1 maja 2022 roku, godz. 20:38 1,9°C

27.04.2022r.(środa)

Dzisiaj powinni pozbierać balast. Dziwne rzeczy dzieją się ze śmieciami. Tak wykoncypoeałem z wczorajszej rozmowy z jednym z mieszkańców naszego sołectwa, a zarazem parafianinem tutejszej parafii rzymsko-katolickiej. Nie zabierają wszystkich śmieci. Nie, bo nie! Trzeba będzie zgłosić do gminy ten niestety fakt. Gdy wystawi się dwa kontenery, to zabierają tylko jeden. Co mają zrobić ze śmieciami ludzie? Palą nimi w piecu. Wywożą do lasu lub wrzucają do Soły, czy potoków górskich. Trudne to wszystko do pojęcia, ale tak jest. Zwłaszcza na przykład nie zabierane są pojemniki, w których są zużyte pampersy. Polska jest rajem dla wszelkiego rodzaju przekrętów, bo, że o cwaniactwo tu chodzi, to nie ulega wątpliwości.

Skończył się bandytyzm sanitarny związany z rzekomym wirusem. Uważam, że musimy przypominać, że rząd, ministrów zdrowia, lekarzy i firmy farmaceutyczne należy pociągnąć do odpowiedzialności karnej za upodlenie ludzi i śmierć tylu chorych, za bestialstwo umierania w samotności, za profanację zwłok przez ich palenie, znęcanie się nad rodzinami umarłych w poniżeniu samotności, za nie przeprowadzenie sekcji zwłok, za to, że sale szpitalne nie były monitorowane i nie mogliśmy patrzeć na ręce lekarzom i poelęgniarkom, za stworzenie systemu, który rozwalił podstawową opiekę medyczną, czyli za zbrodnie porad telefonicznych, za zamkniętą drzwi przychodni publicznych, czyli zerwanie z przysięgą Hipokratesa przez lekarzy. Warto by było zorganizować się i pozywać wszystkich pokolei. Ja w każdym razie straciłem ostatecznie ufność w lekarzy i w to, że celem ich zawodu jest leczenie. Telepie mną, gdy o tych dwóch latach zamordyzmu sanitarnego myślę. Tej propagandzie szczepionkowej. Temu prikazowi klaskania lekarzom i służbie zdrowia, i robieniu z nich bohaterów niemal frontowych. Wymiotować mi się chce. Ponad połowę narodu udało się im tą propagandą, szczuciem i groźbami podeptać, narazić ich zdrowie, zmanipulować, zdruzgotać poczucie wolności, zdemolować w nich podstawową potrzebę wolności i zastraszyć w nich proces logicznego myślenia. Czysty totalitaryzm. Niestety brały w tym udział wszystkie elity medyczne, polityczne, dziennikarskie, naukowe, wojskowe, nauczycielskie i religijne. Wstyd. W zasadzie hańba. Jak w horrorach, tylko jednostki odważyły się bronić wolności i rozumu.

- Pomyśl Mirek! To działa teraz tak samo. To, moim zdaniem, dzieje się jeden do jeden! Przedtem przez dwa lata kazali nam bić brawo lekarzom. Teraz zmanipulowali nas i krzyczą - ręce na pokład, przyjmijmy pod swoje dachy uchodźców. Przecież to chore. Nie udało im się tak zniewolić ludzi, to teraz chcą rozpieprzyć rodziny, czyli to, co najważniejsze w narodzie i przy okazji znowu zniszczyć je psychiczne i zaorać fimansowo. Przecież dwa miesiące minęły, a nikt grosza nie dostał. Ludzie już nie mają im co dawać. Są wyczerpani fizycznie i psychicznie. Pomoc psychologiczna dla uchodźców, a dla tych co ich przyjęli radiowa propaganda, że są bohaterami. Zobaczysz. Jesienią znów będzie szczucie zarazą i będą zgliszcza po polskiej rodzinie, może nawet przyjmą migrantów z Jemenu. Ludzie będą zmęczeni, a zmęczonym ludziom wcisną kolejne ustawowe znirwolenia. Przecież za te tarcze można było wybudować pięć elektrowni atomowych i mieć taniutki prąd, ale drożyzna jednych bogaci, większość zabija. To wszystko jest zaplanowane i sterowane. Musisz grzebać w internecie i szukać wiedzy, bo oficjalnie, to nie ma rzetelnego dziennikarstwa, czy publikacji naukowych.

- Muszę ci niestety przyznać rację. Jak wiesz, ja bardzo na początku dałem się uwieść tej propagandzie, na szczęście parę sytuacji sprawiło, że zacząłem wręcz się bać tego totalitaryzmu. Maski w lesie. Porada przez telefon. Wreszcie ktoś młody umiera po szczepieniu. No i te filmy ze szpitali z umierającymi obsranymi ludźmi, wreszcie samobójstwa na oddziałach i nacisk na szczepionki, a nie na lekarstwa. Przecież skoro jest szczepionka, to musi być lekarstwo.
- Ty miałaś to skrzywienie mundurowe, posłuszność, wiarę w system, a to podstawowe błędy.
- Wiesz co było jednak dla mnie najsmutniejsze, najtragiczniejsze i najbardziej mnie wkurzyło? To, że za santaryzmem byli artyści, aktorzy, muzycy, piosenkarze, celebryci. To klęska wolności.
- Biorą pieniądze od sponsorów i państwa, stąd stają się w sumie dziwkami, nie bardami sprzeciwu i wolności. Mówię ci, zniewolenie postępuje. Wcześniej, czy później zaczipują wszystkich, wszystko o wszystkich będą wiedzieli i sprzeciwiających się będą więzili albo likwidowali. Nie wiem. Może ludzie przejrzą. Są niezależne internety. Ludzie muszą nauczyć się myśleć i działać. A tymczasem oglądają i słuchają papki uzależniającej ich. Dzisiaj człowiek mądry nie powinien mieć telewizora ani radia.
- Hmmm. Tak mi przyszło do głowy, że paradoksalnie, to najbardziej ze sanitaryzmem walczyli jednak księża i ludzie żelaznej moralności chrześcijańskiej tu w Polsce katolickiej.
- Tak. Wbrew propagandzie Kościół jest największą ostoją, murem wolności. To dlatego jest tak zadziornie i chamsko, i tak zorganizowanie atakowany. Toyalitaryści owszem, zostawią jego jakieś karykatury, jak to jest w Europie Zachodniej, czy w Chinach, ale to będzie żenująca fikcja, którą już tam widzimy, a będą jeszcze święcić szubienice, stawiane za niezależne myślenie i krytykowanie systemów totalitarnych, bo część kapłanów połasi się na pieniądze i bezpieczeństwo, bo będą na przykład za kolaborację z totalitarystami mogli bezkarnie być choćby pedofilami. W sumie to dobrze, że systemy władzy zwalczają się. Jest nadzieja, że jednak zyskają na tym zwykli ludzie.

Wczoraj wybrałem się na długi spacer po wsi, potem jeszcze poszliśmy do kościoła na mszę, w rocznicę śmierci Stasi. Pamiętam był kwiecień i upały. Martwiliśmy się, że latem będzie przeżywała męczarnie uwięziona w niemocy ciała. Na szczęście dla niej i dla nas, Bóg oszczędził jej tych pewnych wtedy okrucieństw powolnego umierania w koszmarnym bólu. To ten przypadek, gdy krzyż owszem nakładany jest duszy i ciału, ale przychodzi jego w odpowiednim czasie zabranie. Dusza chorego idzie do nieba, a współchorzy opiekunowie mogą wrócić do czerpania radości z życia.

Spacer po wiosennej wsi jest niesamowicie relaksującym i odbudowującym psychikę. Wystarczy skupić się tylko na krzewach forsycji i człowiek rozpływa się w uczuciu cudowności swojego losu. A jeszcze są sady, które tutaj w Kotlinie Żywieckiej są pełne kwitnących pierwiosnków, a w przydomowych ogrodach jaśnieją kępy różnorakich narcyzów oraz mienią się kalejdoskopy barw hiacyntów. Wreszcie strzeliście salutują Niebu drużyny, czasem plutony tulipanów. Meldują Panu Bogu gotowość, do tego by ich kielichy kwiatów, były grallami piękna, posuniętego do arystokratycznej gracji, ale bardzo prostej, takiej nie uciekającej się do perwersji dziwności, do przesytu formy, do przeładowania treści.

- Drewno się powoli kończy. Muszę zadzwonić żeby przywieźli, bo nie ma na co czekać. Poerniczy się wszystko. Pewnie trzeba będzie czekać, bo brakuje drewna
Brakuje też węgla i opał horrendalnie drożeje. Pieprzeni spekulanci i cwaniacy.
- To też jest przekręt, cała ta ekologia, też lobby vwaniaków. Chcą ludziom wcisnąć gaz, prąd, pompy ciepła i cały ten szumny bandycki badziew. Sądzę, że wszelkie badania naukowe twierdzące, że drewno i węgiel są szkodliwe, to cyniczne, perfidne, zaplanowane kłamstwo, zwłaszcza, gdy badania robiły renomowanej uczelnie i opublikowane były w prestiżowych pismach naukowych. To wszystko jest konsorcjum zniewolenia i totalitaryzmu. Są prawdziwe badania Udowadniające, że to węgiel i drewno, to naturalne środowisko człowieka i kompletnie nieszkodliwe.
Końcowka kwietnia jest dość chłodna. Ty chodzisz do pracy, ja wędruję i gnę kolana i kark w ogrodzie. Wapnuje, przesadzam kwiaty, rozsadzam, sadzę kwiaty i drzewa, pielę rabaty. Dookoła tyle konkursów poetyckich, warsztatów, ale nie mam czasu. Wierny jestem swojej prozie przede wszystkim. I czasem temat mi nie odpowiada, bo co napisać, jak improwizować do wiersza Miłosza "który skrzywdziłeś"? Krzywdzący mają się dobrze i tyle. Kiedy pisał ten wiersz też mieli się dobrze. To nie jest tak, jak chcą poganie, że karma wraca. Tu na ziemi omijają wszelkie ucha igielne i gardzą wszystkim ludźmi poza swoją kastą bogatych niszczycieli spokoju i pokoju. No i cały czas myślą, jak tutaj dalej uprzykrzyć życie tych o których myślą podludzie, niewolnicy, gorsi. A prosty człowiek? Czy jest uczciwy? Czy w ogóle jest człowiek stosujący się do zasady postępowania tak tak nie nie? Czy są ludzie ogólnie moralni? Czy są ludzie prawi? Czy są ludzie nie żyjący dla zysku? Czy są ludzie wiejskiej najlepiej sielskości? Czy są ludzie cieszący się z błogosławieństwa siania hreczki i filozofowania pod lipą albo jak mój sąsiad świętej pamięci pod mirabelką. Czy są ludzie umiejący wprost powiedzieć, że jedzenie kawioru to zwyczajne zwyrodnienie, bo to martyrologia niepotrzebna milionów ryb? Czy są ludzie umiejący powiedzieć, napisać, że zajmować się biznesem, to przeważnie jest antyetyka, odczłowieczenie i wszelka demoralizacja - źródło wszelkich nieszczęść ludzkości, które ostatecznie kumulują się w wybuchających wojnach, wreszcie w ideach totalitarnych niszczących szarego zwykłego codziennego prostego człowieka. Tak. Taki bym pewnie napisał ten wiersz. Pewnie dodał kilka wulgaryzmów i szokująco dosadnie wszystko ujął, więc, żeby nie robić sztrymsu i nie odstraszać, to duchem tylko wspieram Autorkę konkursu i biorących udział. Zresztą Autorów innych konkursów w internecie i w miastach powiatowych też. Nie wspieram konkursów renomowanych. Czuć od nich swąd właśnie tych, którzy krzywdzą, bo mogą i robią to.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.