luterin luterin
 30 listopada 2013 roku, godz. 17:33

Ostatnie wersy...chyba najbardziej...chyba najbardziej.

L.T. Iza
 28 listopada 2013 roku, godz. 1:15

Piękne, bardzo piene. Uroczyste w swoim lekkim rozmarzeniu i smutku. Ale ciepłe, mimo wszystko pełne serca:)
Gratuluję niezwykłej wrażliwości:)

PearlSoul25 Joanna
 27 listopada 2013 roku, godz. 18:33

Krysiu... miło zaskoczyłaś :) dziękuję, że się spodobał.

Agnieszko, dziękuję bardzo. To fakt, dobrze go mieć, albo przynajmniej umiec dostrzegać:)

Życzę Wam miłego wieczoru i ciepło pozdrawiam:)

misiek45 agnieszka
 27 listopada 2013 roku, godz. 18:19

Też mi się spodobał Twój tekst Joasiu jest taki lekki zatrzymuje treścią ,dobrze jest miec swojego Anioła-pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru Ci życzę :)

krysta krystyna
 27 listopada 2013 roku, godz. 16:17

Joanno tak piękny i wzruszający tekst ,że wróciłam...zabieram do zeszytu...

krysta krystyna
 27 listopada 2013 roku, godz. 14:38

Zatrzymuje treścią...
Jesteś ''Pod skrzydłami Anioła...''

Miłego dnia Joanno :)

PearlSoul25 Joanna
 27 listopada 2013 roku, godz. 14:11

Dziękuję Ci bardzo.
Poruszyłam... jeśli naprawdę to wiedz, że to najlepsze słowa, jakie można usłyszeć.

Adnachiel M.
 27 listopada 2013 roku, godz. 14:08

Poruszający tekst, nie da się ukryć.
Już sam tytuł zapowiada coś niezwykłego.
Piękne i smutne zarazem. Jak zapatrzenie w pustą dal.