3 maja 2017 roku, godz. 17:49  1,9°C

Tani motel

Noc jest zbyt jasna. Księżyc, rozświetlający niebo i gwiazdy, które odbijają się na powierzchni naszych okien, gdy wpatrujesz się w przestrzeń, bezmyślnie obracając pusty kieliszek w dłoni.
Mieliśmy pójść od kina na seans o dziewiątej. Zegar na ścianie wskazuje piętnaście po pierwszej, a ty wciąż nie możesz usunąć. Wiem, że odchodzisz od zmysłów.
Zastanawiasz się, czy jeszcze nie umarłem.
Powiedziałem ci, że rozładowała mi się bateria w telefonie, że przepraszam i wrócę później. Dodałem, delikatnym [...]

 29 kwietnia 2017 roku, godz. 21:35  13,8°C

Tęskni się za małymi rzeczami

Tęskni się za małymi rzeczami. Drobnymi okruchami zachowań, które uzupełniają codzienność.
Tęskni się za sposobem, w jaki przeciągał się, wstając z łóżka, za leniwym uśmiechem, gdy szeptał „Dobranoc” i nerwowym poprawianiem włosów przed wyjściem.
Tęskni się za detalami, którymi kolorował szare dni. Jak wtedy, gdy zwiększał głośność radia, bo wiedział, że właśnie leci moja ulubiona piosenka. Jak gonił mnie z ręcznika po łazience, śmiejąc się do łez, bo właśnie ochlapałam go wodą, myjąc [...]

Papużka unaware
 30 kwietnia 2017 roku, godz. 11:22

Tęskni się za tym kim kiedyś był, a już teraz nie jest... :)
Uśmiechnij się i żyj... ładnie napisane.

 27 maja 2016 roku, godz. 1:33  4,2°C

Wszystko, co ma

- Wróciłam! - pospiesznie zdjęła buty, odwiesiła ciemny płaszcz na wieszak w przedpokoju i weszła do salonu. – Kupiłam po drodze nasze ulubione ciasto z tej cukierni na rogu, mam nadzieję, że wciąż masz na nie…
Zamilkła w połowie wypowiedzi. Wciągnęła po cichu powietrze, pospiesznie próbując zorientować się w sytuacji. W salonie znajdowały się aż trzy osoby, zamiast zwyczajowo jednej. Jej współlokator siedział na brzegu kanapy, jak zwykle uśmiechnięty, tłumacząc coś jej rodzicom. Zdawał się zupełnie nie [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 27 maja 2016 roku, godz. 22:51

Dobre. Chociaż trudno mi uwierzyć w realność tego opowiadania.
Myślisz, że jakiś tam współlokator opowiadałby o nowym chłopaku współlokatorki jej rodzicom? Albo nie uprzedziłby jej smsem, że wpadli jej rodzice, i żeby wracała szybko?

Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ta rozmowa odbywała się przy świadkach. I że tak szybko doszło do tej wymiany zdań.

Brakuje tu realizmu - bo to że piszesz dobrze, chyba nie muszę powtarzać.

 25 maja 2016 roku, godz. 21:31  4,0°C

Nigdy nie dowiesz się, jak mocno cię kocham

On zawsze szukał morza. Nierównej tafli, pełnej przeplatających się kolorów zieleni, granatu i błękitu. Otwartego morza, którego jedynym ograniczeniem była linia horyzontu. Wody, w której niebo odbijało wszystkie swoje barwy.
Morze był jego symbolem wolności. Napełniało go spokojem, sprawiało, że zwykle nierówny oddech odnajdywał swój rytm, niemalże idealnie równy z szumem fal.
Dla mnie był wyjątkowy. Nie było w nim romantyczności, wielkich gestów, jedynie odrobina czułości. Jak wtedy, gdy owinął mnie swoim [...]

 31 grudnia 2015 roku, godz. 13:32  1,9°C

Moja wychudzona miłość

Kocham cię, idioto.
Kocham. Na tym zaczyna się i kończy cały ten dramat.
Kocham cię pomimo: kłótni, nienawiści, złości i krzyku. Kocham cię pomimo tych wszystkich lat, które spędziliśmy osobno i miesięcy bez słowa. Kocham cię jak szlona, głupia i nierozważna. Kocham cię miłością niezdrową, zatrutą i przeklętą.
Kocham cię i dlatego musisz zniknąć z mojego życia. Pytasz, dlaczego tak nagle. Dlaczego tak niespodziewanie usunęłam twój numer, zniszczyłam wspólne zdjęcia i usunęłam setki wiadomości. Musiałam. [...]

 5 grudnia 2015 roku, godz. 2:10

D.Gray-Man

Silnie wskazane do czytania: https://www.youtube.com/watch?v=p347HTRkbTk

To piosenka o srebrnookim chłopcu. O srebrnym chłopcu, stojącym po kolana w śniegu.

Pamiętasz go jeszcze? Tego chłopca, który stał tam zupełnie sam. Patrzyłam na niego, niczyjego, gdy śnieg powoli opadał mu na ramiona, tworząc cienki puch na włosach.

To był srebrnooki chłopiec o białych włosach. Cały niczym ze srebra, gdy powoli padał śnieg. Przyglądałam się mu, gdy stał na środku szerokiej ulicy, obserwując kolejne płatki.

Mały chłopiec [...]

 19 listopada 2015 roku, godz. 21:34  6,3°C

Sposobu, w jaki oddychasz

To niezwykłe wchodzić do mieszkania i wciąż czuć twój zapach.
Intensywną woń twoich perfum, które jeszcze unoszą się w wąskim, ciemnym korytarzu. Zapach przypalonego omletu, który nie sposób wywietrzyć z tej niedużej, starej kuchni.

Nie opuszcza mnie to przedziwne, surrealistyczne uczucie, jakbyś wciąż czekał za drzwiami sypialni albo na fotelu w salonie, z przekrzywionymi okularami i wciąż grającym w tle telewizorem. Jakaś część mnie stale wierzy, że cię tam znajdę, w tych wszystkich miejscach, które tak niezaprzeczalnie naznaczyłeś swoją obecnością. Że odnajdę cię w tym naszym niewielkim, zagraconym mieszkaniu, które mimo upływu czasu wciąż oddycha tobą.

Jesteś tam jeszcze? Czy to tylko wiatr bawi się ze mną, rozdmuchując woń twojej wody kolońskiej z łazienki na korytarz, jakbyś właśnie minął mnie w drodze do kuchni?

Może gdy zamknę oczy, złapię cię nagle za rękę...

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 20 listopada 2015 roku, godz. 17:26

Naprawdę dostałaś przepiękny dar zamykania chwil w słowach. Lekko, przyjemnie... a za razem boleśnie dajesz czytelnikowi obrazy. To naprawdę piękna zdolność; brakuje tu ostatecznie chęci poprawy - wedle zapisów słów. Dziś nie znalazłam "i" ale "że" też jest smutnym początkiem.

Kiedyś może odnajdę i tu, perfekcję.
Powodzenia

 14 listopada 2015 roku, godz. 12:00  0,1°C

Nie było go

Nie było go.
Rozbita fiolka drogich perfum wciąż leżała niesprzątnięta na ziemi, a ostry, pieprzowy zapach dopiero zaczynał rozprzestrzeniać się po pokoju. Jej dłonie drżały, a drobne krople krwi, które pojawiły się, gdy rozcięła skórę, próbując zebrać kawałki szkła, już zdążyły zaschnąć. Pojedyncze, jasne kosmyki włosów opadły jej na twarz, wyrywając się z ciasnego uścisku gumki.
Podkrążone oczy zdradzały bezsenność kilku ostatnich nocy, a zaciśnięte, blade usta drzemiącą w niej niepewność. [...]

 9 listopada 2015 roku, godz. 15:27  2,7°C

Bez żalu

Noc jest zbyt długa w tym niewielkim pokoju.
Drewniana podłoga, drewniane krzesło i stół. Drewniana rama od łóżka z twardym, odkształconym materacem i rozrzuconą pościelą. Wszystko przewrócone, rozerwane i rozbite w przypływie wściekłości.
Nocą nie widać gwiazd na tym niebie. Wydaje się niemalże nieżywe, nieczułe i pozbawione nadziei.

Rama od okna uderzała raz za razem we framugę. Gdzieś, w oddali, można było usłyszeć szelest liści targanych silnymi podmuchami, odrywanymi powoli od gałęzi. Walczyły jeszcze z [...]

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 11 listopada 2015 roku, godz. 20:22

Ciekawie zapowiadający się początek, umiesz dobrze władać słowami - składając z nich mieszankę emocji.
Poprawiłabym, pieszczotą niewumuszonej korekty kilka słów, początków zdąń...
Zwłaszcza:
"– od­rucho­wo wy­ciągnąć choćby szty­let z kie­sze­ni w sa­moob­ro­nie – "

 5 listopada 2015 roku, godz. 13:18  6,3°C

Maria

Mario,
doprawdy, żal mi ciebie. Po wielu latach znalazłem w sobie w końcu odwagę, by przelać na papier te słowach, których nigdy nie miałem odwagi wypowiedzieć na głos w twojej obecności. Szeptałem je za twoimi plecami, krzyczałem na pustych ulicach naszego miasta po zmroku.
Moja najdroższa. Chciałabym, aby prawda była mniej okrutna, pozbawiona swojej zwykłej brutalności i szczerości, przyozdobiona w kolorowe piórka i słodkie słówka. Jednak prawda nie może kłamać, a gdy mierzymy się z nią twarzą w twarz – [...]

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 5 listopada 2015 roku, godz. 16:12

Piszesz,
piekielnie smutnie. Nawet mnie, mimo zdysansowania do spraw "ważnych" dotknęła ta opowieść.
Gdzieś wewnątrz drżałam, mimo dziwnego uśmiechu.
Zostawiłaś mi na koniuszku języka zamyślenie.
Czy warto...?

Kolejna sprzeczna informacja w zagmatwanej gonitwie zwanej życiem.
Kłaniam się,
tym razem nie odszukałam jakiejkolwiek nieprawidłowości.

 31 października 2015 roku, godz. 12:54  5,5°C

Miłość, która jest twoja

Kirito,
jest późne, wtorkowe popołudnie, gdy siadam przed ekranem, nieśmiało uderzając w klawiaturę i po raz kolejny próbując zebrać słowa, które tak nieudolnie chciałabym ci przekazać. Za oknem wszystko pogrążone jest już w ciemnej, głębokiej czerni nocy i nawet blady blask sztucznych latarni nie potrafi dodać temu światu kolorów. Wręcz przeciwnie – na granicach niewyraźnej jasności, mrok wydaje się wręcz jedynie gęstszy i jakby smutniejszy, walcząc swoim największym kontrastem, bez którego nigdy nie mógłby [...]

fyrfle Mirek
 1 listopada 2015 roku, godz. 17:34

Ciekawy tekst, choć nie zgadzam się, aby obdarzać kogoś miłością kosztem swojego szczęścia - to chore i na dłuższą metę prowadzi do zgorzknienia , a nawet tragedii.

 29 października 2015 roku, godz. 13:31  25,9°C

Jakby nigdy jej tu nie było

Gdy się obudziła, za oknem wciąż było jeszcze ciemno.
Nie znosiła zimy za ponure poranki i smutne wieczory. Powroty w ciemności, wśród cieni i braku słońca. Za grube chmury, które tak często ukrywały nawet niewielki blask księżyca i sprawiały, że czuła, jakby niebo spadało jej na głowę.
Ubrała się w ciszy, bez zapalania światła. Kierowała się jedynie sztuczną poświatą rzucaną przez okoliczne biurowce, tak mnogo otaczające jej blok. Powoli i z wyczuciem zamykała szafki niedużej komódki. Wciągnęła na siebie [...]

WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 5 listopada 2015 roku, godz. 10:39

Nie podoba mi się...
zanim dodałam komentarz - znikną.
Wychodzi, że mamy coś wspólnego...
Nie zostawiamy śladów.

Opowiadanie miejscami zgrzyta, czasem ma za wiele "i" czy dziwny szyk zdań. Temu można zaradzić czytając je na głos. Przeciwnek, to okrutna bestia. Mimo to zaskoczyłaś mnie.
Ledwie przed chwilą przeskakiwałam po tytułach opowiadań czy wierszy - do zniechęciłam się dawno temu. Nic mnie nie zatrzymywało, do tej chwili.
Nie o tym jednak miałam mówić...
Bawiąc się kursorem palce samy zaczęły pisać o talencie;
Reasumująć,
masz go. Nie zmarnuj.

 6 czerwca 2015 roku, godz. 13:52  4,6°C

Do końca spokojny

Słońce rzucało długie cienie, sprawiając, że stając na szczycie schodów musiał przysłonić oczy ręką. Wiatr jedynie delikatnie poruszał liśćmi, jakby bojąc się sprawić zbyt wielkie zamieszanie. Złote pola rzepaku kołysały się subtelnie w powolnym, rytmicznym tempie. Zdawało się, że cały świat zatrzymał się jakby na chwilę, przepełniony zdumieniem.
Kościół nie był duży. Zaledwie kilkadziesiąt drewnianych, ręcznie robionych ław zmęczonych czasem. Prosty, niemalże pozbawiony ozdób ołtarz z ciemnym [...]

Marta165 Marta
 16 czerwca 2015 roku, godz. 15:46

Kocham, kocham, kocham.
I uwielbiam.

 29 maja 2015 roku, godz. 23:38  4,5°C

I zawsze, jak tak

Patrzyłem na nią oniemiały.
Stała tam, jak zawsze. Nadzwyczaj wyprostowana, ze ściągniętymi mocno łopatkami i cofniętymi barkami. Ciemne włosy kontrastowały z delikatnym beżem jej koszulki. Ręce miała schowane w kieszeniach, jednak po delikatnym napięciu mięśni na przedramieniu bez problemu mogłem się domyślić, że jak zwykle próbuje skubać skórki przy paznokciach.
Znów była poza tym światem.
Patrzyła w niebo. Za każdym, gdy wychodziła na balkon, najpierw patrzyła w niebo. Była jak ptak uwięziony w klatce – w [...]

Spero Agnieszka
 6 czerwca 2015 roku, godz. 14:52

Dziękuję :)

 12 listopada 2014 roku, godz. 14:21  4,2°C

Pozostałości

Siada na szerokim, dwuosobowym łóżku odkrytym jasnozielonym prześcieradłem. Kołdra, schowana w bladoczerwonej podszewce z nadrukiem szarych kół, leży skołowana w kącie. Jedna z desek pod spodem skrzypi, jak zawsze. Nienawidzi tego dźwięku.
Plecami opiera się o chłodną, chropowatą ścianę w pomarańczowym kolorze. Jej też nienawidzi. Jedynie kolor udaje się jej akceptować, choć z czasem wydał się jej zbyt napastliwy, rażący po oczach. Opierając głowę, wzdycha cicho, jednocześnie przymykając oczy. Gdy ponownie jej [...]

Marta165 Marta
 12 listopada 2014 roku, godz. 23:17

Pomyślałam dziś, że tak bardzo chciałabym przeczytać coś Twojego... Życzenie spełnione. Czytałam jak zawsze ze łzami w oczach. Dziękuję!

M.

Tak. Jeśli się kogoś kocha... On nigdy nie zniknie.

Spero

Autor

Spero z łac. mieć nadzieję.

Konto utworzone  24 lutego 2010 roku

Zeszyty

Dulce amara

Słodko-gorzko

2017-04-30, godz. 11:22

Papużka skomentował(a) tekst Tęskni się za małymi [...] autorstwa Spero

2016-05-27, godz. 22:51

eyesOFsoul skomentował(a) tekst - Wróciłam! - [...] autorstwa Spero

2015-12-31, godz. 13:32

Spero dodał(a) nowy tekst Kocham cię, idioto. [...]

2015-12-05, godz. 2:10

Spero dodał(a) nowy tekst Silnie wskazane do [...]

2015-11-28, godz. 19:36

fyrfle skomentował(a) tekst Są takie osoby, z [...] autorstwa Spero

2015-11-28, godz. 19:31

fyrfle skomentował(a) tekst Ludzie obawiają się [...] autorstwa Spero

2015-11-28, godz. 19:28

fyrfle skomentował(a) tekst - To nie ironia losu - [...] autorstwa Spero

2015-11-20, godz. 17:26

WilceeQ` skomentował(a) tekst To niezwykłe wchodzić [...] autorstwa Spero

2015-11-19, godz. 21:40

Spero skomentował(a) tekst Hej, pamiętasz mnie? To [...] autorstwa Kasik

2015-11-19, godz. 21:34