18 lutego 2020 roku, godz. 23:10  7,0°C

zanim zaśniesz

Gdy ok­na prze­cierają sen­ne oczy
Roz­kwi­tasz krop­la­mi deszczu
Nie wiem jeszcze, czy przy mnie stoisz
Cho­ciaż noc jest z na­mi i w nas gości

Lu­bię gu­bić się w twoim uśmiechu
Gdy sa­mot­ność leczy lęki
Siada­my na pe­ronie wszechświata
Ob­serwując zbliżające się prag­nienia

A marze­nia jak słowa piosenki
Za­pisują się w naszych spoj­rze­niach
Tych nie ujaw­nionych jeszcze
Niepew­nych wspólne­go istniena

Monika Siwek
 19 lutego 2020 roku, godz. 00:41

Bardzo piękne.
Bardzo :).

 16 lutego 2020 roku, godz. 19:02  13,9°C

Batszeba

Przeglądam się w twoich oczach
Za­nurzam się w nich tak głębo­ko
Że rzeczy­wis­tość przestaje istnieć
I mie­szają się światy

I tak udając że nie wiem
O czym myślisz cze­go chcesz
Dlacze­go mi na to poz­wa­lasz
Nie przes­ta­je i to się dzieje

Rodzi się w nas pożeg­na­nie
Ciem­ny stan uwol­nionych prag­nień
Ból spa­dających skarg z ust z serc
Łzy których żaden wiatr nie osuszy

Wieczór noc świt a my we śnie
Ciągle w krainie prag­nień
Pięknych bo nie spełnionych
Lecz czas udźwignąć no­wy dzień

Monika Siwek
 16 lutego 2020 roku, godz. 20:17

O tak...

 12 lutego 2020 roku, godz. 18:32  15,3°C
Edytowano  12 lutego 2020 roku, godz. 21:41

jednoznaczny

przed­wcześnie zbudzo­ne z no­cy
słońca do­tykiem kwiaty
położę na po­duszce

z płaszczem na ręku usiądę jeszcze
utrwale twój ob­raz na pa­mięci płótnie
uśmie­chasz się przez sen

do­tykam twych włosów
chłonę za­pach wy­pełniający serce
błądzę oczami [...]

Monika Siwek
 12 lutego 2020 roku, godz. 21:46

To teraz na dodatek porywam:)

 8 lutego 2020 roku, godz. 22:43  13,8°C

Wo­nią przy­jaźni
Na­syco­ne po­wiet­rze
Skarży to miejsce

CierpkaWoda Wiola
 9 lutego 2020 roku, godz. 18:00

Miejsce skarży/pyta... 🤔

 7 lutego 2020 roku, godz. 21:12  21,5°C

Ka­wiar­niany gwar
Za­pach wyt­wornych szeptów
Sa­mot­ność w szkle

CierpkaWoda Wiola
 8 lutego 2020 roku, godz. 18:49

Podoba mi się " samotność w szkle".
Tyle w tym znaczeń widzę..

 5 lutego 2020 roku, godz. 22:50  30,5°C
Edytowano  5 lutego 2020 roku, godz. 22:51

Nie sen

Spotkałem rano anioła w drzwiach
W tych niedomkniętych od snu jeszcze
Ramieniem objął mnie jak brat
I recytował moje wiersze

Nieraz widziałem już tę twarz
Niezwykły spokój tkwił w jej rysach
Powiedział do mnie cicho – patrz
I wierszem pisał w moich myślach

Zwątpienie z wiarą toczą bitwę
Ty się nie boisz widoku krwi
A jednak wątłą skupiasz nitkę
Szukając wciąż uczciwych chwil

Lecz nigdy dotąd nie widziałem
Żebyś tak bardzo przegrać chciał
Że uchyliłeś piekła bramę
Spójrz - jednak wciąż nie jesteś sam

Joan40
 6 lutego 2020 roku, godz. 17:37

Piękne

 28 stycznia 2020 roku, godz. 21:58  14,5°C

spróbuj dostrzec

od wczo­raj nie ma nocy
spłoszo­ne sny nie szu­kają lądu
cier­pienie w ołowianych ku­lach
prze­tacza pa­lec zła

ktoś po­piela­tego poglądu
słucha bez­radnych skarg
od wczo­raj nie ma prądu
spek­takl trwa - świat kona

 26 stycznia 2020 roku, godz. 22:23  22,2°C

Frustracje

Uporządkowana miłość
W szufladach sypialni
W wywoskowanym samochodzie

Pokłady uczuć nigdy nie odkrytych
Higieniczne spętana wolność
Idealnie spięte włosy

Czyją jesteś żoną?

Monika Siwek
 31 stycznia 2020 roku, godz. 23:57

Niczyją.

 24 stycznia 2020 roku, godz. 23:43  20,8°C

sam

tak trud­no wybaczyć
ana­lizując struk­turę włas­ne­go obłędu
gdy jes­tem sam i bit­wa przegrana
ot­wieram us­ta tyl­ko by oddychać

wier­ne strun dźwięki i bu­tel­ka wspomnień
ma­mią wnętrza, uka­zują nagość
cień mnie opuścił, od­szedł
jes­tem winien

tak trud­no wybaczać
sobie

 24 stycznia 2020 roku, godz. 00:14  16,0°C

boję się

kolejny wieczór przybity do ściany
uśmiechy martwe bądź umierające
zimowy monsun trzaskający drzwiami
porywa strzępki nadziei tonącej

więc słodko-kwaśne wypełzają słowa
z ust zaciśniętych, prawdą umęczonych
nie usiądziemy już przy naszych stołach
z pakietem wspomnień dawno podzielonych

nocą pragnienia otulamy w pościel
łzami piszemy partytury senne
może zapomnisz o brooklińskim moście gdy się obudzisz a ja wciąż tu będę

 20 stycznia 2020 roku, godz. 23:30  8,5°C

koloryt

ocean chłodnych drzew
marazm w porankach wspólnych
kroplą nadziei - gniew
świt odpowiedzi chmurnych

kawą przegnany sen
i powrót w dumne wczoraj
chłód egoistycznych wen
o przebaczenie wola

proza otarta z łez
znów twardo patrzy w oczy
w dotyku tańczy deszcz
i przebłysk tęczy wnosi

 19 stycznia 2020 roku, godz. 23:33  15,3°C
Edytowano  20 stycznia 2020 roku, godz. 00:04

Nie zapomnę

Pamiętasz

Gdy księżyc próbo­wał nie zasnąć
My wy­myka­liśmy się w noc
I biega­liśmy po nieboskłonie
Poz­by­wając się niemocy

Pa­miętasz

Nasz zwa­riowa­ny śmiech
Zais­tniał i wciąż gdzieś tam jest
W przes­trze­ni wzruszeń i łez
Tych do których trud­no się przyznać

Monika Siwek
 20 stycznia 2020 roku, godz. 00:16

I perfect:)

 19 stycznia 2020 roku, godz. 23:27  17,5°C

Utknąłem

Nie wiem czym jest mój stan
Mirażem, wzbudzonym obrazem
Niepewności twoich spojrzeń

Czy może jawy słodkim dotykiem
Powiewem twojego zapachu
Kolejnym zachwytem

Nie wiem gdzie jestem
Pod bramą z marnym widokiem
Gdzie nadzieja umiera wszelka

Czy u źródeł uczuć wszelkich
Nie kończących się pięknych
Gdzie być nie powinnaś lecz czekasz

Strange one Adam
 20 stycznia 2020 roku, godz. 00:01

Dziękuję :).

 15 stycznia 2020 roku, godz. 21:36  28,3°C
Edytowano  15 stycznia 2020 roku, godz. 21:36

Pragnienie oczu

Śniłem o tobie chwilę
Boję się takich snów
Świadczą o mojej winie
I że zrobię to znów

Bezmiar czasu i miejsca
Które łączą nam myśli
Okłamują dziś serca
Wierząc że cud się ziści

Kocham na ciebie patrzeć
I opisać nie zdołam
Piękna które wybaczyć
Muszę i pokonać

 12 stycznia 2020 roku, godz. 22:50  11,1°C
Edytowano  13 stycznia 2020 roku, godz. 14:30

Dedykacja

Lu­bię pożeg­na­nia, ta­kie tyl­ko nasze
Pos­trze­ganie siebie w próżni lecz bez fik­cji
Obiet­ni­ce skry­te nie wy­powie­dziane
I szczyptę przy­jaźni na star­cie o zmie­rzchu

Lu­bię żłobić łza­mi uczu­cia z gra­nitu.
Prze­niknąć z od­dechem do ser­ca na chwilę
Nie przes­ta­wać myśleć, uni­kać zachwy­tu
Lu­bię, mie­rzyć życie pat­rząc w tę godzinę

Gdy­bym kar­cił siebie za całe zło wokół
Za to że tu jes­teś i że ciebie nie ma
Czy w tym roz­myśla­niu od­na­lazł bym spokój
Czy raczej pogubił w odmętach su­mienia

Lu­bię pożeg­na­nie, Ty w nich się za­piszesz
Uśmie­chem i płaczem w po­toku mych wspom­nień
I już mnie nie znaj­dziesz i już nie usłyszysz
Choć żyć będziesz blis­ko - tu­taj tuż koło mnie

Strange one Adam
 13 stycznia 2020 roku, godz. 14:32

Tak, pośpiech jest złym doradcą.
Dziękuję. :)

Strange one

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Strange one postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  13 maja 2019 roku
1 konto
1 konto
Honoo
9 tekstów
 16 lutego 2020 roku
1 konto
diagonalny
272 teksty
 13 października 2019 roku

ok. 3 godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst A gdy nadejdzie znów [...] autorstwa madlen0809

wczoraj, godz. 0:41

Monika Siwek skomentował(a) tekst Gdy ok­na [...] autorstwa Strange one

wczoraj, godz. 0:40

Monika Siwek dodał(a) do zeszytu tekst Gdy ok­na [...] autorstwa Strange one

przedwczoraj, godz. 4:10

mała_meg dodał(a) do zeszytu tekst Przeglądam się w [...] autorstwa Strange one

2 dni temu, godz. 20:17

Monika Siwek skomentował(a) tekst Przeglądam się w [...] autorstwa Strange one

2020-02-12, godz. 23:10

2020-02-12, godz. 23:06

Strange one skomentował(a) tekst Stajemy się [...] autorstwa E. Sienkiewicz

2020-02-12, godz. 21:47

Monika Siwek dodał(a) do zeszytu tekst przed­wcześnie [...] autorstwa Strange one

2020-02-12, godz. 21:46

Monika Siwek skomentował(a) tekst przed­wcześnie [...] autorstwa Strange one

2020-02-12, godz. 21:45