17 czerwca 2017 roku, godz. 3:45  4,0°C

Sen Immanuela Kanta

Z mgieł i popiołów stworzony,
na oszlifowanym diamencie świata.
Stwór dziki i nieposkromiony,
czarną skazą jest czy snem wariata?

Błąka się jak liść wiatrem zmieciony,
los jego ze śmiercią się przeplata.
Święty, potępiony – żywy i zwęglony,
Lato razem z lodem – ślady jego zmiata.

Jest ziarnem, które dzięki wodzie wzrasta,
krzyk jego słyszę, a u kresu ody do milczenia.
Nauka, filozofia, śpiew, murowane miasta,
mord, gwałt i krew –boskiego zaślepienia.

 4 czerwca 2017 roku, godz. 2:34

Sonet o końcu

Zasnę blisko twej powieki migoczącej jak brzask,
księżyca światło łaskawe utuli nas sennie,
przypomnieć mi będzie dane jak kochałeś mnie wiernie
Nie ugasi naszej przeszłości dziki wrzask.

Refleksy na twoich rzęsach jak rosa zastygną,
przytulam Cię nieprzyzwoicie jakbyś był cieniem;
uschniętym liściem, minionym bezlitośnie dniem.
Nasze westchnienia przerwane teraz przeminą.

Ujrzysz w swojej głowie dziwy, których nie poznam,
tych dzikich rozkoszy anielskich teraz nie zaznam,
Odejdę przez zamknięte drzwi ku przyszłości.

Nad brzegiem czarnego morza stanę- drogę znam
Zaśpiewam hymny o starej jak zima miłości,
pozbawionej czarnej alchemii nicości.

 3 czerwca 2017 roku, godz. 1:20  1,9°C

Epitafium dla Kleopatry

W tę noc szafirowo-złotą zapłaczę nad tobą po raz ostatni,
Ozyrysowi do stóp subtelnie Ciebie złożą, moja Pani.
Twoja twarz promienna- budzący się na nieboskłonie świt,
Odejdzie ku rzece złośliwej historii jak pradawny mit.

Zaśniesz snem lekkim jak lwy leniwe pod bezlitosnym słońcem,
Klejnoty twą pierś umarłą ozdobią dostatku morzem.
Niczym zwiędły kwiat jaśminu – piersi twej jędrnej wdzięki,
zgasną jak obraz twych ust tak bliski a zarazem daleki.

Zaczniesz przemierzać krainy, których nie poznałem,
jak ślepy starzec zrozumiem teraz to czego nie widziałem.
Krzyk, pamięć, pocałunek- tymi słowami Ciebie opiszę,
zabiję, zaklnę i przeniknę tę złowrogą, głuchą ciszę.

 1 czerwca 2017 roku, godz. 2:04  12,0°C

Odkupienie

Niebo Dantego, sceny gwiezdne-szare i mleczne,

pod tym obrazem ukłon złóż pokorny.

Utracone piękno, ciała świątynia-sprawy odwieczne,

nie zmąci siły bagno człowiecze i los przekorny.

Jutrzenko, która światło niesiesz cieniami pokryte,

błądzisz wśród ludzi tak jak drapieżnik pośród krzewów. [...]

aforystokrata Jacek
 1 czerwca 2017 roku, godz. 11:16

kupuję

 11 maja 2017 roku, godz. 23:44  1,0°C

Spotkania planetarne

We wnętrzu dłoni małe gwiazdy śpią,
układam w nich cząstkę moich wyobrażeń.
Pod mleczną powieką nasze światy śnią,
tam się spotkamy u szczytu naszych pragnień.

Tak światło planet co noc poznaję,
Ciebie przytulając garstką wspomnień ciepłych.
Oddech za oddechem oddaję ku Tobie tej nocy,
u kielicha rozkoszą ust naszych przepełnionych.

 24 lutego 2017 roku, godz. 1:14

Wieczór i mgła

Nikły cień krąży bezlitośnie,
rysa w drewnie tak jak chaos i początek.
Zasnąć, zasnąć przyjdzie mi snem kojącym,
Obudzą mnie tarcza i wskazówka wraz z Wszechmogącym.

Naznaczona lękiem żyje i zasypia,
niepozornie mały sputnik w wieczności.
Posępnie , ostatni tramwaj w ostatniej godzinie,
Wierzyć , że ze strachem wszystko lekko przeminie.

 14 grudnia 2016 roku, godz. 00:55  1,9°C

I Bóg stworzył cienie

I Bóg stworzył cienie,
alchemią słów i nieodgadnionych gestów.
Siostra sumienie - tak jak ciernie,
z drwiny zrodzona - suma moich grzechów.

Bezlitosne jest morze, które wyrzuca muszle.
Podobnie jak życie - w nim błąkać się muszę.
W bezkresnej nocy na oślep brodząc,
która przeniknąć mnie chce i wchłonąć.

 28 listopada 2016 roku, godz. 19:58

Ścieżka

Ona kroczy krzywą ścieżką,
czasem trafia na głaz.
Mogła zadowolić się ucieczką,
chociaż na jeden raz.

Trafia do betonowego świata,
który dla niej zbudowałeś.
Niewypowiedziana strata,
jej nie przewidziałeś .

Nie musisz nic robić.
Ty wiesz dlaczego i jak.
Czasami lepiej się uwolnić,
przetrzeć na nowo szczęścia cichy szlak.

 26 listopada 2016 roku, godz. 3:35  6,3°C

Życie tyś dowcipem bogów,
śmieszną farsą krótkotrwałą.
Rządem równo ściętych głów,
obłudną constans- stałą.

fyrfle Mirek
 26 listopada 2016 roku, godz. 14:27

Zbyt impulsywne

 17 listopada 2016 roku, godz. 18:28  6,3°C

Kilka słów o ..

Cień wyblakłych dni,
kilka słów ratuje.
Zamkną mi drzwi,
ciężki oddech pustki .
Okryj dziś mnie,
etykietką banitki.

Uciekam gdy goni,
po pustych piętrach.
Twór twardej ironii,
szyderca dobrej woli.
Król wielkich, strach.

 17 października 2016 roku, godz. 21:50  3,0°C

Wierzę w to, że pewnego dnia samotność zapuka do drzwi ludzi, którzy podle zamknęli je przede mną.

ZbytImpulsywna Karolina
 17 października 2016 roku, godz. 23:42

Przepraszam , nie rozumiem ilości jadu w twojej wypowiedzi tym bardziej , że jestem osobą Pani/Panu nieznajoma. Rozumiem dezaprobate wobec mojej twórczości , istnieje wolność słowa , którą mam prawo wyrażać. Śmieszy mnie bezpodstawna nienawiść :)

 8 września 2016 roku, godz. 17:21  1,7°C

I wtedy kiedy brakuje nam słów, szukamy otuchy w tych wielkich.

 28 sierpnia 2016 roku, godz. 21:43  4,2°C

Umiłowanie spokoju

Nieprzenikniona ciemność przykryła srebrne ścieżki,
gdy cyniczne koło fortuny rzuciło mnie na jałową pustynie.
Każda wzniosła myśl jak głaz ciężki,
Bezlitośnie wzbudzała moje pragnienie.

Wiem, teraz mogę to powiedzieć,
ciepła dłoń prowadzi mnie, nie ima się żadna góra.
Nie muszę już błądzić aby wiedzieć,
cień spokoju prowadzi do pióra.

Cris Cris
 29 sierpnia 2016 roku, godz. 00:57

ciekawy, ładny.
:)

 10 lipca 2016 roku, godz. 3:08  4,2°C

Czekając na chwałę

Chciałbyś wszystko wiedzieć,
wielkość siostrą ryzyka.
Zagra wesoło na duszy
później w dal umyka.

Zawsze na końcu,
poza piękna marginesem.
Nie wiedząc nic,
maluję słowa sercem.

Cris Cris
 10 lipca 2016 roku, godz. 23:48

ciekawy.
:)

 29 czerwca 2016 roku, godz. 2:32  11,1°C

Święto w dolinie Dionizosa

Senne rojenia zawitały do mej głowy,
poranek z pierwszym oddechem.
Sny przypominały królewskie łowy,
winogrona z kobiecych ust
smakowałem ze wstydliwym lękiem.

Zmierzch a ja byłem już nieważki,
kiedy napój bogów polała jasnowłosa.
Kibić jej lekka niczym skrzydła ważki ,
przypomniała mi o święcie Dionizosa
[...]

fyrfle Mirek
 29 czerwca 2016 roku, godz. 18:49

Interesujący.

ZbytImpulsywna

Autor

Kwintesencje faktów się odkrywa, więc zapraszam do lektury może odkryjesz coś czego sama nie potrafię wywnioskować ;)

Konto utworzone  26 grudnia 2010 roku
1 konto
1 konto
Seneka 18
1558 tekstów
 20 lipca 2011 roku
1 konto
1 konto
LiaMort
1826 tekstów
 3 maja 2012 roku

Zeszyty

Warte zapisu.

Słowa które są namiastką geniuszu, słowa które sprawiają że wciąż wierzę w człowieka, słowa które poruszają wszystkie zakamarki mojego serca.

2017-06-01, godz. 11:16

2017-06-01, godz. 4:19

Salomon skomentował(a) tekst Niebo Dantego, sceny [...] autorstwa ZbytImpulsywna

2016-11-26, godz. 14:27

fyrfle skomentował(a) tekst Życie tyś dowcipem [...] autorstwa ZbytImpulsywna

2016-10-17, godz. 23:42

ZbytImpulsywna skomentował(a) tekst Wierzę w to, że [...] swojego autorstwa

2016-08-29, godz. 0:57

Cris skomentował(a) tekst Nieprzenikniona [...] autorstwa ZbytImpulsywna

2016-07-10, godz. 23:48

Cris skomentował(a) tekst Chciałbyś wszystko [...] autorstwa ZbytImpulsywna

2016-06-29, godz. 18:49

fyrfle skomentował(a) tekst Senne rojenia zawitały [...] autorstwa ZbytImpulsywna

2016-06-28, godz. 1:16

ZbytImpulsywna skomentował(a) tekst Dręczy mnie smutek nocy [...] swojego autorstwa

2016-06-28, godz. 1:10

2016-05-11, godz. 21:26

Niusza skomentował(a) tekst Kołowrotek lęku [...] autorstwa ZbytImpulsywna