14 lutego 2013 roku, godz. 11:39  19,0°C

Nasza znajomość.

Moim marzeniem było zakochać się. Tak po prostu. Zapomnieć o złamanym i wciąż sklejanym sercu. Modliłam się o dzień, w którym On zobaczy moje wybrakowane opakowanie i nie ucieknie. Może w końcu Bóg się zlitował, a może tak miało być od początku.
Zjawił się.
I to kiedy ? Na końcu mojej długiej drogi. Nie widział mnie przejściowej, sam gotowy produkt. Już nie miałam wątpliwości co od siebie. Nie miałam już skłonności samobójczych. Nie byłam zdrowa ale też nie miałam kompleksów..
Problemy pomogły. Chcę [...]

zlaaa Kacha
 17 lutego 2013 roku, godz. 13:33

Dziękuje bardzo. Pisałam z serca, więc cieszę się, że się podoba. :))

 30 listopada 2012 roku, godz. 14:32  0,3°C
.
 16 października 2012 roku, godz. 00:51  2,3°C

Oni.

Tak jakoś wszystko traci w tym momencie na znaczeniu. Ale czuje. Nadal czuje. Każdy ruch serca swojego i bliskich obok. Wiem, że staną za mną murem mimo tego, że bywało źle. Mimo tego, że istnieją inne problemy obok tych dzisiejszych. Widocznie można wybaczyć swoim dzieciom. Widocznie można być z nimi pomimo błędów. Widocznie można żyć w przyjaźni . Widzę jak miłość potrafi leczyć. Jak potrafi wznosić nas ponad to co się dzieje. Jesteśmy razem. Teraz tak naprawdę. Mówimy przy ołtarzu słowa przysięgi, a tak naprawdę jeżeli chodzi o najbliższą rodzinę nie potrzebujemy zaklęć. Jesteśmy jak kilka posklejanych kawałków będących razem w każdej chwili. Chowamy te parę obietnic nieświadomie na dnie naszych dusz i bez znaczenia są kłótnie, bez znaczenia są spory. Liczy się tylko to. Tylko Ona. Miłość nas łączy bez żadnych ale. Dodaje sił.

I.Anna Iwona
 16 października 2012 roku, godz. 14:41

ale czy Miłość wystarczy ?
Dobrze ujęte myśli, każdy potrzebuje tego czucia

 26 kwietnia 2012 roku, godz. 22:10  20,6°C

Odejdź.

- Powiem Ci jedno , możesz się oszukiwać. Naprawdę możesz. Ale ja wiem, wiem i już. Kochasz mnie. – podniósł jej podbródek, jednak ona nadal nie chciała spojrzeć w jego oczy. Wiedziała, że gdy to zrobi już nigdy nie odejdzie. A musiała. Nie potrafiła dalej go tak wykorzystywać.
- Kochanie – szepnął – proszę cię. Błagam…
Nie opanowała się , łzy pociekły po jej zarumienionych policzkach. Smakowały słono. Odepchnęła go w przypływie adrenaliny.
- Odejdź – powiedziała cicho nadal na niego nie patrząc. [...]

Lacrimas Michał
 28 kwietnia 2012 roku, godz. 2:52

Cóż mogę napisać? Z jednej strony tekst jest bardzo prosty, z drugiej - pomimo tego, chwyta jakoś za serce. Podobało mi się to, jak zagrałaś na emocjach czytelnika.

Plus i już odchodzę. :)

 24 kwietnia 2012 roku, godz. 13:24  5,0°C

Błędy.

- Jasne, po co miałabym się przejmować taką małą ludzką istotą jak ty ?! – wrzasnęłam, doprowadzona do kresu wytrzymałości. – Po co, do cholery?
Powoli odwróciłam się w jego stronę. Długa szata zatoczyła krąg na marmurowej podłodze. W głowie szumiało mi od przekleństw. Nie potrafiłam, nie mogłam ich wypowiedzieć. W momencie kiedy nasze oczy się spotkały już wiedziałam, że muszę to zrobić.
Kroczyłam główną nawą, a on wciąż się we mnie wpatrywał. Uporczywie, niemal hipnotyzująco. Milczał, po [...]

Lacrimas Michał
 25 kwietnia 2012 roku, godz. 15:20

No, w końcu! Wreszcie doszukałem się naprawdę dobrego i przemyślanego tekstu. Świetny pomysł, bardzo dobra realizacja (choć zdarzyło się kilka błędów). Ponadto całkowicie zgadzam się z puentą. Jestem nawet skłonny napisać (zwrócę się tutaj także do Ciebie, Albercie), że ludzie są najdoskonalszym błędem Boga.
I tak na marginesie - warto pamiętać o tym, że często uważamy go za niesprawiedliwego według naszych ludzkich miar.

Zasłużony plus. :)

 21 grudnia 2011 roku, godz. 00:23  2,0°C

Nie wierzymy, kiedy mówią, że nas kochają. Czemu, więc dziwimy się, kiedy odchodzą?

 18 listopada 2011 roku, godz. 13:40  4,3°C

Największy ból czujemy, kiedy obca osoba musi wyciągać nam z pleców nóż wbity przez przyjaciela.

 12 października 2011 roku, godz. 14:33
.
 30 sierpnia 2011 roku, godz. 18:47  9,1°C

Czas.

Mówisz mi blaskiem w swoich oczach
Tych kilka tak ważnych słów
Już pamiętam jak stałeś tuż obok
Gdy lekarz pozbawił nas złud
Osłabł uścisk twej dłoni tak ciepłej
Drżącej w przypływie adrenaliny
Chciałeś przekonać swój umysł przenikliwy
Chciałeś dać mu choć drobiny przyczyny
Misterny plan nie powiedzie się nigdy
Kochany zostało mi pół roku ziemskiej krzątaniny.

 8 czerwca 2011 roku, godz. 15:25

Złudzenia

W zamyślenie oblizała swoje spękane wargi.
- Co jest Malutka? – zapytał. Popatrzyła na niego ukrywając w oczach nadzieję. Chciała by chwila trwała wiecznie.
- Nic – odpowiedziała całując go lekko w podbródek.
Siedzieli, objęci w blasku zapadającego słońca. Odezwał się pierwszy:
- Wiesz, że kiedy niebo przybiera czerwoną barwę znaczy, że ktoś umarł?
W zdziwieniu podniosła brwi.
- Skąd wiesz takie rzeczy?
- przeczytałem gdzieś. – uśmiechnął się jakby opowiedział dobry żart. Taki właśnie był [...]

 30 maja 2011 roku, godz. 11:37  17,6°C

Topimy się we własnych słabościach, sięgając po brzytwę, ignorując pomocną dłoń.

 5 maja 2011 roku, godz. 21:12  14,4°C

Ten ostatni... sen.

Dziwny opar w powietrzu,
Unosi się ma pierś jak helem balon napełniony.
Wkoło mnóstwo barw,
Gubią się me oczy jak dziecko we mgle.
W ciągłym ruchu
W ciągłym stresie
Przypominam sobie ciebie.
Odlatuje w nicość myśli kilka
Pamięć płata figla.
Rys szczegóły,
Żuchwy zarys,
Oczy kasztanowe
I ten policzek zarostem spryskany.
Złudzeniom wierzę ten jeden raz
Pochylam udręczoną twarz.
Natrafiam na miękkość ust karminowych
Smakuje oddech spłycony.
Imię zakazane wyszeptane
oto łoże zaścielone.
Słone morze piję
Wiedząc, że to było
Pożegnanie.

 8 kwietnia 2011 roku, godz. 17:43  13,0°C

Wybór (nie)doskonały

Czy me serce racje ma?
Czy me myśli się nie mylą?
Serce mówi: Kochaj!
Myśli: Zostaw! Idź dalej!
Komu wierzyć mam?
Sercu prawdziwemu czy
Myślom złudzeniom?
Serce łatwowierne czy
Myśli rozsądne?
Serce kochające czy
Myśli uczuć pozbawione?
I tak mieszam
Jak lody czarno-białe
I wiem, że wybór nigdy
Nie będzie doskonały.

 7 kwietnia 2011 roku, godz. 18:04  11,1°C

Tchórz

Nie umiesz kochać miłością beztroską.
To już Ci nie wystarcza.
Straciłaś szansę na przyszłość przejrzystą.
Za późno się obudziłaś.
Teraz leżysz pod ziemią skąpana w świetle swych wspomnień.
Nie zasypiasz boisz się umrzeć.

 6 kwietnia 2011 roku, godz. 15:17  27,5°C

Noc

Samotna noc,
cichy krzyk,
kajdany przemocy,
kolejny wzdryg.
Przytul mnie
szepce zgaszona.
I przytula mnie
Pustka dnia.
Wiarą się okrywam,
Nadzieją utulam,
a potem wstaje Ranek
i Koszmar dnia.

Bogdan Z Bogdan
 6 kwietnia 2011 roku, godz. 15:30

świetnie piszesz :)

zlaaa

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko zlaaa postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  24 stycznia 2011 roku

2020-01-16, godz. 23:11

Entuzjasta_1986 skomentował(a) tekst Czym i kim jesteśmy? [...] autorstwa zlaaa

2020-01-15, godz. 16:34

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst Czym i kim jesteśmy? [...] autorstwa zlaaa

2020-01-14, godz. 15:52

stepbyson dodał(a) do zeszytu tekst Największy ból [...] autorstwa zlaaa

2020-01-14, godz. 15:51

stepbyson dodał(a) do zeszytu tekst Nie wierzymy, kiedy [...] autorstwa zlaaa

2020-01-14, godz. 15:50

stepbyson dodał(a) do zeszytu tekst Wystarczy iskra by [...] autorstwa zlaaa

2020-01-14, godz. 15:49

stepbyson skomentował(a) tekst Czym i kim jesteśmy? [...] autorstwa zlaaa

2018-05-16, godz. 1:40

2018-03-02, godz. 18:21

Yankes skomentował(a) tekst Serce rozdarte [...] autorstwa zlaaa

2018-03-01, godz. 22:26

zlaaa dodał(a) nowy tekst Serce rozdarte [...]

2018-01-06, godz. 12:34

yestem skomentował(a) tekst Gdybym tylko mogła [...] autorstwa zlaaa