8 marca 2020 roku, godz. 11:50  5,2°C
 Tekst dnia 22 marca 2020 roku

czwarta

żywe koło jest otwarte
młodsza
zielonokrotnie budzisz się ze spokojnego snu
do cierpienia

ukazać się to spadać
ciepłem gwiazd
w oczach

napełniasz smutkiem
moje dłonie
twoimi
dziurawy błękit

- oddalony o myśl
od śpiewu ptaków

zatopiony.wrak. p
 18 marca 2020 roku, godz. 13:53

zielonokrotnie. ahh

 23 lutego 2020 roku, godz. 12:14  73,0°C
 Tekst dnia 24 lutego 2020 roku

.

dziś ulicą znowu szło stare drzewo
jak we śnie
najprawdziwszy wiersz
którego nie mogę zapamiętać
mądrość schowana w orzechu
ust

fyrfle Mirek
 23 lutego 2020 roku, godz. 15:14

Podoba mi się ta "mądrość schowana w orzechu ust", brzmi jak doświadczenie zaklęte w starości, jest wersem rzeczywistym - słowem przemawiającym jak rym kolędy, i zatem - o taką poezję!

 23 lutego 2020 roku, godz. 12:12  7,6°C

bez nas

dusze przecięte promieniem światła
powracającym od kamienia na dnie
stają się dla siebie lustrami
w snach
zbyt pewni ich rzeczywistości
nie śmiemy wydobyć z nich na światło
tego co najistotniejsze
bez fałszywej nuty
jak aksamitną mantrę
powtarzamy nieprawdę
uśmiechasz się

 23 lutego 2020 roku, godz. 12:09  7,6°C

śnieg

północ
pozostało tylko światło wygasłych dni
zbieramy je
do oczu jak łzy rozsypane na drodze dookoła słońca
śpiącego jak na dłoni
w księżycowej tęczy
w bladości źrenic
podglądamy nasze sny

orchideaBlue
 7 marca 2020 roku, godz. 22:28

* północny - park jest tajemniczy i skryty bardzo niedostępny, przyciąga swym urokiem bynajmniej - mnie...
piękny wiersz - jak zawsze ;))
Pozdrawiam Autora

 23 lutego 2020 roku, godz. 12:05  8,8°C

szczęście

ołów
w lesie zamrożonych błyskawic
pęka
niczym wiśnia otulona letnim deszczem
na cztery
jak obce serce

 12 lutego 2020 roku, godz. 10:30  24,5°C

talizman

kolorowy pył węgla nad polem drewnianych kwiatów

supernowa
„Rosa Schanina” —
ile ciebie jest w tobie
jeszcze

odpieram (o)lśnienie
aby przeżyć
zaciskam powieki
kiedy wchodząc od drugiej strony czasu
przez kartkę
do serca wkładasz nowy
kwitnący kamień

silvershadow __
 15 lutego 2020 roku, godz. 9:49

kati75, orchideaBlue -
bardzo Wam dziękuję,
przesyłam ciepły uśmiech :)

 9 lutego 2020 roku, godz. 12:56  8,8°C

ujęcie

cień odsłania wzór reflektowanych świateł
usta dłonie pierś – jednocześnie w każdym punkcie linii
okamgnienia

godzina jest spokojna
tylko puls zamknięty w powtarzalności
przesuwa się po włóknie
świata z drugiej ręki
który zażyty przechodzi
procesy rozkładu by powrócić jak nowy
przepaść przez sieć naszych dróg
za i przed pozostawiając ślady
przez resztę jutra
pozostaliśmy obcy

 27 listopada 2019 roku, godz. 9:45  9,7°C

bezwładność

wahadło
pomiędzy dniem a nocą
oddala
by zatrzymać się
w najniższym punkcie

bezwładna masa
- ciąży na nas niebo
drganie niewystarczalności
u podnóża
- gdzie krótko nie jeteśmy

 27 listopada 2019 roku, godz. 9:42  9,7°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 9:43

istnienia

miliony stron
ściany w ścianach
nieprzerwane tyknięcie mechanizmu zegarka
jak nić przenika
neurotyczne nie(do)określenia
nierozwiniętych miłości
czasy
jestestwa
bez ciał
tylko labirynt dwóch dłoni
obcych
pięć palców w sześciu

Cris Cris
 2 stycznia 2020 roku, godz. 1:43

nieco mroczny i zmusza do refleksji
pozdrawiam
:)

 1 listopada 2019 roku, godz. 23:20

gry czasu

jedna z tych gier to ja i ty
mercredi love

MarcEdit
w DNA selektywny zapis muzyki okien
tajemnice nieodwikłanych dróg
na taśmie
w papierowej szpuli
- jak śniąca o sobie pustka

spadamy
owinięci dookoła słowa
ciszej i ciszej
w zegarku
przy stoliku mijają noce
i dni - z wyjątkiem środy

Monika Siwek M.
 11 grudnia 2019 roku, godz. 11:09

Tak, z wyjątkiem środy, bo ona jest odwrócona. To z filmu Mary Poppins powraca.
Pozdrawiam:)

 31 października 2019 roku, godz. 8:14  4,0°C

5G

czy maszyna może napisać coś swojego?
automat nie odczuwający

lęku
węży wewnątrz
- wiją się  w zimnym gnieździe z żył

spokojnie oddycha

miłości
kiedy pozostaje
to co odeszło

mechanicznie pompuje powietrze
prosto w noc

 18 października 2019 roku, godz. 11:40  10,4°C

na ulicy

w kieszeni obracam ulotny paciorek
zmięty rachunek ze sklepu spożywczego
powtarzam sobie w duchu:
jestem człowiekiem
najwyżej rozwiniętą formą życia
to dodaje odwagi
jesteśmy równi

kiedy ci odmawiam
mówisz: myślałaś że jestem silny
(myśląc – zdrowy)
ale brakuje mi psychotycznego spojrzenia
by móc opisywać inne rzeczywistości
daleko poza pełną chusteczką na chodniku
jak martwy ptak jednorazowego użytku

zmuszam się do prawdy
jestem człowiekiem
najwyżej rozwiniętą formą życia
na ziemi nie mam przed kim
podkulać ogona

 13 października 2019 roku, godz. 11:23  14,4°C
Edytowano  13 października 2019 roku, godz. 11:25

obrót

o każdej porze
kołyszą się na szlakach
wypływają i wpływają do portów
przeczytane

w różnych kierunkach jednocześnie
impregnują głębiny
- pokost cywilizacji

miast lekkości czuję ciężar przemierzonych stron
latawce uwieszone księżyca
utworzyły diament z jednym punktem zbieżności
stąd nie jestem całością
czas w ustach dżokera przeżuwa mnie na jednostki plancka

tam gdzie słońce jeszcze nie zaszło
- twarz w koronie żalu ('buyer's remorse')
skierowana ku mnie
między nami dystans zatrzaśnięty w przestrzeni lustra

na drugi brzeg powróci ktoś inny

 4 października 2019 roku, godz. 23:45  6,3°C
Edytowano  5 października 2019 roku, godz. 00:44

międzydom

pod nami światła jak dyskotekowa kula
dzeszcz i wiatr
- coś przynosi coś zabiera
pozostaje tkanina życia
zmienia tylko barwę twoich oczu
przychodzisz w blues-c
z kwiatów białych jak tamta noc
jeansami zasłaniasz pępek
nie chcesz być córką
już dłużej o nie
moje ciało mój las
spójrz – jesień
słuchaj duszą
zapalmy nasze życia
jutro słońce zapali nas
- miłość to nieskończony ocean
zanim na horyzoncie ukaże się inny
ocean - blues
mówisz
zapalmy siebie ostatni raz

 15 września 2019 roku, godz. 12:38  88,7°C
 Tekst dnia 16 września 2019 roku

kolor błękitu

kwiat to kwiat
korzeń łodyga woda
ziemia słońce i cień
to poruszające nim powietrze

błękitna wyspa
czująca nieważkość owada i świata
jak podcinany dzień
co nie przestaje się czerwienić

kwiat to ty
to czego nie potrafię wyrazić
i coś jeszcze

silvershadow __
 4 października 2019 roku, godz. 11:30

Właśnie, dziękuję, Cris, pozdrowienia. ;)

silvershadow

Autor
Konto utworzone  16 czerwca 2015 roku

Zeszyty

Genialne

czytając przeżywać wciąż więcej, wciąż głębiej.

Haiku

Małe nieskończoności

Myśli

moc cytatów

O nas

Refleksja

ogniki

niezwykłe, poruszające konstelacje słów

szpulka

ℙ rzestrzenie słów pierwszych

Tyle serc ile twarzy

a ona niejedno ma imię ...

ok. 3 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Potrafię marnować [...] autorstwa MarcoPolo

ok. 3 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Potrafię marnować [...] autorstwa MarcoPolo

ok. 4 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Na niebo wypływają [...] autorstwa Jan Lechoń

dzisiaj, godz. 16:15

2 dni temu, godz. 18:25

silvershadow skomentował(a) tekst Żeby być [...] autorstwa Jerzy Krzysztoń

3 dni temu, godz. 19:33

silvershadow skomentował(a) tekst Jest mnie coraz mniej i [...] autorstwa kati75

2020-03-30, godz. 18:11

silvershadow skomentował(a) tekst Spotkanie z drugim [...] autorstwa Maverick123

2020-03-30, godz. 13:39

silvershadow skomentował(a) tekst Pandemia: co dzień [...] autorstwa ODIUM

2020-03-28, godz. 22:14

silvershadow skomentował(a) tekst Gdzierz są ci nasi [...] autorstwa taktojax

2020-03-28, godz. 11:01

silvershadow skomentował(a) tekst W gorącej kawie [...] autorstwa Create.J.Kate