19 maja 2018 roku, godz. 21:14  1,0°C

W teatrze goryczy.

Zegar zatrzymał się na pięć po północ.
Wybił w takt, to już nie ten czas.
Staranny pieszczot ust,
Twa mgiełka o zachodzie wciąż świeża.
Upadek o piętnastej, a
O dziewiętnastej już szum,
Wkoło cisza i brak braw,
Ściskam cię namacalnie.
Wirujesz w świetle i muzyce,
Wiwatują na widok twój,
Spragnieni jak zwierzę,
Płacą i płaczą za blask.

.
Choć godzinna niezmienna od dnia,
Wskazówki stare jak głaz,
Coś uchwycił zegarmistrzu?

 6 maja 2018 roku, godz. 22:09

Sen o sytości

Jesteśmy w barze. Nieodpowiedni, spóźnieni.
Szukając atrakcji w menu bez ceny,
Szukamy fikuśnej daniny.
Nieopodal pada strzał,
To tylko rechot starych dam,
Dostrzegały nasze twarze.
Z lekka zdziwione, zaniepokojone
Kolorem różu.
Gdzieś się śmieją,
Dowcipkują o pogodzie i wczorajszym deszczu.
Nie rozumiemy ich, przełknięci
Surową jagnięciną .
Wznośmy toast za towarzystwo.

 21 kwietnia 2018 roku, godz. 20:08  1,9°C

Senny

Wirujesz na przystani,
Wpływasz doustnie,
Stop.
I tak przyjdziesz po zmroku,
Wygoniona porankiem,
Spijająca kroplę snu.
Powiedz łaskawie;
Czy róża ma kolce,
Czy kolce mają róże?

 12 kwietnia 2018 roku, godz. 13:36  1,9°C

Szmaragd Ksieżycowych Łusek

Zaprasza cię tupot naszych małych stóp, zgrzyt
Drewnianych miast, fiołkowa ceramika.
Poezja błękitnego rechotu, Nasze otwarte ręce.
.
A my śpimy skuci ciemnością, oswojeni lękiem,
Targani błahym podrywem mrzonki, wygłodniali do cna.
Wysuniemy język by delektować się petrichorem,
Wysuniemy skrzydła by czcić atawizm.
Wzbijemy się ponad mity i granice bohaterstwa,
Które odcięte głowy tłamszą heroiczny bój.
Przegryziemy własny ogon by zatrzymać
Czas waszego triumfu.
.
Wygnaj krew plamiącą ci usta,
Oczy zaszczute ci kłami, Wygnaj
Kraj podzielony na nory, Dziś
Zazionie gorycz, orzeł znów klęknie,
Wytropimy ludzkość i jej sny.
.
[Ale to tylko mgła,
Syczenie nie idiolekt,
Księżyc nie Szmaragd. ]

 12 kwietnia 2018 roku, godz. 12:49  4,0°C

Nuta

Uklęknij nad fortepianem,
Rozłóż tuzin róż gdy,
Dźwięk wybije cisze.
Nie unoś głosu, zamydl
Wieczorną pieśń,
Skomponuj trzy zwrotki.
O chłopcach dnia,
Kochankach nocy,
A Potem zamilcz.
Na myśl o pierwszym
Kwiaty wyblakną,
Echo przepadnie w próżni,
Wspomnienie wytarte,
Na oknach

 8 kwietnia 2018 roku, godz. 4:18

Czeluść Ognia

Płonące iskry w garści nieporozumień gdy zaczynasz marsz,
Jak błędne kroki dudniące w oddali.
Otwierasz oczy na wznak naszej obecności.
Nie kryjemy się, nie mamy nawet twarzy.
To czysty płomień bez skaz.
Zmyje nas czas choć miał być to tylko blef,
W garści nieporozumień.
Przemknie żar, a cisza choć tak piękna,
Dziś zagra głuchy marsz.
Spojrzę na ciebie, nów piękna,
kolor nicości.
Będę czuł słodycz, będę czuł nawet uwielbienie
Twych bezpiecznych kłamstw.
Dotknę ciebie w twej nieobecności,
Przytule się i nawet uśmiech będzie
Miał blask, choć to tylko wstręt.
Widmowe plaże będą naszym domem, gdy
Wiem że to obopólna nienawiść.
Przykryje cię cień, a nad nami
Będą tylko pieprzone diamenty,
Tak twój symbol chwały w mej przegranej
Powrócimy na łono bitew, gdzie żar
Będzie się tlił, a głucha cisza wyszepta
Czy lico mogło być tak pięknie wydarte.

 8 marca 2018 roku, godz. 13:31  0,6°C

Pętla

Cisza wydarta spod paznokci.
Niedościgniona jak granice strachu.
Kolor twój?
Wyblakły beż z nutką płytek krwi
Jak gniew tlących się emocji,
Jak rzut monety obracanej przez miliony gazów,
Jak każdy podmuch gdy flauta tonie,
Jak smutny śpiew miłości bez gardła.
Gdy marznie popiół marzeń,
Krzyk rozrzucany przez tańczące płatki śniegu.
Błogosławieństwo szarości w obronie
Bez wygranych, bez honoru.
Widzę ciebie?
Zgrzyt kości w gorzkim uśmiechu skazańca,
Oczodoły wytarte przez rosę,
Kolizja pragnień i snów,
Deszcz ociekły już z łez.
Czuję ciebie.
W braku sytości po bezsilności
W cierpkim uśmiechu słońca,
Gdy fundamenty miasta runą,
Runie i orzeł na jednej z baszt

RozaR Roza
 12 marca 2018 roku, godz. 10:59

Co to będzie, co to będzie

 1 lutego 2018 roku, godz. 18:37

Róża ( kłamstwo )

Trzy kolce to za mało
By zatrzymać giberliny,
To wciąż za mało by przetrwać.
Brnię więc wzyż, na przekór
Wyschniętym stawom,
Jeziorom ślepym na nią,
A kwiat tonie, choć miał trwać
Zanurza się pod tafle, niknie w falach.
A na zimię woda już zamarza,
Tak ja zamarzam,
A z pierwszym słońcem,
Gdy już dawno utoneła.
Pozostał kolec,
Tak słodki i piękny
Jak twe kłamstwo

 26 stycznia 2018 roku, godz. 1:44  4,0°C

O północy

O północy wybiły wszystkie gwiazdy,
A spotkania nadszedł czas.
Chłodzący szept, tak spopielała ziemia
Jak by czart już czekał.
Staliśmy we czworo.
Nie dostrzegałem już twarz,
znów otuliły mnie wspomnienia.

Pierwsze,
tak łagodne i wielkie zarazem.
Szumiał znów kasztan, krew się wylała, [...]

 27 listopada 2017 roku, godz. 22:22

Anima Vestra

Nucisz cicho, a za tobą płatek śniegu.
Wypalony granit w słońcu znów mnie oślepił,
A węże syczały gdym podchodził.
To nie łzy widziałaś gdy się zatrzymałem,
To nie uśmiech mnie przywitał.
Stałaś boso, niczym naga,
A z każdym krokiem byłem pewien,
Że choć z oddali srebrzysz się jak paw,
Że choć imię twe potwór, tylko
Potwór dotarłby aż tu.

 23 października 2017 roku, godz. 21:37  1,9°C

Megerro

Masz tysiąc kolorów,
A mi wciąż wystarczy jeden.
Lśnisz,
Choć w prześwitach dostrzegam tę
Gnijące dobro.
Uśmiechasz się i odwracasz,
Lecz po twoich dłoniach
Spływa już krew.

 23 października 2017 roku, godz. 21:13  1,9°C

Szukając siebie

Widzę dziś gwiazdy choć gasnę.
Widzę wspomnienia tak prawdziwe,
Że nawet fałsz nie smakuje tak słodko.
Tulę twarz w swych dłoniach, choć
Marznę.

 22 października 2017 roku, godz. 18:56  2,0°C

Po śniadaniu

Wdech. Zaczynam cię czuć każdym nerwem.
Twoja woń przeszywa moje nozdrza,
A symfonia smaku smaga wspomnienia.
Przysuwam się do ciebie, a ty wciąż niewzruszona.
Dotykam cię i choć jesteś gorąca, nawet nie drgniesz.
Jestem bliżej. I choć mnie nie widzisz, skradam się.
Kradnę twój smak, twoją woń, kradnę ciebie.
Oblizuje wargi z jakże intensywnej twojej…
Słodka, cierpka, znajoma.
Kołyszesz się jak byś nie liczyła się z niczym
Falujesz jak by każdy ciebie chciał,
Ale ciebie albo się kocha ,albo nie.
Nie bierzesz jeńców, nie oczekujesz braw.
Pragniesz tylko pożądania.
Sięgania po ciebie w smutku, gniewie, goryczy.
Mimo iż słodka to nie czuję słodyczy.
Czuje uzależnienie, czuję ciebie.
I gdy wiem, że musisz zniknąć nie chcę tego.
Nawet jak wracasz, wciąż odkrywam nową
Tę jedną i niepowtarzalną, żegnam się.
Upijam z ciebie ostatnią kroplę. Za mocna.
I choć już poszłaś, wciąż czuje ciebie.
[…]
Ale to nie ty, to tylko kawa…

M.M. Maria
 6 stycznia 2018 roku, godz. 17:51

Niedoceniony!!

Sasori

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko Sasori postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  22 października 2017 roku

Zeszyty

Marionetkarzu

Otwórz się

2018-06-14, godz. 13:19

Sasori dodał(a) nowy tekst Tańczyliśmy w [...]

2018-05-19, godz. 21:14

2018-05-06, godz. 22:09

Sasori dodał(a) nowy tekst Jesteśmy w barze. [...]

2018-04-21, godz. 20:08

2018-04-12, godz. 13:36

Sasori dodał(a) nowy tekst Zaprasza cię tupot [...]

2018-04-12, godz. 12:49

Sasori dodał(a) nowy tekst Uklęknij nad [...]

2018-04-08, godz. 4:18

Sasori dodał(a) nowy tekst Płonące iskry w [...]

2018-03-12, godz. 10:59

RozaR skomentował(a) tekst Cisza wydarta spod [...] autorstwa Sasori

2018-03-08, godz. 13:31

Sasori dodał(a) nowy tekst Cisza wydarta spod [...]

2018-02-01, godz. 18:37