9 sierpnia 2019 roku, godz. 12:33

o

hybryda karnawału w kadyksie
i procesji w uliczkach marsylii

tłum obsypujący się ziarnem
z kamiennych koryt
rytmiczna muzyka zapach kadzideł
gorączka i lubieżny gniew
[...]

silvershadow Michał
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 10:36

Kati, fyrfle - dziękuję,
Magdo - Tobie szczególnie.
Serdeczności ;)

 21 lipca 2019 roku, godz. 00:20

sen

podróż to powroty do nowych miejsc
nocą ukazana niezgoda filmowych sztuczek
w brudnym świetle
ona - boi się księżyca
kiedy wygląda zza reklamy coca-cola
chowa się za krzykiem
sinego świtu

pogrzebani pod słońcem
ojcze
nigdzie indziej nas nie ma

Malusia_035 Malusia
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 12:13

Lubię Cię czytać ,zawsze mnie czymś nowym zaskoczysz , a przede wszystkim dajesz do przemyślenia . Bravo :)

Pozdrawiam Michale :)

 24 maja 2019 roku, godz. 21:55

(nie)równanie serca

miłość jest entropią
w fi­liżan­ce ka­wy połowa planety
dru­ga wciąż się kręci
cicho jak słowo na zewnątrz po­zos­tające zestawem
cyfr i liter
x² plus (5y/4 - √(|x|))² ≤ 1
pod­niesione do ≤ 2
≤ 3
kładzie na stro­nie mikrocienie
słone od słońca powietrze
kołyszą fa­le uderzeń cu­kier­ka o szkliwo
- spa­jają z szeptem - świer­szcz - w moim języ­ku
nie wiedząc że wewnątrz jes­tem ta­ka jak ty
w us­tach przewracasz słodko
następny ka­myk domino

silvershadow Michał
 2 lipca 2019 roku, godz. 16:49

Dziękuję, Malusiu,
miło mi, serdeczności. :)

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 13:06

ślad

ilekroć wypowiadasz: poza czasem
widzę postać o najjaśniejszych oczach
w nich coraz mniejsze przerywające siebie kręgi

sekundy gasną poza ramą dłoni
może czas nie wie nic o wieczności

gdy z każdym oddechem wypływam dalej
by zebrać to co nie chce powrócić
wciąż znajdujesz mnie tu

czekając jutro na brzegu
nie próbuj zatrzymać fal

silvershadow Michał
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 11:11

dzięki.
cóż, preferuję zawoalowany, nieco hermetyczny styl. wynika to zarówno ze sposobu postrzegania przeze mnie rzeczywistości jak i próby wyjścia poza moje subiektywne doświadczenie by stwarzyć czytelnikowi możliwość poruszania się we własnym świecie.
oczywiście nie zawsze (wiele zależy od naszych osobistych doświadczeń, zmieniających się w czasie pewności, przemyśleń) i nie do każdego będą przemawiać moje wiersze.
pozdrawiam. :)

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 13:05

istota

dziś niebo przeczytało list
do ciebie
spłynęło (na)tchnienie

spod kredki na papier
- twoim okiem

w oddali błękitny statek

silvershadow Michał
 27 kwietnia 2019 roku, godz. 18:58

Nevermind.

 9 kwietnia 2019 roku, godz. 12:00
 Tekst dnia 19 czerwca 2019 roku

rośliny pokojowe

zamykam oczy
ulatujemy z powiek jak spomiędzy kartek
- sny bezdotykczasowe –

na szklanych skrzydłach o poranku
niesieni ku znów czystej stronie

w naszych dłoniach topią się pierwsze lody
mniejsi od liter
zjadamy słońce

konewki pełne wody
zamiast łez jednorogi osiołek

silvershadow Michał
 20 czerwca 2019 roku, godz. 11:33

dziękuję Kati, cieszę się, że wiersz Ci się spodobał, tak jak mi ;)

 25 marca 2019 roku, godz. 21:25

tel. od x

odrzucając resztę dumy
jeszcze raz
dzwonisz do piekła
i w słuchawce słyszysz śmiech
mówisz że śniło ci się że nie żyję
przemilczam że to i mój sen

stało się tak wiele
a ja wciąż nie potrafię znaleźć słów
aby cię zaskoczyć

i tylko milczenie
- jest silniejsze od ciebie

silvershadow Michał
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 10:30

dziękuję, doremi.
miło. ;)

 25 marca 2019 roku, godz. 18:39

minus

redukuję godziny
coraz głębiej - odbudowuję
antymetr
po antymetrze ciało z dymensji ujemnych
zegarek zmienił nadgarstek
gdy spoglądam po raz drugi
jest wcześniej

... a ciebie jeszcze nie ma

 23 marca 2019 roku, godz. 14:38

mikroklimat

puste miejsca
- pośrodku drzwi i luster
wyjęte ze światów
w dzielonych ustach

rozgrzeszam nas
z nie-rozkuszeń
- wewnątrz nuty strzępiący echo
szum
opadu statycznych snów

silvershadow Michał
 9 kwietnia 2019 roku, godz. 18:05

tutaj odnoszę się tylko do tekstu.
nie, nie "mam gdzieś ..." ;)

 7 marca 2019 roku, godz. 18:30

space___

w kalifornii dni nieco krótsze
a starość – już obecna
w kontraście minionych chwil

czas jak chemia

obrazy nasiąkające ścianami
snujemy się w mieście ze snu
pośród hologramów

szkarłatnych jak miejsce dla kogoś innego

to miłość pozwoli mi odejść
gdy zadurzenie nadal będzie wabić
skrawkiem obłoku w kącie oka
ty _ spice* in time

silvershadow Michał
 10 marca 2019 roku, godz. 15:15

Magdo, dziękuję z całego serca.

 6 lutego 2019 roku, godz. 20:26

cry-baby

johnny depp nie żyje
depresja w los angeles
diabeł w bieli

w deszczu słońc
w foliowych papierkach
wymiotuję z głodu
nie wiem jak przeżyję noc
bez cukierka od ciebie
chodź
tak słodko pieprzysz

wszystko co potrzebujesz

silvershadow Michał
 24 lutego 2019 roku, godz. 19:45

Dziękuję Wam.
Miło. ;)

 22 stycznia 2019 roku, godz. 22:30

część nieistniejącego

przebywamy w wielu miejscach jednocześnie
w przedmiotach
bogowie strzegą swoich piekieł
bez iluzji perspektyw
zatrzymany zegar codziennie wskazuje właściwy czas

stajesz naprzeciwko
choć pomiędzy milion nocy głodnych światła
wciąż
oddalając się na nowo
burzysz świat

Thé vert Magdalena
 25 stycznia 2019 roku, godz. 22:58

wzdłuż ułożonych strof - wyleguję się
ciepło, przyjemnie -
obok lustra znaczonych półek
leży połówka klucza -
reszta kształtu u Ciebie w kieszeni
nasza wylewność -
w kruchości naczyń istnienia

* teraz zimno, sennie wyłuskuję Cię z oczu...

 26 grudnia 2018 roku, godz. 2:07

łuk

kiedyś przygarnął mnie bóg
lecz on też nie potrafił
zatrzymać mnie u siebie

samotny jak płomień
żywię się blaskiem serc
ty uśmiechem zabijasz mnie
milczeniem
garść życia
w żarze miliardowej ciszy

czytam ciebie z gwiazd
pod niebem z kamieni

podtrzymujemy nas
w jednej z gasnących iskier

Papużka unaware
 26 grudnia 2018 roku, godz. 18:10

cudowne strofy

 24 grudnia 2018 roku, godz. 13:48

tam

nade mną wieki
ciche słodkie
ulotne jak spotkanie skrzydeł motyla

niewzruszony o milimetr

księżyc rzuca urok
szklanych kwiatów

ciepły

Thé vert Magdalena
 25 grudnia 2018 roku, godz. 12:54

ciepły klimatyczny wiersz - Autor ma wyjątkowy urok pisania
pozdrawiam ;))

 24 grudnia 2018 roku, godz. 11:55

delikatnie

promień jak kwiat wiśni
kołysze się na powierzchni
księżyc
w głębi
odbija się od cienia ćma
- bryza
dotyka zmrużonej powieki

Thé vert Magdalena
 25 grudnia 2018 roku, godz. 12:55

" delikatnie"
;))

silvershadow

Autor
Konto utworzone 16 czerwca 2015 roku

Zeszyty

Genialne

czytając przeżywać wciąż więcej, wciąż głębiej.

Haiku

Małe nieskończoności

Myśli

moc cytatów

O nas

Refleksja

ogniki

niezwykłe, poruszające konstelacje słów

szpulka

ℙ rzestrzenie słów pierwszych

Tyle serc ile twarzy

a ona niejedno ma imię ...

ok. pół godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Aktualizacja dotycząca [...] autorstwa Radziem

ok. 4 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Trudno wejrzeć w [...] autorstwa Radziem

ok. 4 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Jak jest miłość, to [...] autorstwa Sunbeam

ok. 4 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Szukamy podobnych do [...] autorstwa tallea

ok. 4 godziny temu

silvershadow dodał(a) do zeszytu tekst Wszyscy cię minęli, [...] autorstwa nicola-57

ok. 5 godzin temu

silvershadow skomentował(a) tekst Wszyscy cię minęli, [...] autorstwa nicola-57

wczoraj, godz. 12:13

Malusia_035 skomentował(a) tekst podróż to powroty do [...] autorstwa silvershadow

wczoraj, godz. 12:11

Malusia_035 dodał(a) do zeszytu tekst podróż to powroty do [...] autorstwa silvershadow

wczoraj, godz. 12:09

Malusia_035 dodał(a) do zeszytu tekst hybryda karnawału w [...] autorstwa silvershadow

przedwczoraj, godz. 18:16

silvershadow dodał(a) do zeszytu tekst I życie skrzywione, gdy [...] autorstwa LiaMort