21 lutego 2010 roku, godz. 18:46  45,8°C

Gdyby chaos porównać do błyskawicy, to spotkania z Tobą są jak stanie na szczycie góry w metalowym pancerzu podczas burzy z piorunami.

kryptodepresja Anna
 21 lutego 2010 roku, godz. 19:53

a mi się podoba.

 26 stycznia 2010 roku, godz. 19:01  5,8°C

Gdy biskup, pastor, albo rabin pobłogosławi twój karabin to będziesz się czuł rozgrzeszony za morderstwa dokonane przez ciebie?

anomalia Anna Maria
 26 stycznia 2010 roku, godz. 21:32

Niczego tak nie ubóstwiam Tuwima, jak właśnie "do prostego człowieka".

Bujać, to my, panowie szlachta!

 18 stycznia 2010 roku, godz. 18:30  109,0°C

W konkursie mordoklejek wygrywa... wstyd.

_martwy_płód_ Eleonora
 11 lutego 2010 roku, godz. 20:35

Mysl bardzo oryginalna :D
pozdrawiam :*.

 13 stycznia 2010 roku, godz. 17:23  2,0°C

- Puk, puk
* Kto tam?
- Miłość.
* Spierdalaj.
- Dlaczego?
* Bo ranisz.

 11 stycznia 2010 roku, godz. 21:14  23,7°C

Stwórca stworzył człowieka na swoje podobieństwo - pozwala to człowiekowi w każdej chwili widzieć, jak wygląda Bóg, bez męczącego patrzenia w niebo.

Zenons Kamil
 11 stycznia 2010 roku, godz. 21:56

Jeśli tak wygląda bóg, to cieszę się jeszcze bardziej, ze jestem ateista.

 9 stycznia 2010 roku, godz. 11:44  23,9°C

Każdy koniec może być zastąpiony przez początek.

 2 stycznia 2010 roku, godz. 14:51  25,4°C

Przedzierasz się przez ostre kolce, by dotrzeć do sensu życia, powabnych płatków. Siedzisz tam. Robisz z jednego z płatków, różowe okulary, przez które spoglądasz na świat. A potem pojawia się wiatr. Tak zimny i silny, że Twe dłonie nie wytrzymują od upartego trzymania się płatków. Puściłeś i lecisz. Upadasz. Zimna i mokro-czarna ziemia, to wszystko co Cię teraz otacza. Patrzysz w górę, na swój cel. Różowe płatki wydają się tak odległe. A w dodatku te raniące do krwi kolce.
Walcz! Walcz robaczku! Idź! Idź! Nie poddawaj się!
Wstajesz. Otrzepujesz z ziemi kolana i ruszasz. By zdobyć, te upragnione 5 minut szczęścia. Choć wiesz, że spadniesz. Że znów pojawi się wiatr.
Idziesz. Bo takie już jest nasze życie.
Idziesz.
Zdobywasz.
Puszczasz.
Upadasz.
Znów idziesz.
Choć boli.

 31 grudnia 2009 roku, godz. 13:26  51,2°C

Nawet do wydoroślenia trzeba dojrzeć.

 30 grudnia 2009 roku, godz. 11:12  71,2°C

Nieudacznik i zwycięzca mają jedną rzecz wspólną - pod koniec obydwoje zostają sami.

 27 grudnia 2009 roku, godz. 19:15  23,4°C

Nie zarzucaj mi kłamstwa- zarzuć mi surrealizm.

 26 grudnia 2009 roku, godz. 21:10  93,7°C

Skarbem jest znaleźć kogoś z kim można porozmawiać nie wysłuchując banałów i komunałów, kogoś dla kogo kulturą jest coś więcej niż specjalistyczny bełkot fachowca i umiejętność posługiwania się sztućcami.

Parafraza cytatu pana Łysiaka

Irracja Grzegorz, Antoni.
 26 grudnia 2009 roku, godz. 21:40

tak, to wielki skarb...zwłaszcza gdy każdy tego szuka u innych a nikt tego nie chce ofiarować Tobie...

 25 grudnia 2009 roku, godz. 21:36  6,3°C

Szaleństwo przejawia się w dwóch podstawowych wariantach- jako szybkie i jako powolne. Nie chodzi tu ani o nagły wybuch choroby, ani o okres jej trwania. Mam na myśli czystą jakość szaleństwa, najzwyklejszy codzienny wymiar bycia wariatem.

Sillien

Autor

Jestem:
-Artystką zawieszoną pomiędzy własnymi marzeniami i urojeniami a światem całkowicie realnym.
-Lingwistką wertującą podręczniki starając się nieustannie poprawić własną elokwencję. Czytam wszystko co wpadnie mi w ręce od opakowań po jogurtach, przez książki obyczajowe i fantastykę, aż do encyklopedii PWN.
- Narcyzowatym geniuszem ze skłonnościami do bycia suką.
- Siedząca w kącie-gdyż ani zamkiem ani tym bardziej wieżą nie można mego lokum nazwać- królewną nie pierwszej piękności, wypatrująca gały w poszukiwaniu potencjalnego kandydata na księcia z bajki.

Konto utworzone  22 lutego 2010 roku