19 marca 2010 roku, godz. 19:56  10,4°C
 Tekst dnia 11 lipca 2010 roku

Internet taki był. Przypominał trochę konfesjonał, a rozmowy - rodzaj grupowej spowiedzi. Czasami było się spowiednikiem, czasami spowiadanym. To czyniła ta odległość i ta pewność, że zawsze można wyciągnąć wtyczkę z gniazdka.

bolik blanka
 12 lipca 2010 roku, godz. 1:30

Czemu ktoś się z tym nie zgadza?