24 grudnia 2018 roku, godz. 11:55  4,0°C

delikatnie

promień jak kwiat wiśni
kołysze się na powierzchni
księżyc
w głębi
odbija się od cienia ćma
- bryza
dotyka zmrużonej powieki

 26 listopada 2018 roku, godz. 20:08  7,4°C

black and white

jako chłopiec patrzyłem jak kąpią się amerykańscy żołnierze
niewiele starsi
osobliwie skakali do wody przy hip-hopowych rytmach
- jakby pulsowaniu starych fabryk - z nieodłącznego ghettoblastera

jednak różnili się od zszytych z betonowym podwórkiem
grających na ławkach w five finger fillet

a w słońcu błyszczały tatuaże pośród pastelowych sukienek

wtedy na tylnym siedzeniu ukradkiem
trzymaliśmy się za ręce
nad nami noc pachnąca kwieciem
czy czujesz?
czy widzisz? - usłyszałem
jak przez czarną bibułę przesiąkający księżyc
tysiące milionów lat pozostawał tam - niezauważony
by teraz tam dla nas krążyć
dookoła kosmosu - może?

płynęliśmy krawędzią szeptu
za nami zasklepiły się delikatnie rozchylone usta ciszy
nigdy nie zapytały
czy może?

marka piotr
 26 listopada 2018 roku, godz. 20:44

Klimat jest....

 4 listopada 2018 roku, godz. 14:35  8,1°C

rentgen

„myślę, więc (myślę, że) jestem”*

bez vis-à-vis
zanika od środka
szkielet

noc – mijają doby
lecz wieszak jak tybetański dzwonek ...
zegarek spóźnia się o ziarenko piasku
w objęciach inteligentnego wiatru
- zamknięte słowo
pozostaję
w tobie
znajoma obcość
dawnego dotyku

* „myślę, więc jestem” - Kartezjusz

„... muzyka nie gra między uszami, lecz na portalach społecznościowych ...” – Alex Pentland

yestem yestem
 18 listopada 2018 roku, godz. 20:12

Ładne.
Pozdrawiam. :)

 25 października 2018 roku, godz. 12:51  26,9°C

o czy

okna pełne deszczu
a my tacy papierowi

po naszej stronie
nieba
jak ptaki z papier-mâché
gwiezdno-drzewny skarbiec
tajemnic
czułości

we śnie
nadzy pośród róż
kolców bezsenności

veraikon brak
 25 listopada 2018 roku, godz. 1:06

Nie moge sie oderwac od tekstu.... nie panietam kiedy mialam podobnie... dlugo... przepiekny wiersz.. Dziekuje.

 18 października 2018 roku, godz. 15:45  8,3°C

(no) exit

uchylam zasłonę jak opakowanie ...
niczym papieros w słońcu
przez chwilę rozpuszczam się w złudzeniu dnia

sekunda . sekunda ..
to później i później
wcześniej i wcześniej
srebrzą się jesienie
w ziemi na martwych nadgarstkach tykają zegarki
rozrasta mgliste kłącze
[...]

 16 października 2018 roku, godz. 16:54  4,5°C

woman holding a balance*

- wisi krzywo – obraz kobiety ważącej perły
(ważącej morze?)
dawne chwile pozostają nieruszone
jak wybaczenie obok błędu
klatka na klatce – wyżej ciemność
wypiera eufotyczną strefę
w zamkniętym pomieszczeniu
z obrazów
naprzeciw
łagodna twarz – oczy skierowane w stronę okna
odzwierciedlającego się w szybie
skąd promień ukrytego za kulisami słońca
skreśla dni – podobne
pozostawiając trzy słowa
nienamalowane

*obraz Jana Vermeera

 1 października 2018 roku, godz. 18:01  5,5°C

stany przejściowe

w lustrze pozostał tlący się obraz
quasi-księżyc - mniejszy od ziarenka piasku
rozpływam się w roz-ciągłości sekundy
powoli cumując do ziemi

skazana na zmartwychwstawanie
powracasz - niegdyś zwiastując nieszczęście
dziś - brudną śnieżką
dłonią na brzegach światła
gdzie jawią jako sny zalążki zdarzeń
nim przywoła je ciężar ciągłości

krążymy dookoła dna
dwie przeciwbieżne wskazówki

chcę - z czarnych kresek wyczytać twój koloryt

nim skłamią nas jutro
rozszczepienie uwoli ciepło i ból
przekroczymy rubikon bezbarwności

 21 sierpnia 2018 roku, godz. 8:58  12,2°C

inter.net (metafora dopełniaczowa)

nowsi od internetu
android
dwanaście lat jak godzin

razem przy stole
jedno śniadanie
drugie coś na sen

- jesteśmy dowodem na istnienie względności
pozaziemskiej inteligencji

kochający niepraktykujący
- bóg słowem
zbyt ciężkim
zbyt lekkim
pomiędzy - morze

yestem yestem
 21 sierpnia 2018 roku, godz. 20:08

Ciekawe.
Pozdrawiam :))

 17 sierpnia 2018 roku, godz. 10:54  3,0°C

w podróży

promień obecnej chwili
przenika ośrodki czasu
jak piaskowy zegar w nieważkości
kołysząc czasoprzestrzeń
gdzie znaczenie mają tylko sny
trill cykad układa w arabeski
pachnące słońcem
księżycem i spokojem
odnalezionej symetrii
w lusterku przenikającym ziemię
jak przez dziurkę w orzechu
my ...

patrzę przez okno
droga teraz jest kołem

⌀ x π
x ty

 10 sierpnia 2018 roku, godz. 18:45  4,1°C

odrosty

słońce
zawsze było jasne
że się przy mnie zanudzisz
tymczasem
w szafach ogrody
jak kwiat ziemniaka młodość
bezwstydnie powróciło życie
do kuchni

Moon G Majkel
 15 sierpnia 2018 roku, godz. 5:38

Podoba mi się twój nick, imienniku :)

 24 lipca 2018 roku, godz. 19:23  6,4°C

różowe zabawki

wyjątkowy
najbardziej lubisz chińskie zabawki
kiedy razem szusujemy
zawsze jest gwiazdka

kupiłeś bilet
i serwis powiadamiający o ewentualnej kolizji
czekam na samolot do ciebie
w stanie podniecenia
jednocześnie we wieczności i w kartonie
tak ...
jak ty
mój kowboj
mój piękny amerykanin

danioł daniel
 25 lipca 2018 roku, godz. 22:24

jest kilka fajnych faflutów:
"kiedy ra­zem szusujemy
zaw­sze jest gwiazdka"

"cze­kam na sa­molot do ciebie
w sta­nie podniecenia
jed­nocześnie we wie­czności i w kartonie"

całkiem niezłe

 24 lipca 2018 roku, godz. 13:05  40,8°C

pusto mi

w telewizji ostro rżną w piłę
nie mam tv
odkochałem się
w tobie

czytam
dawne wiersze
- martwe świerszcze
rzucone wiatrem
pod drzwi

fyrfle Mirek
 3 września 2018 roku, godz. 15:09

Wystarczy internet i znowu ktoś wywiózł dziecko za karę i porzucił 17 km od domu, hm, a może teraz psy już nie wystarczy porzucić, żeby w spokoju pojechać na wczasy, może już dzieci będziemy wiązać do sosny przy krajówce, może wózek ze zniedołężniałym ojcem zepchniemy do kamieniołomowego wyrobiska...

 19 lipca 2018 roku, godz. 8:16  5,4°C

nie wiesz

patrzysz na mnie i myślisz
wiecznie niewyspany

szczęściarz
z tobą
czuję jak umiera we mnie śmierć

 5 lipca 2018 roku, godz. 20:17  21,3°C

w ramionach

coś chroni mnie przed twoją dłonią

- czym otacza co szepcze we śnie
kłamie czy budzi niepokój
by pozostawić mnie
sobie
- słowo bez ust

w bezmiernym naczyniu
wypełnionym kroplą
miłości

 1 lipca 2018 roku, godz. 12:56  7,6°C

słabość

chcę ci dać
to co ukryte głębiej

niż mogę sięgnąć

chcę ci dać
to wszystko czego pragnę

różowieję
w płynącym we mnie świetle

kiedy ty
lubisz brąz

silvershadow __
 3 lipca 2018 roku, godz. 14:35

tutaj humor posłużył do g(ratowania) "zbyt otwartych" krawędzi. dziękuję, pozdrawiam serdecznie z :)

silvershadow

Autor
Konto utworzone  16 czerwca 2015 roku

Zeszyty

Genialne

czytając przeżywać wciąż więcej, wciąż głębiej.

Haiku

Małe nieskończoności

Myśli

moc cytatów

O nas

Refleksja

ogniki

niezwykłe, poruszające konstelacje słów

szpulka

ℙ rzestrzenie słów pierwszych

Tyle serc ile twarzy

a ona niejedno ma imię ...

ok. 2 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Żeby być [...] autorstwa Jerzy Krzysztoń

wczoraj, godz. 19:33

silvershadow skomentował(a) tekst Jest mnie coraz mniej i [...] autorstwa kati75

przedwczoraj, godz. 18:11

silvershadow skomentował(a) tekst Spotkanie z drugim [...] autorstwa Maverick123

przedwczoraj, godz. 13:39

silvershadow skomentował(a) tekst Pandemia: co dzień [...] autorstwa ODIUM

2 dni temu, godz. 22:14

silvershadow skomentował(a) tekst Gdzierz są ci nasi [...] autorstwa taktojax

3 dni temu, godz. 11:01

silvershadow skomentował(a) tekst W gorącej kawie [...] autorstwa Create.J.Kate

2020-03-27, godz. 12:15

2020-03-26, godz. 20:55

2020-03-23, godz. 20:02

2020-03-22, godz. 19:07

silvershadow dodał(a) do zeszytu tekst niebo spadło radość [...] autorstwa orchideaBlue