24 lipca 2021 roku, godz. 16:23 19,8°C
Recerz Max
 24 lipca 2021 roku, godz. 21:28
Edytowano 24 lipca 2021 roku, godz. 21:29

Przeczytałem powyższy po dłuższym czytaniu książki, czyli na zmęczeniu. Na zmęczeniu wiadomo, czy tekst jest dobrze napisany. Niestety, tutaj niewiele zrozumiałem. Dialogi wydawały się niejasne, a nawet zagnieżdżone i nie orientowałem się kto co mówi, a jak już wiedziałem kto, to nie wiedziałem za bardzo o czym, a jak wiedziałem o czym, to wydawało się czymś mało ważnym, niezbyt interesującym. 😉

 18 lipca 2021 roku, godz. 6:07 5,4°C
Recerz Max
 20 lipca 2021 roku, godz. 11:14

Ogółem nie uwiódł. Brakowało płynności w czytaniu. Myślę, że to zasługa konstrukcji pokroju: "Sen mnie otulił szalem i ujrzałem tłum ludzi zmierzający w moim kierunku.". Czułem, że "kanciastych" sformułowań jest sporo. Jak na moje wyczucie, trzeba ułagodzić wydźwięk.

O ile pochopne oskarżenie wydało się ciekawym wątkiem, to kiedy do akcji wkroczyli panowie z Mossbergiem, pomyślałem "Aby się coś działo, trzeba wezwać komandosów". Nieco wyświechtane.

Aczkolwiek sekret zaciekawił. 👍

 18 czerwca 2021 roku, godz. 19:40 19,8°C
Recerz Max
 19 czerwca 2021 roku, godz. 10:23

Enigmatyczne w odbiorze. Wyczuwalna metaforyczność i abstrakcja. Przesuwanie wzroku wzdłuż linijki, przypominało jazdę po wybojach. 😜

„Przesuwał pomiędzy palcami wilgotne ziarnka: mocne jak dotknięcie wroga, raptownie jak dotknięcie piłki, delikatnie jak dotknięcie kochanki… Powoli zbliżała się północ istnienia i zakończenie doby.” – przynajmniej działo się. 😉

 5 maja 2021 roku, godz. 11:50
.
kuloodporna kamizelka...kulokropkowa
 5 maja 2021 roku, godz. 23:23

Super opowiadanie.....!!! Jestem słuchaczką kilku twórców na You Tub ......dotyczących wyjaśnionych i nie wyjaśnionych morderstw.......super jak dla mnie rewelacja ....gratuluję.....🌼🌼🌼

 11 stycznia 2021 roku, godz. 22:06 6,3°C
Recerz Max
 14 stycznia 2021 roku, godz. 1:08

Opowiadanko przywołało mój irracjonalny sentyment do kolei i "przedunijnych" dworców (muszę je kiedyś opisać). Irracjonalny, ponieważ jazda pociągiem powyżej godziny, w rzeczywistości to nic przyjemnego, sprawdzałem niedawno.

"Wcisnęłam je pomiędzy szczelinę w murze." 🙂
"Dobrochna" 🙂

zielonakredka

Autor

Podziwiam łososia, bo sam wiem jak to jest być gnanym przez siły, których inni nie widzą, nie czują ani nie słyszą, i czuć imperatyw obowiązku większego niż własne ja. Psychotyczna ryba. Po latach przyjemnego spędzania czasu w wielkim oceanie słyszy potężny rybi głos, rozbrzmiewający gdzieś w środku i rozkazujący wyruszyć w niesamowitą podróż po własną śmierć.

~ Katzenbach ,,Opowieść szaleńca"

Konto utworzone  29 listopada 2020 roku
1 konto
zielonakredka
27 tekstów
Wszystkie opowiadania