13 stycznia 2022 roku, godz. 18:49

12.01.2022r.(środa)

No właśnie, trawestując mistrza to, jeśli coś napiszemy, to w ogóle coś przekażemy, coś kogoś objaśnimy? No właśnie. Bo napisać o Tobie inteligencja ponadpowiatowa, to co ja właściwie napisałbym? Nic. No nic. Od razu trzeba zdecydowanie przejść do stwierdzenia - inteligencja krajowa o randze wagi państwowej. I to jest dopiero jakaś tam prawda. Część prawdy. Nieudolna, ale jednak oddające część mądrości i działania człowieczotwórczego i społecznego. Ba! Religię umiejscowiającego w dobru, a nie tylko w malignie bezkonkretyzmu i rozmyciu. Zmierzam do tego, że inteligencja Twoja inteligencją światową - dobrem ogólnoludzkim. Czymś w Kimś, co daje sens każdemu ludzkiemu życiu, przez prostotę umiłowania uczciwości i tworzenia rozwiązań troskliwych i przywracających nadzieję, a w konsekwencji wiarę w tryumf dobra w człowieku.

Stąd też z radością towarzyszę Tobie w Twoich podróżach w internecie. Żeglujemy sobie po morzach ofert odzieżowych. Dowód żywy, prawdziwy, na istnienie Boga, a dobra w człowieku, musi być dobrze, pięknie, elegancko ubrany, kiedy idzie do ludzkości i daje mu miłość, nadzieję, wiarę, prawdę, uczciwość, troskliwość, zrozumienie i rozwiązanie różnych supłów, zagwozdek i poplątań obyczajowych, ludzkich, kapitalistycznych, czy też schorowanej tradycji i meandrów nawiedzenia.

Jakoś tak jest, że jestem ekspertem od damskich ubrań. Pycha? A gdzież tam. Zwyczajny dar Ducha Świętego. Skoro nie jestem zarabiaczem milionów, to genialnie widzę w czym cudnie będzie wyglądała Najukochańsza moja. Na tym polega owa jedna połówka jabłka, pasująca do drugiej połówki. Wiem, że to cud. My cudem jesteśmy. Prorokami tego, co ma być w tym, co sprawia, że kobieta i mężczyzna są jednym. A, że to, czyli my, kompletnie nie pasujemy innym do ich układanek, że rozwalamy im doktryny religijne, wielotysiącletnie schematy obyczajowe ludzkości, a to, nie napiszę, że pies ich trącał. Czemu zawsze ten pies? Pies stworzenie uczciwe. To człowiek zawsze tworzy zło pod złotym przykryciem rzekomej prawdy i świętości.

No to wędrujemy po tych sklepach i kupujemy piękno i klasę i elegancję z szykiem, a ja lubię jeszcze dozę nieskromności, dla piękna duszy, genialnego umysłu i boskiego ciała. Ale to przychodzi nam lekko, łatwo i bardzo przyjemnie. W zasadzie rzadko oni spełniają kryteria Twojego piękna i doskonałości człowieczeństwa, ale coś wybieramy.
Mnie interesują inne niuanse przepełniające dzisiejszą ludzkość. Mam przed sobą książeczkę z cytatami dla kochanego męża. Ona jest z 2014 roku i ilustruje je też zdjęcie sześciorga dzieci. Wszystkie mają białą skórę i jasne, bądź całkiem blond włosy. A w sklepach internetowych jest kompletnie inaczej teraz. Na zdjęciu wstępnym na ten przykład jest z 7 czy 8 kobiet i wierzyć mi się nie chce, że takie kolory i odcienie skóry, włosów są. Ale są. A nawet, gdyby ich nie było, to i tak wszyscy wiemy, że by były. Dzisiaj inaczej nie można i tyle.

Co jeszcze widać, potem, z przeglądania tych setek zdjęć. Rozmiar ma faktycznie znaczenie. Chudota z brzydotą rzuca się na oczy, ale na szczęście nie przesłania mi pomysłu projektantów ubrań. Te bywają proste i genialnie piękne, jak ulał do Twojego geniuszu ciała i innych wszelkich dobrodziejstw, w które wyposażył Cię Bóg i dary któremi chętnie obdarzasz Ziemię i ludzkość, miłosierdzie zasłonę spuszczając na naszą grzeszność, czyli zło.

Zastanawia mnie, czemu ta chudość uwypuklająca kości policzkowe, robi te miny? Do łóżek zapraszają? Męża w Polsce szukają? Ilu takich, co z dziewczynami przegląda te strony? A jeśli nawet, to co? Liczą, że facet nie ściana - da się przesunąć?! Bo jak chłopak sam przegląda takie strony, to sorki, ale chłopak, to chyba nie jest? Co? Myślisz, że jest. Taki bohater, co to zna wymiary swojej ukochanej, jej gust i zamawia jej ubrania zakochany po uszy od paznokci w dużych palcach u stóp. Piękne by to było. Ale, czy moja wiara aż tak daleko sięga?

O czym są te ich miny, to napiszę innym razem. Purytanie, dam Wam czas do przygotowania duchowe. No jest problem. Nie dopuszczacie cielesności człowieka. A już upublicznianie jej to dla was zamach na wszystkie świętości i świętych. Dla was upublicznianie duchowości kobiecej głebi to brudna pornografia.

A w górach jest zawsze pięknie. Na tym polega nam też życie w górach, że kiedy tylko możemy, to korzystamy z ich niewychwalonego dobrodziejstwa. Korzystamy w granicach rozsądku, mierząc siły i ograniczając cele. Dlatego przeważnie wzniesienie takie tutaj mamy, to sobie na nie powoli wędrujemy, a gdzieś, z któregoś miejsca jego zbocza jest ten na przykład widok na sąsiednią wioskę Wieprz i w niej na ten kamienny kościół tamtejszej parafii katolickiej, który zdaje się jest zadaszony Babią Górą, a ta przecież jest za jakieś około 40 kilometrów. Ale widok jest przepiękny. Idziemy i ciągle dochodzą nam do tego oglądu nowe elementy, no i jeszcze uzupełniana jest ta panorama w zależności od pory roku. Teraz to suche grzywy zeschłych kwiatostanów wysokich traw, bordowe ostrężynowiska, czerwono gorejące krzewy kalin, czy płomienne wielce ogniska z gęstych i suto oblepionych owocami krzewów dzikich róż, że w niektórych miejscach zdaje się że pola płoną. Porosły pola ostrężynami, jak linię okopów na froncie zasiekami albo współczesne granice między państwami, które są de facto różnie zaawansowanymi reżimami. Demokracja, to reżim. Zdziwieni? Zawsze tak było. Sokratesowi cykutę nakazała wypić demokracja. Porosły pola jeszcze opłotkami z czerwieni dzikich róż. Porosły pola zachwycającym pięknem kalin. Porosły też mnóstwem odmian letnich, jesiennych i zimowych jabłoni. Jak, skąd i gdzie? A po co to wiedzieć. Natura sterowana przez Boga wie jak zachwycić wędrowca, to sieje co mu trzeba, żeby wędrowanie było radością. Stąd żyto zostało zastąpione hektarami tarniny, a my jesteśmy ptakami żywiącymi się tymi ciernistymi krzewami, ich kwiatami wiosną, ich owocami późną jesienią. Boże jakim takie życie cudownym.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.