27 grudnia 2019 roku, godz. 00:26  42,6°C
.
Papużka unaware
 1 stycznia 2020 roku, godz. 19:25

Kurczaki :), niewątpliwie dobre wersy.
Warto wyrzucić interpunkcję... - ale to tylko moja sugestia.
"(...)więc zegar wybija zbliżenie(...)" - piękna metafora.

Brawo. :)

 7 grudnia 2019 roku, godz. 23:32  14,4°C

podczas milczenia, fantazjuję o krzyku

 30 listopada 2019 roku, godz. 21:46  1,9°C

włoska utopia

Proszę, pozwól mi zapomnieć o uroku
Twojej twarzy ciepłej jak wenecki poranek.
Nie chcę Cię malować w myślach, wierszy pisać
o barwie Twoich włosów w odcieniach latte.
Odejdź prędko z moich marzeń, chcę pożegnać Twoje oczy, które spojrzeń unikały w czas spotkania bursztynowy.

Proszę, każ mym snom zawrócić, gdy znów biegną w Twoją stronę. Nie rozmyślać o zapachu chwil w kawiarni, słodyczy objęcia na przywitanie... one nie są wcale moje.
-tak jak serce, które kryjesz pod błękitem swej koszuli.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 30 listopada 2019 roku, godz. 21:23  4,0°C

listopadowa godzina

Ostatnio, gdy natura złociła liście
i sezon się zaczął na swetry wełniane.
Siedziałam przy oknie, tam gniło mi serce,
traciłam powoli nadzieję i wiarę.

Nie trzeba mi było herbatek i rozmów,
nie trzeba mi było dyniowych ciasteczek.
Mi sił brakowało, a nic już nie miałam.
Pragnęłam po prostu nie istnieć w tym świecie.

Ci ludzie widzieli, że konam, umieram,
słyszeli te krzyki, widzieli łzy, sińce...
Lecz ja byłam sama w tym ogromnym świecie,
zrobiłabym wszystko, by radość mieć bliżej

Ostatnio, gdy jesień krążyła po mieście,
a dzieci w przebraniach zbierały cukierki.
Ja wtedy myślałam, że dziś nie nadejdzie.
Teraz chłód przeszywa, gdy myślę o śmierci.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 30 listopada 2019 roku, godz. 21:20  4,0°C

rdzawe pytania

o jesieni, czy powiesz co mnie czeka?
bo strach mnie przeszywa, gdy przyszłość niepewna.
pragnę być gotowa, pomyśleć o wszystkim
(zaparzyć herbatę czy wziąć z szafki whisky)

o pani, co wiatrem unosisz sukienkę
czy mogę tym razem poprosić o więcej?
by wieczór zbyt szary raz nabrał jasności,
zamilkły na moment krzyki samotności ,
by ogień z kominka przypominał chwile,
w których byłam pewna, że naprawdę żyję
a liście, co z drzewa spadają na ziemię
choć raz mogły ujrzeć szczęśliwe spojrzenie

bo mimo, że młodość mym sercem wciąż targa
w głębi czuję, że ważna mi równowaga
jesieni, czy powiesz co jeszcze mnie czeka?
czy spędzę dni twoje w ramionach człowieka?

subtelna

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko subtelna postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  30 listopada 2019 roku

2020-01-01, godz. 19:25

Papużka skomentował(a) tekst i nastała cisza [...] autorstwa subtelna

2019-12-27, godz. 14:54

yetick wskazał(a) tekst i nastała cisza [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: subtelna

2019-12-27, godz. 14:43

fyrfle wskazał(a) tekst i nastała cisza [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: subtelna

2019-12-27, godz. 10:08

yetick dodał(a) do zeszytu tekst i nastała cisza [...] autorstwa subtelna

2019-12-27, godz. 2:30

yetick skomentował(a) tekst i nastała cisza [...] autorstwa subtelna

2019-12-27, godz. 0:55

Monika Siwek skomentował(a) tekst i nastała cisza [...] autorstwa subtelna

2019-12-08, godz. 2:20

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst podczas milczenia, [...] autorstwa subtelna

2019-11-30, godz. 21:51

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst o jesieni, czy powiesz [...] autorstwa subtelna

2019-11-30, godz. 21:51

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst Ostatnio, gdy natura [...] autorstwa subtelna