Twórca nieznany Duszka
 24 listopada 2020 roku, godz. 9:53

Przekory? Nie wiem, bardzo lubię potencjalność, krawędź - odpowiedź "a" spadamy w tę stronę odpowiedź "b" spadamy w drugą. :)

Recerz Max
 24 listopada 2020 roku, godz. 6:49
Edytowano 24 listopada 2020 roku, godz. 6:53

Nie chcem. Ty i tak tylko z przekory. 🤭

Twórca nieznany Duszka
 23 listopada 2020 roku, godz. 21:57

Recerzu mam pytanie odnośnie tego co napisałeś, ale nie wiem czy chcesz aby zasiewać wątpliwości w tym co ulubiłeś myśleć. :)

Recerz Max
 23 listopada 2020 roku, godz. 19:26

Rodzice nigdy nie będą dla dzieci zwykłymi ludźmi. Lubię myśleć, że są dowodem na przeznaczenie, wszak tyleż od nich zależy.

Radziem Radek
 23 listopada 2020 roku, godz. 16:29
Edytowano 23 listopada 2020 roku, godz. 16:29

Mysle, ze w tym cytacie chodzi o swobode przezywania emocji, przerobienia ich takimi, jakimi sa. Twoj komentarz, onejko, nie przekresla tresci zawartej w cytacie. A wg mnie mowi ona: twoje dziecko bedzie przechodzilo przez rozne etapy, a to bedzie rzutowalo na jego relacje z toba. Ale nie przejmuj sie, dalej jestes dobrym rodzicem, nawet jesli te emocje sa skrajne.

Masz racje, warto szukac przyczyn, porozumienia, moze nawet pomocy, gdy jest trudno. Donald Winnicott nie mowi, ze nie. Mowi tylko, ze ta relacja moze byc wyidealizowana przez dziecko - nie popadaj wtedy w samozachwyt, bo to nie bedzie prawdziwy obraz. Moga byc trudne chwile, ale nie lam sie, to nie przekresla cie jako rodzica. A co pozwala przetrwac? Nadzieja, ze w koncu zobaczymy siebie nawzajem takimi, jakimi jestesmy. Ani krancowo zli, ani do przesady wspaniali.

Ufff, latwo to wszystko sie pisze, trudno to sie przezywalo/przezywa ;-)

CierpkaWoda Wiola
 21 listopada 2020 roku, godz. 22:12
Edytowano 21 listopada 2020 roku, godz. 22:16

Niezbyt dobrzy rodzice uważają dziecko za własność i oczekują od dziecka oddania, poświęcenia i uwielbienia za to, że pozwolili mu sie urodzic, żyć, pielegnowali, dbali itd.
A przecież " nikt i nic do nas nie należy prócz spokoju serca i błękitu nieba"
Amen.

onejka onejka
 21 listopada 2020 roku, godz. 17:58

Czy byłabym dobrym rodzicem gdybym umiała znieść, to, że własne dziecko mnie nienawidzi ? nie sądzę, miałabym wielkie wyrzuty sumienia i robiłabym wszystko, żeby tak nie było. Dzieci widzą to co jest. Może trzeba by było siebie zmienić, a nie żyć nadzieją, że jest się nienawidzonym i czekać z nadzieją, że dziecko zobaczy zwykłego człowieka ? zwykłego człowieka ? pokręcone to jakieś... zwykły człowiek to ten do nienawidzenia i ten do uwielbiania ?