8 maja 2021 roku, godz. 8:48

Krótkie spotkanie

Słyszę ten szept... To gdzieś w mojej głowie...
-Chodź tu do mnie. Podejdź blisko, ale tak bardzo... bardzo blisko. Spójrz mi w oczy..
Co widzisz?
-Ahh... Widzę to bystre spojrzenie i ten błysk
- Masz rację to jest w tych oczach, ale sproboj spojrzeć trochę głębiej
-Widzę smutek...
- Smutek?
- Tak widzę go... To spojrzenie jest przesiąknięte bólem. Widzę w nim sporo bólu
-I nie zmylił Cie ten uśmiech?
- Nie, ale to prawda... Potrafię nim sporo zamaskować.
- Ktoś Cie skrzydził?
- Tak
- Kto to był?
- Ktoś kogo uważałam za przyjaciela...
- I aż tak Cię to zabolało?
- Tak. To zrujnowało mój światopogląd. Już nie patrzę na ludzi tak ufnie. Wydają się bardzo interesowni i mało interesujący. Nie widzę w nich dobrych zamiarów, ani tego ciepła, które dostrzegałam wcześniej. W sobie też widzę go już z resztą coraz mniej.. . Chcę już sobie pójść.
- Poczekaj chwilę. Popatrz jeszcze kilka sekund. Przyjrzyj się dobrze. Widzisz ją?
- Tą mała iskierkę?
- Dokładnie, tą małą iskierkę... Jest prawie niewidoczna, ale to nadzieja.
-Tak wiem. Mam nadzieję. Nadzieję, że to kiedyś się skończy. Ludzie znowu będą wyglądać jakoś bardziej przyjaźnie. Jakoś bardziej na godnych zaufania. Jakoś bardziej ludzko, albo chociaż niech wyglądają jakoś mniej nijako.
- Już w porzadku. Pamiętaj też, że dziś sobota. Jak będziesz szorować łazienkę, nie zapomnij o mnie. W końcu jestem Twoim lustrem. Popsikaj mnie płynem do szyb i przetrzyj papierem, by to odbicie było czyste jak te łzy, na które razem ostatnio patrzyliśmy.

Recerz Max
 8 maja 2021 roku, godz. 23:57

Rzuca się w oczy brak dbałości o szczegóły typu „ą”, „ę”. Poza tym, ciekawa puenta.

Wydaje się pani atrakcyjna wizualnie, dlatego myślę że nadzieja jest uzasadniona i to tylko chwilowe problemy z przyjaciółmi. 👍