11 maja 2012 roku, godz. 21:23

Dziennik z tygodnia

20.09.2011
Wróciłam od babci.Było super!Wiekszość czasu spędziłam u Malwiny.
Oglądałyśmy horrory, rozmawiałyśmy o babskich sprawach,a później bawiłyśmy się w ciuciubabkę z Sylwi siostrą i koleżanką. Gdy przyszła kolejna koleżanka Wiolety(siostra Malwiny), zagrałyśmy w pytanie czy wyzwanie.
Na koniec dnia nie miałam już siły na nic.

21.09.2011
Jestem bardzo szczęśliwa. Byłam dziś u fryzjera.Dotychczas nie lubiłam chodzić do salonu fryzjerskiego. Bałam się .
I tym razem tez nie chciałam iść, mama mnie wysłała i nie żałuje, że poszłam. Chociaż z początku fryzjerka była w takim samym strachu, co ja, jednak wyszłam zadowolona.
Gdy schodziłam z fotela, spojrzałam się na podłoge. Było tam więcej włosów niz na mojej głowie.

22.09.2011
Pisze szybko i na temat.
Długopis - przebijający - za mało czasu, aby szukac innego.
Mało treści - za mało czasu, aby opisywac więcej.
Nakaz - musze się kłaść spać równo o 22 - ponieważ dzisiaj zaspałam do szkoły, ale się nie spóźniłam na lekcje
Ostatnia rzecz: jest godz 22.11, własnie łamie nakaz, trudno, nie załuje

23.09.2011
Za oknem mgła i deszcz. Świat jest ponury. Nie mam na nic siły.
Czytam książke pt. "Blask", ale chociaż jest ciekawa nie widze w tym sensu.
Nic nie ma dzisiaj sensu.

24.09.2011
Odkryłam ,że mam wiele obsesji:
1.Horrory
2.Fantastyka
3.Słodycze
4.Luźne bluzy
5.Czyste zeszyty
6.Metal
7. Mitologia

25.09.2011
Dziś ułożyłam wiersz. Kolejny.
"Obiecaj"
Ponownie mnie opuszczasz.
Prosze nie zostawiaj mnie tu samej!
Nie pozwól abym cierpiała!
Wiem ,że i tak mnie nie wysłuchasz,
ale obiecaj mi coś:
Wróć do mnie!

26.09.2011
Płacze. Ponownie nie potrafie zmierzyc się z sytuacją. Przerasta mnie wszystko.
Czuje się samotna, chociaż wokół mnie jest pełno ludzi. On ciagle mnie zostawia.
TĘSKNIE

Nie wiem ,który dzisiaj jest. Nie wiem ,która godzina. Jest niedziela (chyba). Mam mokra głowe.
Mam złe przeczucia. Jestem sama w domu. Coś trzasnęło w kuchni. Chyba ktoś zbił szybe. Siedze cicho w swoim pokoju. Nie mam zamiaru wychodzić.
Drzwi do pokoju zaczynają się
uchylać...

martynkiewicz Martyna
 12 maja 2012 roku, godz. 1:58

Dziękuje:)