27 listopada 2019 roku, godz. 9:45  9,7°C

bezwładność

wahadło
pomiędzy dniem a nocą
oddala
by zatrzymać się
w najniższym punkcie

bezwładna masa
- ciąży na nas niebo
drganie niewystarczalności
u podnóża
- gdzie krótko nie jeteśmy

 27 listopada 2019 roku, godz. 9:42  9,7°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 9:43

istnienia

miliony stron
ściany w ścianach
nieprzerwane tyknięcie mechanizmu zegarka
jak nić przenika
neurotyczne nie(do)określenia
nierozwiniętych miłości
czasy
jestestwa
bez ciał
tylko labirynt dwóch dłoni
obcych
pięć palców w sześciu

 1 listopada 2019 roku, godz. 23:20

gry czasu

jedna z tych gier to ja i ty
mercredi love

MarcEdit
w DNA selektywny zapis muzyki okien
tajemnice nieodwikłanych dróg
na taśmie
w papierowej szpuli
- jak śniąca o sobie pustka

spadamy
owinięci dookoła słowa
ciszej i ciszej
w zegarku
przy stoliku mijają noce
i dni - z wyjątkiem środy

 31 października 2019 roku, godz. 8:14  4,0°C

5G

czy maszyna może napisać coś swojego?
automat nie odczuwający

lęku
węży wewnątrz
- wiją się  w zimnym gnieździe z żył

spokojnie oddycha

miłości
kiedy pozostaje
to co odeszło

mechanicznie pompuje powietrze
prosto w noc

 18 października 2019 roku, godz. 11:40  10,4°C

na ulicy

w kieszeni obracam ulotny paciorek
zmięty rachunek ze sklepu spożywczego
powtarzam sobie w duchu:
jestem człowiekiem
najwyżej rozwiniętą formą życia
to dodaje odwagi
jesteśmy równi

kiedy ci odmawiam
mówisz: myślałaś że jestem silny
(myśląc – zdrowy)
ale brakuje mi psychotycznego spojrzenia
by móc opisywać inne rzeczywistości
daleko poza pełną chusteczką na chodniku
jak martwy ptak jednorazowego użytku

zmuszam się do prawdy
jestem człowiekiem
najwyżej rozwiniętą formą życia
na ziemi nie mam przed kim
podkulać ogona

 13 października 2019 roku, godz. 11:23  14,4°C
Edytowano  13 października 2019 roku, godz. 11:25

obrót

o każdej porze
kołyszą się na szlakach
wypływają i wpływają do portów
przeczytane

w różnych kierunkach jednocześnie
impregnują głębiny
- pokost cywilizacji

miast lekkości czuję ciężar przemierzonych stron
latawce uwieszone księżyca
utworzyły diament z jednym punktem zbieżności
stąd nie jestem całością
czas w ustach dżokera przeżuwa mnie na jednostki plancka

tam gdzie słońce jeszcze nie zaszło
- twarz w koronie żalu ('buyer's remorse')
skierowana ku mnie
między nami dystans zatrzaśnięty w przestrzeni lustra

na drugi brzeg powróci ktoś inny

 4 października 2019 roku, godz. 23:45  6,3°C
Edytowano  5 października 2019 roku, godz. 00:44

międzydom

pod nami światła jak dyskotekowa kula
dzeszcz i wiatr
- coś przynosi coś zabiera
pozostaje tkanina życia
zmienia tylko barwę twoich oczu
przychodzisz w blues-c
z kwiatów białych jak tamta noc
jeansami zasłaniasz pępek
nie chcesz być córką
już dłużej o nie
moje ciało mój las
spójrz – jesień
słuchaj duszą
zapalmy nasze życia
jutro słońce zapali nas
- miłość to nieskończony ocean
zanim na horyzoncie ukaże się inny
ocean - blues
mówisz
zapalmy siebie ostatni raz

 15 września 2019 roku, godz. 12:38  88,7°C
 Tekst dnia 16 września 2019 roku

kolor błękitu

kwiat to kwiat
korzeń łodyga woda
ziemia słońce i cień
to poruszające nim powietrze

błękitna wyspa
czująca nieważkość owada i świata
jak podcinany dzień
co nie przestaje się czerwienić

kwiat to ty
to czego nie potrafię wyrazić
i coś jeszcze

silvershadow __
 4 października 2019 roku, godz. 11:30

Właśnie, dziękuję, Cris, pozdrowienia. ;)

 30 sierpnia 2019 roku, godz. 10:30  16,5°C

pachnidło

czas niesie w sobie miejsce jemu obce
pierwiastek drogi -
lęk pierwszych kroków serca w drugą stronę

- pulsują we mnie chwile
nim oddalą się falami
przenikną membranę światła

pamięć rozmazuje nas
w zamknięciu kruszą się słowa
na obce dźwięki

nasze słońce w szklanej szkatułce
trójkolorowe nad horyzontem nocy
gdzie jesteśmy clinique happy*

a kropka jest wydłużonym przecinkiem

kati75 Kati
 4 września 2019 roku, godz. 10:26

dziś będę szukać trójkolorowego słońca co za porówniania?;-)aż sobie go zabiorę;-)

 9 sierpnia 2019 roku, godz. 12:33  14,4°C

o

hybryda karnawału w kadyksie
i procesji w uliczkach marsylii

tłum obsypujący się ziarnem
z kamiennych koryt
rytmiczna muzyka zapach kadzideł
gorączka i lubieżny gniew

pod niebem z pięści
na ręce czuję dłoń
porusza się intensywniej gdy delikatnie muskam ją palcami

nieobecna obecność
i obecna nieobecność
(- dlatego że tu jesteś)
(- dlatego że to nie twoje miejsce)

spoglądamy w siebie
przez usta - wycięcia w papierze

zakulisowy deszcz sekund
bez twarzy

silvershadow __
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 10:36

Kati, fyrfle - dziękuję,
Magdo - Tobie szczególnie.
Serdeczności ;)

 21 lipca 2019 roku, godz. 00:20  5,7°C

sen

podróż to powroty do nowych miejsc
nocą ukazana niezgoda filmowych sztuczek
w brudnym świetle
ona - boi się księżyca
kiedy wygląda zza reklamy coca-cola
chowa się za krzykiem
sinego świtu

pogrzebani pod słońcem
ojcze
nigdzie indziej nas nie ma

Malusia_035 Malusia
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 12:13

Lubię Cię czytać ,zawsze mnie czymś nowym zaskoczysz , a przede wszystkim dajesz do przemyślenia . Bravo :)

Pozdrawiam Michale :)

 24 maja 2019 roku, godz. 21:55  8,5°C

(nie)równanie serca

miłość jest entropią
w fi­liżan­ce ka­wy połowa planety
dru­ga wciąż się kręci
cicho jak słowo na zewnątrz po­zos­tające zestawem
cyfr i liter
x² plus (5y/4 - √(|x|))² ≤ 1
pod­niesione do ≤ 2
≤ 3
kładzie na stro­nie mikrocienie
słone od słońca powietrze
kołyszą fa­le uderzeń cu­kier­ka o szkliwo
- spa­jają z szeptem - świer­szcz - w moim języ­ku
nie wiedząc że wewnątrz jes­tem ta­ka jak ty
w us­tach przewracasz słodko
następny ka­myk domino

silvershadow __
 2 lipca 2019 roku, godz. 16:49

Dziękuję, Malusiu,
miło mi, serdeczności. :)

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 13:06  28,4°C

ślad

ilekroć wypowiadasz: poza czasem
widzę postać o najjaśniejszych oczach
w nich coraz mniejsze przerywające siebie kręgi

sekundy gasną poza ramą dłoni
może czas nie wie nic o wieczności

gdy z każdym oddechem wypływam dalej
by zebrać to co nie chce powrócić
wciąż znajdujesz mnie tu

czekając jutro na brzegu
nie próbuj zatrzymać fal

silvershadow __
 20 sierpnia 2019 roku, godz. 11:11

dzięki.
cóż, preferuję zawoalowany, nieco hermetyczny styl. wynika to zarówno ze sposobu postrzegania przeze mnie rzeczywistości jak i próby wyjścia poza moje subiektywne doświadczenie by stwarzyć czytelnikowi możliwość poruszania się we własnym świecie.
oczywiście nie zawsze (wiele zależy od naszych osobistych doświadczeń, zmieniających się w czasie pewności, przemyśleń) i nie do każdego będą przemawiać moje wiersze.
pozdrawiam. :)

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 13:05  11,8°C

istota

dziś niebo przeczytało list
do ciebie
spłynęło (na)tchnienie

spod kredki na papier
- twoim okiem

w oddali błękitny statek

silvershadow __
 27 kwietnia 2019 roku, godz. 18:58

Nevermind.

 9 kwietnia 2019 roku, godz. 12:00  9,0°C
 Tekst dnia 19 czerwca 2019 roku

rośliny pokojowe

zamykam oczy
ulatujemy z powiek jak spomiędzy kartek
- sny bezdotykczasowe –

na szklanych skrzydłach o poranku
niesieni ku znów czystej stronie

w naszych dłoniach topią się pierwsze lody
mniejsi od liter
zjadamy słońce

konewki pełne wody
zamiast łez jednorogi osiołek

silvershadow __
 20 czerwca 2019 roku, godz. 11:33

dziękuję Kati, cieszę się, że wiersz Ci się spodobał, tak jak mi ;)

silvershadow

Autor
Konto utworzone  16 czerwca 2015 roku

Zeszyty

Genialne

czytając przeżywać wciąż więcej, wciąż głębiej.

Haiku

Małe nieskończoności

Myśli

moc cytatów

O nas

Refleksja

ogniki

niezwykłe, poruszające konstelacje słów

szpulka

ℙ rzestrzenie słów pierwszych

Tyle serc ile twarzy

a ona niejedno ma imię ...

3 dni temu, godz. 13:50

silvershadow skomentował(a) tekst Smutek dzielony z kimś [...] autorstwa madlen0809

2019-11-29, godz. 23:45

Vergil dodał(a) do zeszytu tekst wahadło pomiędzy dniem [...] autorstwa silvershadow

2019-11-27, godz. 22:28

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst miliony stron ściany w [...] autorstwa silvershadow

2019-11-25, godz. 19:39

silvershadow skomentował(a) tekst I zamarzł świat [...] autorstwa LiaMort

2019-11-23, godz. 19:35

silvershadow skomentował(a) tekst (...)Panie mójBoże, [...] autorstwa Stokłosa

2019-11-20, godz. 18:52

silvershadow skomentował(a) tekst Fałszywość autorstwa Kamila1999

2019-11-20, godz. 8:55

silvershadow skomentował(a) tekst zasięg zazdrość [...] autorstwa Cris

2019-11-19, godz. 12:45

silvershadow skomentował(a) tekst Kiedy coś przestaje [...] autorstwa Stephen King

2019-11-19, godz. 12:31

silvershadow skomentował(a) tekst Chciałbym aby [...] autorstwa xmichciox

2019-11-18, godz. 22:23

silvershadow dodał(a) do zeszytu tekst Człowiek jest mocny [...] autorstwa cesarzowa