonią mogą być też i są myśli, te głębokie jak i te zwykłe codzienne: kiedy [...]

 24 marca 2020 roku, godz. 20:18  4,2°C

" Mój dzień "

24.03.2020
Wtorek
Bez wyrazu - jak żyć?
Nad wyraz ciekawie, szczęśliwie i w zdrowiu.

Zastanawiam się nad tym czy dziennik, to jest coś dobrego dla mnie, czy może forma pamiętnika byłaby lepsza?
Nie wiem, nie wiem... jak długo będę w stanie regularnie dokonywać wpisów.
Dziennik to zapis każdego dnia, bez względu na obowiązki, samopoczucie.
Myślę.
Dzień ma się ku końcowi, ciemno wszędzie - zmęczenie daje znać o sobie.
Z wiarą kończę ten dzień.
Jeszcze coś poczytam przed snem.
...

fyrfle Mirek
 25 marca 2020 roku, godz. 11:05

Jedno z moich ja - Bonifacy Gulgewanc zawsze odpowiadało mi na takie zapytania mojego innego ja Jonatana Fyrfla - jeden ch... Pozdrawiam. :)

 24 marca 2020 roku, godz. 11:42  14,0°C

(...)

pewność siebie, to klucz do zamku,
który mi nie pasuje...

Monika Siwek M.
 26 marca 2020 roku, godz. 9:04

Miałam nadzieję, że to nie był przypadek z tym "zamkiem". Odebrałam tę myśl tak, jakbym sama ją napisała.
Teraz wiem więcej:)

 24 marca 2020 roku, godz. 8:01  4,0°C
Edytowano  24 marca 2020 roku, godz. 8:35

24.03.2020r.(wtorek)

Pięćdziesiąta czwarta miesięcznica ostatecznego mojego przybycia i osiedlenia się na Podbeskidziu, czyli na Żywiecczyźnie.Nie zdziwię się, jeśli dzisiaj mimo wszystko na ulicę wylegną nieprzebrane tłumy z radości i będą na tych ulicach tańczyć ze szczęścia. Całować się, obejmować, bo wesele musi trwać póty oblubieniec jest z weselnikami. Nie zdziwię się więc gdy wyjadą kładami, motorami motocrosowymi na Matyskę, autami ósemki będą kręcić paląc gumy, wyprowadzą na place autobusy i na dachach ich tańczyć [...]

 23 marca 2020 roku, godz. 18:50

" Wielki sukces "

23.03.2020
Poniedziałek

Początek nowego tygodnia, a ja płonę jak pochodnia.
Nie wróży to nic dobrego.
Ciii, tfu,tfu, tfu ... na psa urok czy jak?

Ale nie dam się - nic z tego.

Jest godzina 14:30 muszę wstąpić do apteki.
Leki sprawa pilna.
A Pani w aptece jakaś dziwna.
Wirus szaleje?
On na nerwy też wpływ ma i to WIELKI.
Pani nerwowa, że przyszło jej pracować.
Jak żyć by nie dać się zwariować?
- Każdy może zachorować.
Maseczka, rękawiczki i zdrowy rozsądek wyciągnąć z szuflady.
Przecież głowy nosimy nie od [...]

 23 marca 2020 roku, godz. 10:01  1,9°C
Edytowano  23 marca 2020 roku, godz. 12:00

23.03.2020r.(poniedziałek)

Trochę byłem smutny z rana. Poszłaś do pracy. Boję się. O nas. Urząd nie został zamknięty przed petentami. A zresztą w pokoju jest Was cztery. Nie rozumiem podejścia "dobrej zmiany" do urzędników, traktują Was jak mięso armatnie. Nie ma uzasadnienia, aby urzędy były czynne i przyjmowani byli petenci, a ludzie przychodzą w swoim totalnym jełopstwie, chciwości i pocertolonym rozumieniu wolności. Poprzewracało im się w tępych łbach o tej pocertolonej postkomunistycznej liberalno-cwaniackiej demokracji, której [...]

 22 marca 2020 roku, godz. 21:50  4,2°C

" Ocean uczuć we mnie "

Niedziela powoli ma się ku końcowi.
Spokój we mnie, to był fajny dzień. Pomoglam komuś - cudowne uczucie. Szczęście we mnie. Radość w oczach bezcenna - lubię takie chwile, lubię być potrzebna.
Zaczytany czas też miałam.
Niebo bez gwiazd,
granatem uwodzi, chłodny wiatr, temperatura do zera schodzi.
Zatapiam się w lekturze, kolejny raz, ciekawa i to bardzo. Boję się, że sczytam wszystkie wyrazy, zdania, treści i co wtedy?
O rety!
Przeglądam kartki z niepokojem.
Oddycham z ulgą, wszystko jest na swoim miejscu.
[...]

fyrfle Mirek
 22 marca 2020 roku, godz. 22:16

Lubię wracać do książek, nawet jeśli tylko wracam popatrzeć do biblioteki na tytuły.

 22 marca 2020 roku, godz. 14:16  2,3°C
.
Esmeralda Dyląg Esmi
 22 marca 2020 roku, godz. 14:57

Kochanie, nie przeklinaj tak... czy to jest tego warte? Pozdrawiam, smutna Esmunia.

 21 marca 2020 roku, godz. 22:16  2,6°C

21.03.20

Kochani nie wychodziłam z domu od ponad tygodnia. Dzisiaj był pierwszy raz. Wiem też, że i ostatni. Jak tak dalej pójdzie to zwariuję, albo brzydko mówiąc dostanę pierdolca. Chciałabym już iść na paznokcie lub do fryzjera. Tęsknie za masażami. Doszło do tego, że złapałam się na bezczynnym siedzeniu i patrzeniu przed siebie. Nie cieszy mnie już jedzenie. Boję się zamówić coś do domu. Dodatkowo zaczęłam wstawać coraz później i jeszcze bardziej marnować dni. W zasadzie to nawet ich nie zauważam. Dzisiaj poza tym szybkim wyjściem o godzinie 11, po którym poszłam spać nie widziałam słońca. Wstałam pół godziny temu. Dziękuję wszystkim moim fanom za to, że są ze mną w tym trudnym dla mnie czasie. Z wyrazami współczucia dla pani Esmeraldy Dyląg - zrozpaczona Esmunia.

 21 marca 2020 roku, godz. 7:30  8,6°C
Edytowano  21 marca 2020 roku, godz. 7:34

21.03.2020

Jeśli dobrze pamiętam, sobota dzisiaj.
Tradycyjnie zaparzam w swojej ulubionej filiżance z czarnymi kwiatami i radosnymi ptakami - kawę. Jeszcze paruje i aromat snuje się po całym domu. Lubię zapach i smak kawy. Dzień z kawą lepiej smakuje. Więc się kawą delektuję i zerkam przez firanki na świat. Kolorowy dzień, słońce delikatnie pieści moją twarz. Dotyka ciepłymi promieniami duszy. Ten dzień coś dobrego przynieść musi. Biorę łyk kawy, przyjemnie ciepła,
rozpływa się delikatnie po podniebieniu. Drobinki fusów [...]

Strange one Adam
 21 marca 2020 roku, godz. 8:46

Czytam i pije kawę. Tekst zachęca do spaceru, refleksji i do cieszenia się z prostych rzeczy.

 20 marca 2020 roku, godz. 9:52  1,9°C

20.03.2020

Piątek

Dzień jak każdy inny, a jednak troszkę inny.
Ciut radośniejszy, troszkę cieplejszy.

Obudziły mnie ptasie trele, tak niewiele do szczęścia potrzeba. Okruchy błękitnego nieba na nich obłoki uśmiechają się do mnie. Między nimi radosne słońce.
Na pytanie:
- Jak żyć?
Odpowiedź jedna tylko może być.
- Pięknie żyć.
Każdy dzień radością wypełniać. [...]

 19 marca 2020 roku, godz. 20:11  4,0°C
Edytowano  19 marca 2020 roku, godz. 21:37

Dziękuję Ci Mamusiu.

19.03.2020
Czwartek

Więc wyjechałaś, zostawiłaś serce zbolałe.
To co dostałam od Ciebie - to dar - bijące serce - życie moje.
Cóż ja mogę Ci dać w podzięce?
Bijące serce już masz.
Wybacz, że zmieniło rytm.
Wybacz mi.
Za każdym razem
Kiedy przychodzi czas pożegnania.
Ono błaga...
- Nie odchodź !
Kolejne rozczarowania.
Nic nie trwa wiecznie.
Tylko Miłość.
Jej tyle jest we mnie - dzięki niej - żyję godnie,
Żyję przyjemniej.
Potrafię się dzielić.
Dziękuję Ci Mamusiu za Miłość.
Byłaś, Jesteś i Będziesz.

 19 marca 2020 roku, godz. 11:19
Edytowano  19 marca 2020 roku, godz. 12:03

19.03.2020r.(czwartek)

Obudziliśmy się. To największe szczęście jakie może każdego dnia spotkać człowieka, gdy nie jest umierającym i bardzo cierpiącym. W dobie zarazy możemy być już umierającymi, ale jeszcze nie jesteśmy w jakimkolwiek jeszcze dyskomforcie. Po obudzeniu tuliliśmy się i słuchali muzyki, wiadomości i żartów. Poszliśmy się wysikać i znowu leżeliśmy i tuliliśmy się szepcząc sobie miłosne słowa. Wstaliśmy. Ubraliśmy się. Umyliśmy ręce, twarz i zęby. Wziąłem ostatnie skrzydło kotce. Położyłem je na kartonie w [...]

 19 marca 2020 roku, godz. 11:18

19.03.2020r.(czwartek)

Obudziliśmy się. To największe szczęście jakie może każdego dnia spotkać człowieka, gdy nie jest umierającym i bardzo cierpiącym. W dobie zarazy możemy być już umierającymi, ale jeszcze nie jesteśmy w jakimkolwiek jeszcze dyskomforcie. Po obudzeniu tuliliśmy się i słuchali muzyki, wiadomości i żartów. Poszliśmy się wysikać i znowu leżeliśmy i tuliliśmy się szepcząc sobie miłosne słowa. Wstaliśmy. Ubraliśmy się. Umyliśmy ręce, twarz i zęby. Wziąłem ostatnie skrzydło kotce. Położyłem je na kartonie w [...]

 18 marca 2020 roku, godz. 11:11
Edytowano  18 marca 2020 roku, godz. 13:07

18.03.2020r.(środa)

Wczoraj zaraz z pierwszego ranka przez okno jak duch, wpadł jasny wesoły promień słońca do pokoju. Wcale nie pytał mnie o pozwolenie wiedząc o mojej dozgonnej zgodzie i wdzięczności. Zatańczył zafalował i zrobił dwie ósemki, po czym rozpromienił się w złocistą jasność jeszcze mocniej uniesiony i odurzony wypełniającą pokój wonią kwiatów hiacyntów. Chwilę trwał w tym zauroczeni, a zaraz potem przyklękną na jedno kolano i bardzo głęboko schylił głowę przed czuprynami z gęstych niebieskich płatków. Potem po [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. godzinę temu

yestem skomentował(a) tekst leżę na asfaltowym [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

yestem skomentował(a) tekst Tak sobie myślałem... [...] autorstwa szpiek

ok. godzinę temu

Sierjoża skomentował(a) tekst Gdy kończy się wino [...] autorstwa piórem2

ok. godzinę temu

Sierjoża skomentował(a) tekst Willa Anna, gówno [...] autorstwa piórem2

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst leżę na asfaltowym [...] autorstwa yestem

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst Tak sobie myślałem... [...] autorstwa szpiek

ok. godzinę temu

szpiek skomentował(a) tekst Tak sobie myślałem... [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst Tak sobie myślałem... [...] autorstwa szpiek

ok. godzinę temu

yestem skomentował(a) tekst leżę na asfaltowym [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Sierjoża skomentował(a) tekst Po wszyskim, ide do [...] swojego autorstwa