18 stycznia 2022 roku, godz. 3:18 18,5°C

01.

Nie mogę spać. Ostatnio noc przyciąga mnie bardziej. Czasami snuje się po mieszkaniu jak duch, wyglądam przez okno. Podziwiam ciemność. Panujący dookoła mnie mrok. A innym razem wzdycham przysłuchując się ciszy, chciałabym w końcu poczuć ulgę. Głęboki wdech i wydech. Wciąż nie potrafię przeżyć tego, ze biorę leki. Może to głupie i pozbawione sensu ale jak jedna mała tabletka potrafiła przywrócić mnie do rzeczywistości? I bicie mojego serca. Powinnam cieszyć się, że ataki ustały, a ja mogę normalnie funkcjonować, nie poprawka, starać się normalnie funkcjonować* (bo jednak mam jeszcze awaryjne tabsy w razie w jakby to całe gówno chciało przebić się przez mój cholerny antydepresant). Więc siedzę i myślę. Co najlepszego odjebałam? Otóż nic. Ten syf pozbawił mnie pracy, pozbawił nadziei, miłości i przyjaciół. Wstaje po to by wrócić do łóżka, nie mam ochoty już imprezować, nie mam ochoty się z nikim spotykać, nałogowo zaczęłam wypierdalać ludzi ze swojego życia. Czy ktoś jest ważny czy nie, czy mi zależy czy nie. Tak jakbym wciskała "delete" po prostu znikają, a ja nie czuję nic. Dlaczego? Czy jeszcze poczuje cokolwiek? Czy lęk wróci i znowu sprawi, że będę mdlała? Czy upadnę na kolana zalana łzami bojąc się, że wariuje, a przez to szaleństwo moje serce przestanie bić? Przerażenie! To ono powaliło mnie na kolana! Ach dobrze wiem, że tam jest. Czeka. Przez dwa tygodnie moja rzeczywistość była załamana, błądziłam we śnie. Bałam się, że stracę nad sobą kontrolę. Tak jakby wszystko było snem na jawie... ale przynajmniej wtedy czułam, nawet jeśli to mnie wykańczało to przecież było prawdziwe prawda? A teraz?

Został mi tylko pramatis i zomiren.

Jacha S.
 18 stycznia 2022 roku, godz. 8:49

POSŁANIE DO NADWRAŻLIWYCH
prof. Kazimierz Dąbrowski

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata
za niepewność wśród jego pewności
Bądźcie pozdrowieni
za to, że odczuwacie innych tak, jak siebie samych
Bądźcie pozdrowieni
za to, że odczuwacie niepokój świata
jego bezdenną ograniczoność i pewność siebie
Bądźcie pozdrowieni
za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego brudu świata
za wasz lęk przed bezsensem istnienia
Za delikatność nie mówienia innym tego, co w nich [...]