1 listopada 2011 roku, godz. 22:52

Och, ci wielcy polscy i światowi romantycy, którzy kładli swoją okrutną miłość na ołtarzu niespełnienia! Nie raz pochylałam głowę nad ich poezją, pełną trudnej miłości i cierpienia. Och, jakże im wtedy współczułam! Te piękne, gładkie słowa o uczuciach, o bólu...
Cóż, teraz to nawet mnie bawi. Miłość to ból i cierpienie? Nie. Miłość jest cudem. To człowiek [...]

 14 czerwca 2011 roku, godz. 12:08

Dla Niego i o Nim

Patrząc w Twoje oczy otwarte i pełne
W ten blask, w którym tonę bez wahania…
Rozkwita coś pięknego we mnie
Uśmiechem odpowiadam Ci na pytania

Pragnienie w nas narasta
chcemy tak wiele!
obawa jak cierń wyrasta, [...]

R.A.K. Roman Andrzej
 14 czerwca 2011 roku, godz. 12:12

Wierszyk w moim ulubionym kolorze:) Bardzo ładnie!
Pozdrawiam :)

 13 maja 2011 roku, godz. 11:30

Ona

Ona potyka się nad sobą patrząc gdzieś w dal,
Ona czeka aż ktoś usiądzie jej na ręce,
Ona chce mężczyzny, który dotknie jej duszy,
Ona chce uruchomić emocje, które jej się nie należą,
Ona czeka aż ktoś zamknie jej świat,
Ona pragnie uśmiechu, wiatru, deszczu, słowa, melodii...
Nie krzywdź jej, gdy usiądziesz obok karmić gołębie.

Pytia Danuta
 13 maja 2011 roku, godz. 21:17

jeśli muszą niech .............żyją obok

 12 marca 2011 roku, godz. 21:52

Nienawidzę o nim myśleć. A jeszcze bardziej nienawidzę siebie za to, że o nim myślę.

 5 lutego 2011 roku, godz. 20:32

i może uciekam, ale moje nogi przyczepione są do ziemi,
moje dłonie robią się zimniejsze z każdym twoim uśmiechem,
czy naprawdę nie widzisz jak odwracam wzrok?
Odsuwam się z każdym twoim dotykiem,
próbuję być inna, próbuję ci uwierzyć,
ale proszę, nie mów mi tego.
Czy naprawdę nie widzisz jak cierpię?
Czemu dotykasz mnie tak jakbyś mówił prawdę?
Spójrz moimi oczami na mnie,
a potem obudź mnie rano sobą.
Tylko nie mów mi znów tego.
I może próbuję być taka jak chcesz,
staram się, ale kto to wie?
Robię co chcesz, mówię to co myślisz,
mam nadzieję.
Codziennie mnie topisz,
znów mi mówisz, że mnie kochasz.
Dlaczego?

 25 stycznia 2011 roku, godz. 22:54

Jest cisza... coś wisi w powietrzu...
Wystarczy posłuchać, otworzyć serce.
Pozwalam by krucha melodia znalazła drogę,
dźwięk jest prawdą.

marka piotr
 26 stycznia 2011 roku, godz. 11:41

Piękne podsumowanie

 24 stycznia 2011 roku, godz. 13:47

To on opiekował się mną kiedy czułam się samotna,
To on ocierał mi łzy, kiedy czułam pod stopami dno,
To on mnie przytulał, kiedy nie czułam już ciepła,
To on mnie podnosił, kiedy nie mogłam powstać,
To on dawał mi miłość, kiedy najbardziej tego potrzebowałam,
To on we mnie wierzył, kiedy traciłam w siebie wiarę,
To on we mnie ufał, nawet wtedy kiedy ja sobie nie ufałam,
To on zamilkł na zawsze i złamał mi serce,
To on był tym ostatnim.

 23 stycznia 2011 roku, godz. 22:08

Najgorsze są poranki, kiedy budzę się i nie wiem jaki jest sens tego, że się obudziłam, że w ogóle żyję.

 14 stycznia 2011 roku, godz. 20:56

Staram się nie żyć wspomnieniami, przez krótką chwilę jest pięknie, ale potem czuję tylko rozczarowanie i gorycz.

 11 stycznia 2011 roku, godz. 18:26

Milczenie

Znów nikt nie zauważył, że płakała. Zapewne myśleli, że to mroźny, styczniowy wiatr wycisnął jej łzy z oczu. Ale jej nie obchodziło co myśleli inni. Bez słowa poszła do swojej samotni i zamknęła drzwi na klucz. Usiadła przy biurku i otworzyła zeszyt. Wytarła mokre oczy wierzchem dłoni i sięgnęła po długopis. Nadeszła pora na spisanie myśli - jej, dla niego.
Kochałam [...]

Seneka 18 Gerard
 11 stycznia 2011 roku, godz. 19:01

Opowiadanie w formie tak jakby listu...tak to odebrałem.
Zazwyczaj nie lubię tematów rozstań..są zbyt smutne...
W tym co napisałaś widzę wiele uczuć,odczuć,które udało Ci się pięknie przelać na papier...Twoje głębokie przemyślenia zrobiły na mnie jednak wrażenie i dlatego też oceniam jak najbardziej pozytywnie :)

 5 stycznia 2011 roku, godz. 1:13

Kocham Go... pomimo tylu ran na mojej duszy...

Eufemia Ayame
 10 marca 2011 roku, godz. 15:43

no tak, nikt przecież nie obiecał, że będzie łatwo, że miłość to coś, co dostajemy gotowe, pięknie opakowane, coś, co nigdy się nie kończy a za zadanie ma: trwać. Kochamy, a tymczasem - to czasem po prostu:boli.... i na ten ból nigdy nie jesteśmy odporni. Ani wystarczająco gotowi. Przynajmniej - dopóki kochamy...

 4 stycznia 2011 roku, godz. 10:39

Twoje oczy są czarne jak gwiazdy,
poza nimi nie ma nic.
Jest zimno, czujemy zapach deszczu
i siebie.
Noc jest tutaj, spokojna jak duch,
jej ślad skrada się po suficie.
Co ranek skrycie zaznaczam linie na
Twoich barkach, nic o tym nie wiesz.
Szukam ciepła w Twoich ramionach.
Jeden dzień życia z Tobą i już nie ma innych.

Leid3210 ewa
 4 stycznia 2011 roku, godz. 13:03

cos mnie urzeklo w Twoim wierszu...
ta atmosfera... i spokoj...

 3 stycznia 2011 roku, godz. 14:56

Kiedyś Twe oczy pałały miłością
i wtedy bardzo mnie kochałeś,
a teraz patrzą na mnie ze złością,
bo wiele już przemyślałeś.

Teraz pragnę byś chociaż objął mnie raz,
przebaczył, choć na krótki czas,
chcę byś mnie kochał nadal i wrócił,
byś naszych serc dłużej nie smucił.

Wiem o tym, bardzo zawiniłam,
Twe serce aż do bólu zraniłam,
lecz bardzo Cię proszę, wróć do mnie,
chcę byś mnie kochał i nie zapomniał o mnie.

 1 stycznia 2011 roku, godz. 14:56

To było tak dawno...

Dlaczego oczy twe żarem płonął?
Dlaczego z miłości we łzach toną?
Nie jestem warta twej tęsknoty do mnie,
więc nie płacz więcej i zapomnij o mnie,
nie chcę byś cierpiał przeze mnie, nie warto,
przez życie trzeba iść śmiało i twardo.

 31 grudnia 2010 roku, godz. 22:49

Napisane dawno temu...

I cóż z tego, że ciebie miałam?
I cóż z tego, że bardzo kochałam?
Ty teraz odchodzisz ode mnie,
a żal i smutek burzy się we mnie.

awatar awatar
 1 stycznia 2011 roku, godz. 1:21

ładnie się czyta tę miniaturkę, najlepszego z Nowym Rokiem

Toficzka

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Toficzka postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 28 grudnia 2010 roku

Brak aktywności.