Pierrot. .
 10 marca 2019 roku, godz. 23:03

Mam podobnie. Tyle że ja nie niszczę sercem, a sukcesywnym racjonalizmem.
Zabawne, że w sytuacjach kiedy powinnam kierować się uczuciami, popadam w jakiś obłęd i zaczynam myśleć racjonalnie. Zbyt racjonalnie.
A miłości czasami trzeba pozwolić się ponieść i odpłynąć z nurtem szczęścia.

yestem yestem
 10 marca 2019 roku, godz. 15:52

Czasem tak bywa, trzeba wypić potem to piwo...
Pozdrawiam. :)