14 listopada 2010 roku, godz. 18:53 279,9°C
andrea69
 18 listopada 2010 roku, godz. 18:05

Najgorzej, gdy władzę dzierżą "mali" ludzie...z tego zawsze nieszczęście...pozwolisz, że zabiorę do siebie...Pozdrawiam Cię, Przemku, życzę miłego wieczoru...

 16 października 2010 roku, godz. 15:46 514,1°C
 Tekst dnia 24 maja 2015 roku
Irracja1 Grzegorz Antoni
 24 maja 2015 roku, godz. 20:16

... zazdrości się tak nie boję (potrafi motywować pozytywnie), jak jej siostry zawiści... ta to dopiero jest paskudna... i całkiem bezinteresowna...

;-)

 29 września 2010 roku, godz. 18:49 143,2°C
Przemio Przemysław
 31 października 2010 roku, godz. 19:29

tak słyszałem ; D
ok, niech sobie szukają szczęścia w tej samej płci ale niech nie adoptują dzieci.

 30 sierpnia 2010 roku, godz. 15:59 237,9°C
Leid3210 ewa
 7 października 2010 roku, godz. 14:55

...;-) to prawda...wezmy Mojzesza...wedrowal 40 lat, a kiedy juz dotarl do Kanaan , i tak nie bylo mu dane go ujrzec i do niego wejsc ...
za grzech...

zawsze sie znajdzie jakis grzech... ktory nas tuz przed ... cofnie

 21 sierpnia 2010 roku, godz. 19:06 626,2°C
ELSIX Ela
 17 grudnia 2010 roku, godz. 21:57

Witam :)
doskonale pamiętam co napisałam:)
gdybym nawet dała ci 26 - to i tak nie będzie wszędzie :)
pozdrawiam.

 10 sierpnia 2010 roku, godz. 15:04 274,7°C
natalia:) Natalia
 31 sierpnia 2010 roku, godz. 1:12

To prawda. Człowiek nigdy(!) nie powinien gubić swojego "ja" pod wpływem innych osób...
pozdrawiam:)

 20 lipca 2010 roku, godz. 13:02 336,7°C
Ewunia3009 Ewela
 17 lipca 2011 roku, godz. 19:51

chyba powinnam to komuś zacytować;p

pozdrowienia;)

 17 lipca 2010 roku, godz. 12:38 135,3°C
Przemio Przemysław
 19 września 2010 roku, godz. 21:31

masz rację : )

 15 lipca 2010 roku, godz. 13:21 244,7°C
Przemio Przemysław
 4 listopada 2010 roku, godz. 17:58

Ojciec też kocha swoje dziecko a jednak jak trzeba to daje mu klapsa.
Krzywdą by było gdybym każdego klepał po plecach i powtarzał: zuch, rób tak dalej. Spójrz, gdy Jezus się wkurzył, to przegonił kupców ze Świątyni.
Noo i jeszcze jedno: ja nikomu nic nie zabraniam. Ja tylko opisuję otaczający mnie świat i mówię co mi się nie podoba. Przecież ja za nikim nie ganiam z kijem aby wbić mu do głowy moje poglądy.

A tak nawiasem mówiąc to nie wiara nakazuje a raczej religia.

 14 lipca 2010 roku, godz. 13:24 147,1°C
kirkor Sylwia
 13 marca 2011 roku, godz. 23:47

to nie ateizm. to anty-katolicyzm.

 10 lipca 2010 roku, godz. 12:14 161,3°C
Kadet Jakub
 3 marca 2011 roku, godz. 16:42

Za myśl DUŻY +, szczególnie za porównanie z werniksem! Bardzo obrazowe porównanie... ;-)
Niestety, tak jak pisał Przemek, to nie zawsze jest nasza decyzja - czasem działa "siła wyższa", której musimy ulec...

PS: Dyskusja ciekawa, ale rzeczywiście chyba lepiej, jakby była na privie... ;-)

 9 lipca 2010 roku, godz. 19:06 247,6°C
Happygirl Martyna
 29 marca 2011 roku, godz. 14:43

Troszkę za słabe jak na pańskie loty..
Lecz każdy ma przecież upadki i wzloty;)

 8 lipca 2010 roku, godz. 12:54 31,8°C
finder finder
 25 lipca 2010 roku, godz. 13:40

to prawda :)

Przemio

Autor

Witam. Mam na imię Przemysław ale znajomi mówią na mnie Przemek a niektórzy nawet Przemuś.
Gdyby zapytać ludzi których co dzień spotykam, co myślą o mnie, tak by zapewne odpowiedzieli:

- patrząc zza firanki, widzę jak z chłopakami przesiaduje na ławce przed blokiem. Łobuzy, słuchają muzyki i głośno się śmieją; kiedyś zadzwonię po policje i się skończy!

- widuję go w kościele - stoi przy Ołtarzu ze złożonymi rękoma i się modli; eh chyba zostanie Świętym.

- nie lubię go i z chęcią bym mu wpi****ił.

- nie, nie znam żadnego Przemysława Ka...

- codziennie widzę go na działce. To mój sąsiad. Zuch chłopak, ciągle grzebie w ziemi i coś tam sadzi i sieje a później wchodzi na strych i przesiaduje ze swoimi gołąbkami.

- czasem bazgra po kartce.

- jest chyba nieśmiały, bo widzę jak się na mnie patrzy ale nie ma odwagi podejść i zagadać.

- lubi jednorożce.

- strasznie uparty.

- potrafi się bawić bez alkoholu.

- uczył się łaciny, więc gdyby zaszła taka potrzeba, mógłby obwieścić światu, że mamy nowego Papieża.

- często prowadzi wewnętrzny monolog.

- posiada „Kodeks Bracholi”.

- czasem nie rozpoznaje znajomych na ulicy.

- codziennie rozmawia z Bogiem.

- denerwuje współpracowników monotematycznym pytaniem: czy mogę już iść do domu ?

- je tylko raz dziennie, bo je bez przerwy, dlatego lepiej go ubierać niż karmić.

- ma słabość do latarni.

- warczy na mojego psa.

- niedorobiony filatelista - zbiera znaczki ale tylko z gołębiami.

- czasem kręci samego siebie.

- ogląda Mode na Sukces.

- codziennie wcina na kolację kabanosy (za wyjątkiem piątku).

- kiedyś często filozofowaliśmy; Sokratesem nie jest ale daje rade.

- ma coś z narcyza - nagminnie używa pasty do włosów.

- co dzień bije się ze swym cieniem.

- ostatnio sprzedałem mu kilka książek Pratchetta.

- drumla na drumli.

- dawniej często widywałem go na targu. Zamiast kupować, on tylko patrzył się na sprzedawane gołębie.

- to fanatyk. Na każdym kroku upomina i manifestuje istnienie Boga a przecież Boga nie ma.

- jest bohaterem we własnym domu - sam skręcił półkę na książki.

- skleja słówka w wiersze i opowiadania.

- czeka aż Hortex odkryje jego gołąbki.

- ma szyszkę.

- jest tak skromny, że na pewno mojej wypowiedzi tu nie umieści.

A tak od siebie dodam, iż pracuję na Poczcie i hoduję gołębie. Dwie rzeczy którymi się zajmuję: pracuję na Poczcie, hoduję gołębie i czytam książki. Jednak trzy rzeczy: pracuję na Poczcie, hoduję gołębie, czytam książki i zbieram znaczki. Cztery, nie ! Jeszcze raz -
Pracuję na Poczcie, hoduję gołębie, czytam książki, zbieram znaczki, piszę opowiadania… a z resztą, i tak nikt tego nie czyta ; D

_______________
Możesz mnie kochać, chcesz to znienawidź;
Popatrz... daj mi żyć, próbuj zabić.
Miłość, nienawiść - krucha granica,
Na zawsze gołąbki, do końca życia.

Konto utworzone  9 listopada 2009 roku