25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Siedziałam dziś na ławce w parku,
to nic ,że padał deszcz.
Ludzie pędzili przed siebie,
każdy z nich śpieszył się bardzo.
Krople spływały mi po twarzy,
nikt nie pomyślał że płaczę.
Dosiadł się do mnie staszy pan,
osłonił mnie parasolem i cicho wyszeptał:
"Nie płacz,jutro nie będzie padało".

wiolentynka

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko wiolentynka postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  7 stycznia 2010 roku

Brak aktywności.