10 lutego 2020 roku, godz. 10:24  77,6°C
 Tekst dnia 13 lutego 2020 roku

Aurora

czuwajcie
albowiem obsypują się noce z gwiazd

i niech przyjdzie dzień
w którym przystanę w cieniu drzew
całych w śpiewie i szumie

gdzie ptaki spłoszone osiadły
bezszelestem skrzydeł
- jak gdybym je wyśnił
[...]

sprajtka Ala
 13 lutego 2020 roku, godz. 10:25

Gratuluję

 27 stycznia 2020 roku, godz. 12:22  44,1°C

Vous, mes amis, mes frères de sang

przez sen was wspominam
z aureolą nieba u skroni
niczym kurz
spadły ze słońca

niegdyś tak szumiała Sekwana
słyszycie?
tak niegdyś Paryż wyglądał
widzicie?

gdzie jest drogowskaz
który was kieruje

i któż waszą piękność dźwignie
w godzinie odlotu
wysoko
wyżej od gwieździstego lśnienia?

wieczna niech będzie pamięć
i wieczne odpoczywanie
temu co było

a między skrzydłami - kompas
serce powrotu

andrea69
 27 stycznia 2020 roku, godz. 19:36

Zatrzymały mnie te słowa, ale póki co "odbiór" mam zaburzony wspomnieniami z pobytu w Paryżu...po Twoich słowach wracają wspomnienia...

 24 stycznia 2020 roku, godz. 8:14  163,9°C
 Tekst dnia 25 stycznia 2020 roku

Pour toi

tobie synu zapisuje w testamencie
najpiękniejsze co mi zostało
- po matce

odwieczną żeglugę gwiazd
zdumienia poranne
lasy
mgły
kwiaty dla Anny...

żadnego ze swoich słów nie cofam
Boga nie zaparłem się ni razu

wspomnij:
księżyc naczyniem jest blasku
dłoń - naczyniem modlitwy

a anioły
nadludzko ludzcy
wyzwoleni z cieni

są niczym słońca
które nie przemówią do ślepców

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 7 lutego 2020 roku, godz. 17:19

Widzę, że zostawiłem tylko serduszko, kiedyś tam, nie napisałem opinii, bo i w sumie nie wiem co napisać oprócz tego, że jeden z Twoich najlepszych, moim zdaniem.

 18 grudnia 2019 roku, godz. 11:37  56,6°C

La poésie

kiedyś stwardniejemy na kamień
którzyśmy skały pragnęli wzruszać
i tylko to z nas zostanie
co zasiać chcieliśmy w duszach

a tyle jest władzy w poezji
tyle w niej serca i krwi jest
że gdy: autor martwy - powiecie
wiersz wyzna: żyje!

kati75 Kati
 1 stycznia 2020 roku, godz. 23:05

Adnachielu życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-) uściski noworoczne*

 9 grudnia 2019 roku, godz. 9:47  60,6°C

Światłocień

nikt nie uczy kwiatu
kiedy ma zakwitać
tak my
póki życie - pędzimy

jak gdyby woźnica naszym losem był

lecz już nigdy w górę wzlatać
w natchnienie
powiew

bo tu - polna droga
a w gałęziach śpiewały mi
szumiały
wszystkie tęsknoty

i któż to jeśli nie słowik wysłowi
że ty jedna mnie zatrzymasz

gdy bezgniezdne anioły
niczym ślepcy szukający światła

odlatywać będą
od ludzi

Adnachiel M.
 13 grudnia 2019 roku, godz. 10:08

Muszę się Wam przyznać, że zwykłe przeziębienie potrafi największego twardziela rzucić na kolana :D
A na niedzielę muszę być całkiem zdrów. Jak koń! :)
Znacie może ku temu jakieś super tajne moce, składniki, zaklęcia?

Kati, bardzo lubię nadawać swoim wierszom imiona. Ale bądźmy szczerzy, tomik nie jest moim celem ani marzeniem. Jestem na to zbyt gruboskórny :)
I... nieśmiały :D

Miłego piątku trzynastego :P
Uważajcie na siebie! :))

 15 listopada 2019 roku, godz. 8:01  23,1°C

Peregrino

Francjo!
na innej ziemi zostawiłem ślad

ja - wyszarpany z drzew - wiatr

pamiętam nieba
które wieczornieją

i u mnie mieszka ta radość
która miarę moją przerasta

któż więc odgadnie czym byłem raniony
czy płacze po mnie
ktoś nieutulony

rozbłyskają burze
bez kropli słońca - wschód

lecz choćby w skrytość
w obcość

na życia tułaczej drodze

niech nas prowadzi Bóg!

Adnachiel M.
 8 grudnia 2019 roku, godz. 12:30

Dziękuję Ci bracie za podziw w Twoich oczach... zupełnie przeze mnie niezasłużony :)
Światło rozety [północnej] coraz bardziej z ludzkich powiek wycieka.
Ale ona wciąż odpędza noce od piękności naszych dni.

Posyłam pozdrowienia! :)

 12 listopada 2019 roku, godz. 18:46  37,6°C

Niedowierzanie

znów po wszystkich łąkach
wiatr rozesłał losu przędze

i rzekłbyś
że to ptaki posiadły na drzewach
lecz gałęzie obwieszone są skrzydłami aniołów

którzy sycą się
bo miłość ich żywi

w dymach mgieł
jak w dymach świec

ogród co w maju zakwitał
w nim wszystko
wszystko jest modlitwą

i cudowne jest w moim zwierciadle
Twoje podobieństwo

a jednak w żadnym kwiecie

barw Twoich nie ma

Adnachiel M.
 15 listopada 2019 roku, godz. 7:58

To prawda, poniosło mnie :))
Dziękuję Kejt za odwiedziny i bardzo piękny wpis.

Miłego dnia :)

 30 października 2019 roku, godz. 9:28  28,0°C
Edytowano  6 listopada 2019 roku, godz. 19:54

Papillon de nuit

biada ptakom
które miłość przywiązuje do miejsca
choćby zabić je
do innych krain nie odlecą

tak ja od wiatru głowę odwracam
by mi z czoła pyłu twych progów nie zgarnął

i rzęsy jak igły
nitkami łez nawlekam

bo choćbym miał serce
krwi pełne po brzegi
lub świat cały odmienił dziś swoje oblicze

widma gwiazd
z których tysiące świateł błyska
nie czynią dniem

moich nocy

Adnachiel M.
 6 listopada 2019 roku, godz. 20:15

Jaka cudowna obecność! Jak jasno i ciepło! :)
Przybywam spóźniony, ale czekała na mnie wspaniała niespodzianka. Wybaczcie, bywam daleko.

Odpowiem po kolei,
a zatem:

Ewo, niezmiernie się cieszę, że w końcu udało mi się Ciebie zwabić!
Czekałem. Dziękuję.

Jacku, Twój wpis odebrał mi mowę, choć (i tu wychodzi na jaw moja wrodzona skromność) biegle władam znajomością mowy w językach wielu :))
A tak całkiem na poważnie, ja również z sentymentem wspominam dawne cytaty.info. Być może właśnie dlatego ciągle [...]

 24 października 2019 roku, godz. 10:31  44,1°C

Iskry

matczyna modlitwa zapachem mi była
kwiatów
z drugiego pokoju

zważyła każdą moją łzę
o każdej pamięta

stąd wiem
że stąpać mogę
po sadach przewspaniałych

ponad nieba wzlecieć

lecz ja patrzyłem długo
jak dzień się z nocy odradza

i zraniłem tym spojrzeniem źrenice

bo jeśli czuwanie nasze nie jest pochodnią
skąd światła tyle
na samym krańcu świata

Malusia_035 Malusia
 24 października 2019 roku, godz. 11:57

Piękny :)

Pozdrawiam Adnachielu :)

 19 października 2019 roku, godz. 19:47  44,3°C

to ja - wśród ludzi zda się
że jestem
lecz serce moje coraz mniej goreje

niczym świecy rzec mogę: gaśnij!
jeśli pamięć jest światłem
którego nie mogę pochwycić w dłonie

Adnachiel M.
 20 października 2019 roku, godz. 17:46

Witajcie! :)
Dziękuję za Wasze odwiedziny i już spieszę z odpowiedzią... :)

Otóż Kejt, dziękuję Ci za tak miłe słowa :)
Nieustannie wzruszasz mnie swoją obecnością w moich progach.
Wdzięczny jestem bez miary.

Arturo, nieloty nie potrzebują skrzydeł, bo zawsze znajdują swoje niebo na ziemi :)
A smutek? Nic to... :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)

Miłość morzem jest, co nie ma brzegów, nie ma kresu.
Tylu tonie w nim, a wołań o ratunek znikąd.
Adnachiel M.
 18 października 2019 roku, godz. 9:54

Miło, że jeszcze nie zanudziłem Was na śmierć :)
Dziękuję i pozdrawiam.

 28 września 2019 roku, godz. 14:04  32,3°C

Ad astra

z okien w noc wyglądam
perseida
i jedna
i trzecia

to nam pisano
by wichru łapiąc podmuchy
skrzydła rosły wysokim cieniem

a w migocie rosy
migocie oczu
słońca
liczniejsze niż gwiazdy

dzikiej róży krzew
niegdyś rósł u płotu

lecz wszystko cośmy kochali
spoczywa wśród obcych cmentarzy

niczym ptaki
które już nie pragną lotu

Adnachiel M.
 4 października 2019 roku, godz. 13:38

Bo choć w pętach, skrzydła mają.
A na ofiarę, własną krew.

Zdarza mi się Père-Lachaise omijać z daleka, lecz na myśl i do serca nasuwa mi się przypuszczenie, że poszukiwanie nieśmiertelności jest atrybutem, bez którego żadnego z nielotów wyobrazić sobie nie sposób :)

Pozdrawiam Cię serdecznie M. :))

 4 września 2019 roku, godz. 9:30  32,4°C

Adonai

w krzyżów usłych wieńcach
mgła
pachnie łąką i rzeką

ja człowiek?
wichr?
pyłem jestem na polu czy ptakiem?

gniazda nie znałem
lecz w skrzydeł chodzę cieniu
kolorowych piór
witraży

a duch się mój karmi potęgą

która milionami serc potrząsa
jednym serca swego drżeniem

i falą powrotną
każdą łódź zbłąkaną oddaje
w ramiona czekającego brzegu

Adnachiel M.
 13 września 2019 roku, godz. 20:42
Edytowano 13 września 2019 roku, godz. 20:46

No właśnie Madeleine, jak mogłaś? :))
Przyznaję, iż wierszem tym zostałem natchniony tuż po wspólnym śpiewaniu z E. :)
Dziękuję Ci z całego serca, że zawsze potrafisz mnie odgadnąć, odnaleźć.
To, co napisałaś, jest przepiękne. Jestem Twoimi słowami przenikniony.
Jak zawsze. Na zawsze.
A uśmiech? Uwielbiam!
Odwzajemniam zatem :)

 22 sierpnia 2019 roku, godz. 22:02  69,7°C
 Tekst dnia 2 października 2019 roku

Kiedy wolność staje się przywilejem, przestaje istnieć.

Adnachiel M.
 6 października 2019 roku, godz. 18:32

Hej Marku! Dzięki serdeczne za przeciwwagę :)

Miłego wieczoru :)

Rainellee

Autor

Uwielbiam mocną kawę, Nirvane, zimowe wieczory, jesienne dni, ciemność, rysowanie portretów, poezję, gotyckie klimaty, niebo, bezsenność, wiatr, sklepy cynamonowe, zwierzęta, drzewa wiśni japońskiej, odludne miejsca, wolontariat.
--------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------
Uważaj by nie stać się marionetką w czyiś rękach.

Konto utworzone  21 sierpnia 2011 roku

ok. godzinę temu

Wojtex skomentował(a) tekst Onkologia Metody to [...] autorstwa RozaR

ok. 2 godziny temu

RozaR skomentował(a) tekst Onkologia Metody to [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

RozaR skomentował(a) tekst Onkologia Metody to [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Okowy strachu moje serce [...] autorstwa xmichciox

ok. 2 godziny temu

Monika Siwek dodał(a) do zeszytu tekst coś tam po mnie [...] autorstwa onejka

ok. 2 godziny temu

Nölle skomentował(a) tekst to wystarczy - [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

MyArczi skomentował(a) tekst to wystarczy - [...] autorstwa Nölle

ok. 3 godziny temu

MyArczi skomentował(a) tekst Onkologia Metody to [...] autorstwa RozaR

ok. 3 godziny temu

Wojtex skomentował(a) tekst Onkologia Metody to [...] autorstwa RozaR

ok. 3 godziny temu

truman skomentował(a) tekst to wystarczy - [...] autorstwa Nölle