12 lipca 2011 roku, godz. 23:41  2,2°C

Będzie też jak wtedy! Wszystkie fazy po kolei. Rozprzestrzeniające się powoli, od środka, spoza lub z samego serca ciepło. Potem trochę smutku ściskającego za gardło. Potem zaraz radość. Taka dzika, aż chce się płakać. Następnie rodzaj nienaturalnego natchnienia. Potem delikatnie, trwające wzruszenie. A nad wszystkim dominuje pragnienie dotknięcia. Dotknąć jej. Tylko na chwilę i najlepiej ustami. Tak! To na pewno to.
To czułość.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Janusz Leon Wiśniewski, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.