22 sierpnia 2019 roku, godz. 5:12

Ty

Trzymasz ją za rękę i zastanawiasz się, co tak naprawdę jeszcze do niej czujesz. Wiem to, słyszę to w twoim głosie, widzę w oczach. Mam tak samo. Jednak za ton twego głosu, gdy z nią rozmawiasz, zwróconym w moją stronę, oddała bym wszystko. Tyle lat co? A człowiek ma wrażenie, jakby przez swoje wybory, przegrał życie. Łakniesz ciepła, którym chcę Cię obdarować. Ja łaknę Ciebie. Czemu pozwalamy strachowi, po raz kolejny wygrać walkę, o lepszy kawałek świata i dwa pełne serca? Myślisz że nie wiem o czym śnisz i myślisz w te bezsenne noce? Wiem. Znam to wszystko na pamięć. Tęsknię. Za tym, o co boję się sięgnąć. Twój zapach znajdę wszędzie. Przeniknął mnie na wskroś.

MyArczi Artur
 22 sierpnia 2019 roku, godz. 12:14

fiszk

 16 maja 2019 roku, godz. 21:11

Taki dzień

I przychodzą takie dni, niepodobne do innych. Takie proste. Takie zwyczajne. Takie swojskie.
Zjawiają się ludzie i łzy ocierają z policzka. Uśmiechy z nadziei utkane malują na twarzy. I zdaje się nagle, jakby problemy to był sen zwykły. Zamglone, rozwijały się świetle poranka. Pojawia się spokój. I noc nie jest już aż taka straszna.

sprajtka Alice
 16 maja 2019 roku, godz. 21:16

Ładne

 14 maja 2019 roku, godz. 16:11

Tonę

Leczę się z miłości.
Przynajmniej tak mi się wydaje.
Leczę się... A może w niej tonę?
Czuję, że gdzieś w tym wszystkim spadam na samo dno. Po co mi było to wszystko.
Muszę się podnieść. Jeszcze raz. Tylko te wszystkie koła ratunkowe jakoś daleko.

 28 kwietnia 2019 roku, godz. 17:21

Do zobaczenia

Czekałam aż przyjdzie ten dzień. Rozwali bezpieczną przystań. Taki smak ma ryzyko. Ustałam na krawędzi i w końcu musiałam z niej spaść. Tak kończy się ryzykowny taniec.
Dziś jest mi tylko trochę bardziej smutno. Przecież wiedziałam że to nadejdzie. To nie bajka, nie będzie happy endu. Ale nie będzie katastrofy, ani łez.
Będę trochę cichsza, bardziej zamyślona i znów rozboli głowa. Spojrzę na ciebie z tęsknotą. Będziesz tak blisko, a jakby tysiąc kilometrów stąd. I tak to się skończy. Jak zawsze. Kiedyś się pozbieram. Poskładam pogubione kawałeczki. Spojrzę jak na kolegę.
A teraz pozwól, że będę cichsza, trochę bardziej smutna, zamyślona. I głowa mocnej zaboli. Daj to przeżyć. Bez twojej pomocy, która uzależnia. Do zobaczenia.

 27 kwietnia 2019 roku, godz. 18:50

Tęsknię

Tęsknię. Za swoim życiem, które nigdy się nie wydarzyło.
Tęsknię za pocałunkami, słodkimi jak gwiazdy, które rozwiał dawno wiatr. Za dotykiem. Poruszającym najgłębsze odchłanie duszy. Za tym co się nigdy nie zdarzyło, a przecież mogło. Gdyby nie strach. Tęsknię. Za wzrokiem Twym, który pieścił mnie zachwytem. Nie spotykanym. Za rozmowami bez snu.
Tęsknię. Za czasem, gdy doba powinna mieć 48 godzin. Za marzeniami. Ciałem. Sobą.
Tęsknię.
Umieram z tęsknoty.

yestem yestem
 2 maja 2019 roku, godz. 00:03

Ładne. :)

 25 kwietnia 2019 roku, godz. 8:19

Usiądę kiedyś na trawie

Usiądę kiedyś na trawie i pozwolę by czas płynął leniwie, przepuszczajać myśli przez palce. I jeden raz, nigdzie śpieszyć się nie będę. Pozwolę chmurą leniwie płynąć po moim niebie. Bez poganiania i pośpiechu. Pozwolę sobie nie myśleć, co dziś jeszcze trzeba zrobić. Czy rzeczywiście trzeba?
Usiądę kiedyś na trawie i wsłuchiwać się będę w szum wiatru, śpiew słowika, serenady wiosennych pszczół. Zapomnę na chwilę, że gdzieś tam płynie życie.
Zasnę na tej łące a wiatr łaskotał będzie moje włosy i słońce grzało dwa policzki...
I śnić będę najpiękniejsze sny. Jak ten świat.

 24 kwietnia 2019 roku, godz. 23:39

Kiedyś

Kiedyś stąd odejdę. Zostawię wszystko. Spakuję tylko to, co trzeba i już mnie nie będzie. Zostawię list i telefon stary. Dwie pary ulubionych skarpet.
Odejdę.
Tak po prostu, jakby mnie nigdy nie było. I zacznę od nowa. Tak jak zawsze chciałam. Wywołam katastrofę w czyimś życiu. Chyba nie potrafię lepiej. I w końcu będę wolna. Jak ptak.

 15 kwietnia 2019 roku, godz. 22:12

Żyj

Za oknem cichy szum nocnego wiatru. A w sercu pełnia dnia. Pragnę biec. Biec daleko stąd. Tam gdzie wyrywa się serce. I chcę bardziej! I mocniej! I radośniej żyć! Na przekór smutkom. Na przekór ludziom. Na przekór światu! Chwilo, pieść mnie, pocałunkami skrystalizowanego szczęścia! Unoś wyżej, do gwiazd, do chmur, do nieba! Pokaż, że ten świat, jeszcze potrafi być piękny. [...]

Lola Lola Mika
 10 maja 2019 roku, godz. 19:16

Piękne :) Aż chce się żyć :)

 13 kwietnia 2019 roku, godz. 7:36

Mój świt

Poranki są takie głośne, choć chciałoby się zanurzyć w ciszy, po czubek głowy i pobyć chwilę z własnymi myślami. Ukrywam się. Udając że śpię. Na dole tętni już życie.
Zmęczenie przymyka na moment powieki.
Staram się szukać małych radości. W końcu w życiu nic nie jest proste. A ja potrafię je sobie szczególnie poplątać.
Wstaje wraz z porannym promieniami słońca i [...]

fyrfle Mirek
 13 kwietnia 2019 roku, godz. 15:57

No i dobrze.

 11 kwietnia 2019 roku, godz. 8:30

Poranek

Moje serce bije szybciej, na samo wspomnienie twego głosu. Nawet słońce dziś, uraczyło na chwilę swoim uśmiechem.
Jestem. I próbuje żyć, jakby świat się nie zmienił. Myślę że czasem łatwiej było by nie mieć serca. Bez tęsknot za zgubionym wczoraj i nie doścignionym jutrem. Bez żalu że spotkaliśmy kogoś za wcześnie, za późno. Bez uniesień serca, wzbijających w górę, do gwiazd, żeby potem niechcący upuscić człowieka, by rozbił się o beton. Och! Bez serca to było by dopiero życie!
Ale ono jest. I bije mocniej gdy tylko czuję Cię blisko. I co mi z tego, że krzyknę w rozpaczy:,, stój! " Przecież i tak galopuje już daleko po własnych ścieżkach, a ja rozchwiana zostaję z jakąś pustą nadzieją! I co mi po niej? Kiedy głowa rządzi w całym tym układzie.
Ciesz się życiem- mówili. Kochaj najmocniej - mówili. A co jeśli jedno, drugie wyklucza?
Zaczynam kolejny dzień życia.
Z oczami zaklejonymi strzępkami wczorajszego dnia.

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 10:32

Bez słońca

Gdzie podziewa się słońce, gdy najbardziej go potrzebuje?
Siedzę, owinięta kocem po sam czubek nosa. Potrzebuję samotności. Ale nauczyciele strajkują. Potrzebuję ciszy. Dwóch promieni słońca. I siebie, samej siebie. Ale nie jestem sama. Nie będzie ciszy. Nie będzie słońca.
Mógłby chociaż spaść deszcz. Ukryłabym w nim swoje łzy. Wyszła na dwór w cienkiej koszulce, by zmoczył mnie doszczętnie. Zmroził. Pozbawił czucia. Ale nie pada. Nie mogę. Nie jestem sama.
Znów mi się przyśnił. Za ciepły. Za kochany. Za prawdziwy. Za bardzo mój. A przecież nigdy nie będzie. Nie będzie mój. Nie ma co się oszukiwać.
Tęsknicie czasem? Za tym czego nigdy nie będzie? Za tym czego nie możecie mieć? Choć jest na wyciągnięcie ręki?
Ja tęsknię. Dniem i nocą.
Bez słońca, poranki są jeszcze bardziej smutne...

fyrfle Mirek
 11 kwietnia 2019 roku, godz. 17:15

Może dzisiejszy wiatr by dobrze zmroził, ale nie sądzę by o to chodziło życiu?

Sunbeam

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Sunbeam postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone 10 kwietnia 2019 roku

2019-09-12, godz. 11:39

sprajtka skomentował(a) tekst Zakopać się w [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-07, godz. 23:12

ODIUM skomentował(a) tekst Leczę ludzi z [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-06, godz. 23:05

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Snu kilka kropel, zamyka [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-06, godz. 22:51

silvershadow skomentował(a) tekst Snu kilka kropel, zamyka [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-06, godz. 11:08

Cris skomentował(a) tekst Twój wzrok przenika [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-06, godz. 10:21

onejka skomentował(a) tekst Twój wzrok przenika [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-05, godz. 20:26

piórem2 skomentował(a) tekst Mój świat, to tylko [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-05, godz. 4:31

Sunbeam skomentował(a) tekst Mój świat, to tylko [...] swojego autorstwa

2019-09-05, godz. 0:33

yestem skomentował(a) tekst Usiadła myśl na skraju [...] autorstwa Sunbeam

2019-09-04, godz. 20:58

piórem2 skomentował(a) tekst Mój świat, to tylko [...] autorstwa Sunbeam