16 listopada 2018 roku, godz. 21:20  4,2°C

Kiedyś obiecalam Ci, ze w Twoje urodziny pójdziemy na spacer z najsmutniejszym psem ze schroniska, zawieziemy worki karmy i zjemy dobrą kolację. Dziś jest ten dzień, a ja byłam sama z wielkim owczarkiem. On był dziś najszczęśliwszym psem na ziemi, ja za to najsmutniejsza osobą. Dzisiejszy dzień był wyjątkowy, bo zrobiłam to co obiecałam, chociaż nie powinnam. Przynajmniej ten piękny owczarek był dziś szczęśliwy. Mam nadzieję, ze kiedyś bedzie już zawsze.

yestem yestem
 16 listopada 2018 roku, godz. 21:57

Czasami pies potrafi wytropić... lepszego partnera. ;)
Miłego wieczoru. :))

 12 listopada 2018 roku, godz. 16:45  12,0°C

Dziś wysłałam ostatnią wiadomość do Ciebie. Nie będzie mniej, ani więcej. Dziś ręce trzęsły mi się trzy razy mocniej, dziś wypaliłam też ostatniego papierosa. Najbardziej szkoda mi tej miłości, która się kończy. Szkoda mi czasu i mojego serca, które nie jest już całe. Szkoda mi poranków, w których mnie budziłeś i spacerów nad Odrą. Szkoda najbardziej prostych rzeczy, których nie mam. Nigdy nie chciałam niczego więcej. Nie będę Twoją kobietą. Jestem sama i chociaż mam tłum ludzi wokół i śmieję się, to kiedy nie patrzą łzy ciekną mi nie po policzku, a w głowie.

yestem yestem
 12 listopada 2018 roku, godz. 19:57

Odrą ostatnio straszą i każą się szczepić. :D

 11 listopada 2018 roku, godz. 15:31  6,8°C

Obudziłam się o 8:30. Sprawdziłam telefon, 5 nowych wiadomości, i żadna od Ciebie. Pamiętam, jak miesiąc temu na 16 piętrze zasłony otwierałam jak w filmie z widokiem na całą Warszawę, byłam wtedy sama w wielkim apartamencie, a najbardziej tęskniłam za Tobą. Kiedy dzwoniłeś wieczorem, ubierałam seksowną bieliznę, nalewałam wina i paliłam trzy świeczki, a Ty nawet o tym nie wiedziałeś. Pomogłeś mi uruchomić telewizor, bo wstydziłam się zejść na recepcję i śmiałeś się, kiedy opowiadałam Ci o tym. Nie chcę teraz wstawać, ani budzić się, nie chcę chodzić spać ani chodzić na spacer. Nie chcę moich ulubionych opolanek ani herbaty z miodem. Chcę tylko jednego, czego mieć nie mogę.

yestem yestem
 12 listopada 2018 roku, godz. 17:42

Wiem, tak tylko chciałem Cię zepchnąć na dobry tor. :)
Miłego popołudnia. :))

 10 listopada 2018 roku, godz. 21:02  4,2°C

Nie jestem w stanie chodzić tymi samymi drogami, nie lubię tych kawiarni ani głupiego sklepu spożywczego. Nie lubię tego miasta i nie lubię brązowych oczu. Nie lubię niczego prócz białego sufitu i drugiej dziś paczki papierosów.

yestem yestem
 10 listopada 2018 roku, godz. 22:34

Prawie uwierzyłem. :)
Sok z brzozy, jest dużo zdrowszy i warto zadbać o większą różnorodność, sufit w końcu się znudzi. ;)
Dobrej nocy. :))

 8 listopada 2018 roku, godz. 18:41  9,7°C

Znów dziś oglądałam nasze stare zdjęcie. Góry stołowe - grudzień 2017, stoję w Twojej czarne dużej kurtce po środku lasu i śmieję się, jak głupia, Ty patrzysz na mnie poważnym wzrokiem. Weszliśmy na szczyt, ale go nie widzieliśmy. Była cholerna mgła. Przemoczyłam wtedy buty do suchej nitki i z moich skarpetek lała się woda. Jak wróciliśmy, to kolejne dwie godziny spędziłam trzęsąc się z zimna pod kocem, a następne dwie dzięki Tobie.

fyrfle Mirek
 8 listopada 2018 roku, godz. 19:56

Świetne.

 7 listopada 2018 roku, godz. 17:57  9,7°C

Siedzę w pociągu relacja Dworzec Głowny -Psie Pole. W moim przedziale są tylko 3 osoby. Patrzę, jakbym podziwiała krajobraz, a tak naprawdę myślę o Tobie. I trzymając torebkę ściskam ją trzy razy mocniej, niż zwykle i błagam, żeby to był sen. Mam ochotę drzeć się i ryczeć, ale nie mogę. Mogę tylko palić papierosy, od kilkunastu dni nie jem nic, czasem piję wodę. Wchodząc do domu osuwam się na drzwiach i leżę z pustym wzrokiem, nic robić nie mogę. Mam burdel w domu, burdel w głowie. Chcę, żebyś stał na stacji psie pole, ale za każdym razem nie stoisz.

rokoko Karolina
 8 listopada 2018 roku, godz. 19:15

lekki, ale jest, coś w tym jest:)

 7 listopada 2018 roku, godz. 17:42  7,6°C
.
yestem yestem
 7 listopada 2018 roku, godz. 23:55

Smutne, ale ładne.
Koniecznie coś zjedz.
Pozdrawiam. :))

 21 lipca 2017 roku, godz. 1:22  1,9°C

Ubieram kapelusz, czarny, jak Twoje nowe buty, Twój mercedes, moje ciemne włosy, Twoje ciemne okulary, drewniany panel, moje gole kolana, biała sukienka, skierki w oczach, autostrada, pół godziny drogi na Bielany, wysiadam, wysiadasz, wyścigi konne, robimy zakłady, śmiejesz się jak głupi, rozmowa, dwie rozmowy, trzy rozmowy, znów śmiech, dotykasz, spokój, wyścig, konie skaczą, pytasz jak mi się podoba, świetnie, naprawdę, knajpka włoska, krewetki koktajlowe, krewetki w pancerzach sama obieram, brudzę się obiadem, Ty [...]

 3 listopada 2016 roku, godz. 00:10  15,0°C

Brąz moich włosów na Twoim ramieniu, jeden kosmyk wypadł na okno. Kino zamknięte, po raz trzeci spózniliśmy się na seans. Gasisz silnik, ja gaszę emocje. Dwie i pół godziny na parkingu z widokiem na centrum handlowe, a ja śmieję się coraz głośniej. Nikt nie chce wracać do domu. Pytasz mnie co bym zabrała na bezludną wyspę, a ja mówię, że książkę z matematyki z odpowiedziami. Ty chciałbyś rower. Opierasz się o drzwi i wyłączasz telefon, dobrze wiesz, że go nie lubię. I dotykasz mnie rękami, mówisz o maleńkich pączkach na mieście i wielkiej kolejce do nich. I chociaż coś jest między nami, wiemy, że to nasze ostatnie spotkanie.

wdech wydech
 5 listopada 2016 roku, godz. 1:39

hm
dwie i pół godzi­ny na par­kingu z wi­dokiem na cen­trum han­dlo­we?
o matko, to można by było za ten czas przelecieć
2x tam i z powrotem
to wasze miasto
albo coś

 24 października 2016 roku, godz. 16:24  8,6°C

Możesz mnie mieć śmiejącą się na kolacji z Prosecco w lewej ręce, możesz mieć mój uśmiech z rana, kiedy jeszcze nie otworzysz oczu i możesz mieć mnie pod trzema gwiazdami na środku morza. Nie pisz smsa, nie dzwoń telefonem, zapukaj do drzwi, kiedy będę nieubrana, nieumalowana i najedzona obiadem, o 4 w południe zacznij mnie całować, jak w jedną z naszych najlepszych nocy. Włącz film z telefonu, ale patrz na mnie, podłącz myszkę do komputera i daj mi ją na prezent, odłącz prostownicę i powiedz, że lubisz moje kosmyki, namaluj dwa piegi i powiedz, że chcesz zostać. Na dzisiaj. Na jutro. Na zawsze.

rokoko Karolina
 28 października 2016 roku, godz. 13:25

wyczuwam napięcie

 3 kwietnia 2016 roku, godz. 1:59

Siedzę w trzech białych ścianach na czwartą niebiałą, nie ma już Ciebie we mnie. Lubiłam jak wyciągałeś parasol na deszcz i pamiętałeś o wszystkich świętach, jak dzwoniłeś co dwa dni i częstowałeś mnie słodyczami, jak godziłeś się na wszystko co zaproponowałam, ale to było mdłe. Nudne. Niedobre. Cieszą mnie tylko krótkie, przelotne znajomości, kilogramy chemii między nami, noce kończące się świtem pomiędzy Twoimi nogami. Chciałabym takiej magii na dzisiaj, na trzy dni, na weekend majowy i na zawsze.

 24 listopada 2015 roku, godz. 1:55  14,5°C

Jestem zła na to, że spadł pierwszy śnieg, a ja byłam wtedy zdenerwowana, zamiast siedzieć w przytulnej knajpce z rana z Tobą i jestem zła na to, że wzięłam tą kurtkę, którą lubię, ale było mi w niej cholernie zimno i zła jestem, że tylko dziesięć procent rzeczy, których robię - lubię i jestem zła na siebie i na Ciebie i na Was , że nie jestem osobą ze swoich dziecięcych marzeń i głupio mi, bo jako mała dziewczynka byłam sto razy silniejsza, bardziej uparta i mocniejsza psychicznie i zupełnie nie wiem co się stało. Nie chcę tego, chcę małej siebie z zapartym tchem.

Bechemot666 michał
 24 listopada 2015 roku, godz. 9:52

Przyjdzie taki czas ze będziesz silna. Ale pamiętaj że nie wszystko co zaplanujesz uda Ci się wykonać. Wieńce przestań być zła na siebie i na niego.

 17 sierpnia 2015 roku, godz. 1:53  8,6°C

Mam dość nieudanych związków, więzi, które nie potrafią przetrwać, kłamstw, którymi byłam karmiona. Mam dość takiego świata i dość takich ludzi. Chcę podróży, smacznych śniadań i głodnych Ciebie nocy, kawałka szczęścia i puchatej poduszki. Chcę szczerości i czegoś czego mogłabym się trzymać. Nie chcę przerywanych linii i spalonych mostów. Chcę szczerości w każdej postaci, bo jestem w stanie oddać to samo.

meedea Aleksandra
 21 lipca 2017 roku, godz. 14:29

Można rzec - niezły anons matrymonialny.
Z tą szczerością to uważałbym. Wszyscy chcą, niewielu godnie ją przyjmuje.

 25 maja 2015 roku, godz. 1:00  18,0°C

Moim błędem jest to, że jestem w stanie poświęcić cały świat dla kogoś, komu ciężko poświęcić mi chwilę uwagi.

wdech wydech
 21 lipca 2017 roku, godz. 11:48

~kry
:P
to tak, jak byś jej zasugerowała, by się przekręciła na drugi bok

 24 marca 2015 roku, godz. 1:11

Jak smutno po tylu godzinach uśmiechu.

rokoko

Autor
Tutaj pojawi się opis autora, jeśli tylko rokoko postanowi go uzupełnić.
Konto utworzone  28 października 2011 roku

2018-11-16, godz. 21:57

yestem skomentował(a) tekst Kiedyś obiecalam Ci, ze [...] autorstwa rokoko

2018-11-16, godz. 21:20

2018-11-12, godz. 19:57

yestem skomentował(a) tekst Dziś wysłałam [...] autorstwa rokoko

2018-11-12, godz. 18:26

rokoko skomentował(a) tekst Dziś wysłałam [...] swojego autorstwa

2018-11-12, godz. 17:45

yestem skomentował(a) tekst Dziś wysłałam [...] autorstwa rokoko

2018-11-12, godz. 17:42

yestem skomentował(a) tekst Obudziłam się o 8:30. [...] autorstwa rokoko

2018-11-12, godz. 16:45

rokoko skomentował(a) tekst Obudziłam się o 8:30. [...] swojego autorstwa

2018-11-12, godz. 16:45

rokoko dodał(a) nowy tekst Dziś wysłałam [...]

2018-11-12, godz. 2:23

yestem skomentował(a) tekst Obudziłam się o 8:30. [...] autorstwa rokoko

2018-11-11, godz. 21:43

danioł skomentował(a) tekst Obudziłam się o 8:30. [...] autorstwa rokoko