19 września 2022 roku, godz. 12:58

17 sierpnia 2022 roku. Środa.

W naszym ogrodzie nie rozkwitło jeszcze ponad dwadzieścia słoneczników. Za to na razie rosną w górę i połowa chyba z tych, które jeszcze nie zakwitly ma ponad dwa i pół metra wysokości. Oby tylko nie było wichur i wczesnych przymrozków, to doczekamy się fantazyjnych czupryn w ciekawych kolorach. U tych, które zakwitły wcześniej w lipcu obserwujemy proces przekwitania. Płatki więdną, brązowieją i ppwoli opadają, zostawiając łyse głowy pełne nasion, które pod ochronną szczeciną pobierają przez korzenie i łodygę pokarm z gleby, jeszcze wielkimi liśćmi światło i mikroelementy z powietrza, i tak nabierają smacznej oleistej treści w skorupkach ochronnych nasion, która w swoim czasie zwabi do ogrodu szczygły, które wprost zajadają się nimi. Część ziaren upadnie im do gleby i w przyszłym roku znowu wyrośnie kolejne pokolenie królów sierpniowego ogrodu. Tymczasem są powodem naszej dumy i radości. Są też miejscem pracy pszczół, trzmieli. Razem z nimi i motylami oraz promieniami słońca komponują się w dzieła sztuki natury. Szczegolne piękno tworzą ze zorzami zachodzącego słońca. Staramy się wtedy te ulotne obrazy zatrzymać aparatem i w naszych umysłach, aby duchy nasze stale były nakarmione sztuką Wielkiego Wybuchu, która nam dana jest poprzez dzieła naszej planety. Ten na zdjęciu slonecznik. Nie dość, że ma oryginalną barwę, to jeszcze roztacza ze swojego wnętrza rozkoszny zapach i przywołuje nim do swojego oblicza, kiedy przechodzi się nawet kilka metrów obok. Cieszymy się bardzo, że tego lata dochowaliśmy się kolorów kwiatów innych niż podstawowe odcienie żółci. To zasługa na pewno naszej determinacji i zrównoważonej w tym roku pogody, czyli jest ciepło, słonecznie i jest deszczu prawie przez cały sezon tyle ile trzeba, a kiedy nie ma, to starcza nam wody ze zbiornika na deszczówkę, którą podlewamy te miejsca w ogrodzie, w których gleba najsłabiej utrzymuje wodę.

Na pierwszym zdjęciu bukiet poświęcony Świętowaniu Wniebowzięcia Matki Jezusa Chrystusa, którym wypraszamy przez Najświętszą Dziewicę najprzeróżniejsze łaski od Jej Syna, Jego Ojca i na pewno też chcemy, aby mastepny rok naszego życia czerpał i dział się z mocy darów Ducha Świętego. Szczególnie więc wypraszamy, ofiarując Matce Bożej i święcąc plony pól, bezdroży, ogrodów i sadów zdrowie, ochronę naszych pól, sadów, ogrodów, lasów, domów, aby nie toczyły nas śmiertelne choroby i powodujące kalwctwo, czy osłabienie odporności ciała i ducha. Wypraszamy ochronę naszych domów przed wiatrem, wodą, ogniem. Pragniemy w tym bukiecie modlitewnym dobra ,pomyślności i mądrości w naszym życiu i, aby nasze życie było uczynną miłością ludziom, których dobry Bóg stawia w kolejnych dniach naszego losu. Zawierzamy tymi owocami i kwiatami, szczególną modlitwą sady, pola, łąki,ogrody, szczyty, zbocza, rzeki, stawy, jeziora i morza nasze, aby były źródłem zdrowej dobrej zabawy, wypoczynku, pożywiwnia i nie przeciwstawiały się człowiekowi, przynosząc traumę, rany i unicestwienie.

Nasz bukiet zielny jest prosty. Pochodzi w całości z naszego ogrodu. Zawiera w sobie torebki nasienne czarnuszki, jagody kaliny i aronii, nasiona pęcherznicy, kwiaty rudbekii, jeżówek, słoneczników, czy mieczyków. Dobrze by było, żeby tak było jak głoszą wieść gminna, zapisy ksiąg parafialnych, podania ludowe, legendy i tradycja ludowa i kościoła, że zioła zawarte bukiet na Swieto Matki Bożej Zielnej, kiedy przychodzi choroba, to cudownie uzdrawiają, kiedy przychodzi widmo zarazy, groźba głodu, czy innej niepomyślności, to są barierą, która wstrzymuje zło. Dlatego potrzebujemy wiary. Dlatego potrzebujemy modlitwy i skupienia na Opatrzności, aby łaski płynęły na nas, w nasze ciała i dusze, żeby były treścią naszej pracy, żeby rozprzestrzeniały się poprzez nasz codzienny stosunek do rodziny, znajomych i tym, którym Bóg każę nam służyć dobrem, bo inaczej nie można i nie wolno służyć.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.