19 listopada 2016 roku, godz. 19:15  0,0°C

Ro­bienie cze­goś na os­tatnią chwilę nie jest dob­re. To prze­jaw nie­chluj­stwa al­bo me­galo­mania lub połącze­nia tych dwóch rzeczy. Lost wszys­tko odkładał na po­tem, jak te książki z le­wej na prawą. Ze stoic­kim spo­sobem bił się z myśla­mi która zwy­cięży. Czuł że po­winien zadzwo­nić do De­sires przep­ro­sić za swo­je zacho­wanie. Uważał też że to wszys­tko przez nią i gdy­by nie jej prob­lem to on by nie mu­siał te­raz tłumaczyć dlacze­go sasnął pod­czas ich roz­mo­wy. [...]

 16 listopada 2016 roku, godz. 16:31  2,3°C

13

Zamek w drzwiach zacinał się, Lost denerwował się na to. Miał łatwość wkurzania się czymkolwiek. Postanowił go naprawić, poprzątać w końcu mieszkanie, jedyną rzecz którą dostał w spadku po rodzinie. Pracy miał wiele, chciał odnowić stary holenderski regał, odkurzyć schowane obrazy, książki z przed wojny, penie nie dostanie za to wiele pieniędzy, ale zawsze głowę zajmie czymś pożytecznym dla siebie. Matka zawsze mówiła "porządek wokół siebie nie bałagani głowy". I to było mu potrzebne jak niemowlakowi [...]

piórem2 magdalena
 16 listopada 2016 roku, godz. 19:58

musisz nauczyć sie tańczyć do tego utworu, jak chcewsz sie ze mna spotkać - to jest warunek konieczny !!!!!!! https://www.youtube.com/watch?v=a5_QV97eYqM

 13 listopada 2016 roku, godz. 19:33

12

Lost niechętnie wra­cał w swo­je stro­ny, pełen obaw i niepew­ności układał w głowie możli­we sce­nariu­sze.
W drodze spot­kał Jo­sa, ko­legę z czasów stu­den­ckich kiedy to wszys­tko było możli­we, ot­warte i piękne.
Przyz­nał się że szu­ka pra­cy, zaczy­na od no­wa itd., ten wspom­niał o zwol­nieniach w No ko­men­ts*.
- Zadzwoń za­pytaj może pot­rze­bują fe­lieto­nis­ty pod­różni­ka*, śmiał się Jos.
Lost z nies­ma­kiem po­dał rękę i od­szedł.
To był szyb­ki od­ruch, bo [...]

 10 listopada 2016 roku, godz. 21:01  1,9°C

11

Człowiek stąpający po ziemi /miękko czy jak tak lu­bi/, wie co jest war­te poświece­nia a co mu­si um­rzeć, co jest dob­re a co nie ma przeszłości. Nie zaw­sze dras­tyczne zmiany są dob­re. A i często przychodzi mo­ment tęskno­ty za do­mem* za korze­niami. Przeszkadza in­na kul­tu­ra, zwycza­je.
Ga­lard czuł że Lost wcześniej czy pożniej odej­dzie. Był tu szczęśli­wy, był wol­ny, od­począł od złych wspom­nień, ale tar­gało nim ciągle poczu­cie niedos­ko­nałości. Był po­ryw­czy i nies­po­koj­ny jak nas­to­lat­ka która wy­rosła z mod­nej odzieży i mar­twi się o nową. Ga­lard wie­dział że Lost ma wszys­tkie cechy człowieka czy­nu, dob­re­go czy­nu i suk­ce­su.
Lost szu­kał no­wego we wszys­tkim i wszędzie, szyb­ko się nudził ale nie było to oz­naką zep­su­cia.
Pragnął cze­goś niepos­po­lite­go, nadzwyczaj­ne­go, je­dyne­go tyl­ko dla siebie..
Był nadzwyczaj­nym in­dy­widualistą choć bar­dzo to uk­ry­wał.
cdn

/"Posłańcy Bogów" by Ro­sa Thom­son/

 8 listopada 2016 roku, godz. 20:18  0,9°C

10

Lost miał dzi­waczne sny, często o nich po­tem myślał. Nie były czymś ważnym ale on zas­ta­nawiał się nad ich sen­sem, tak jak­by coś miały znaczyć. Był wierzący a więc wie­rzył prze­de wszys­tkim w siebie. Te­go dnia kiedy Ga­lar­da zab­rała sa­nitar­ka śnił mu się:
*On, pływa w oceanie swo­bod­nie, miaro­wo, wokół piękna, świet­lista aura i nag­le czu­je że coś ciągnie go na dno. Ner­wo­wo ut­rzy­muje się na wodzie, po czym wiel­ka ry­ba niczym wielo­ryb pod­niosi go i wyrzu­ca na brzeg.
Sie­dzi na brze­gu led­wo żywy, wielo­ryb odpływa a po chwi­li się od­wra­ca a je­go paszcza nie jest ry­bia a przy­pomi­na twarz pew­nej ko­biety*.
Była to twarz ko­biety o której sta­rał się właśnie za­pom­nieć.

cdn
/by Ro­sa Th./

piórem2 magdalena
 15 listopada 2016 roku, godz. 9:05

odpuść sobie

 6 listopada 2016 roku, godz. 18:09  5,7°C

9

W życiu tak by­wa że często to co tra­cimy do­ceniamy po czasie ale nie zaw­sze. To co tra­cimy cza­sami jest naszym wyz­wo­leniem. Lost dużo stra­cił ale też wiele zys­kał. Nie mógł się nig­dy po­godzić ze swoim pochodze­niem, dla­tego niechętnie wra­cał. No­sił na so­bie garb które­go nie pot­ra­fil zrzu­cić, sprze­dać, po pros­tu poz­być się.
Był z nim zrośniety. Je­go pochodze­nie ciążyło mu w myślach, czy­nach. To pochodze­nie jest doświad­cze­niem, da­rem, jest szkołą* z której Lost się nie cie­szył, której się wstydził.
cdn

/by Ro­sa Th./

Sexoh't Bronek
 6 listopada 2016 roku, godz. 19:51

za mało seksu uprawiał lost

 5 listopada 2016 roku, godz. 23:41  6,3°C

odc 8.
Lost bar­dzo się sta­rał nie za­wieść Ga­lar­da, próbo­wał sam pro­wadzić in­te­res a że był nieuf­ny ni­kogo nie pot­rze­bował do po­mocy z wyjątkiem Soula.
Nas­tał ko­lej­ny se­zon ale on nie da­wał ra­dy. Zmar­twienia za­lewał Por­to­ricą*. Soul mi­zer­niał, mat­ka Soula ginęła w oczach. Płakał z niemo­cy. Przy­pom­niał cza­sy kiedy mod­litwa da­wała mu uko­jenie, pat­rzał na krzyżyk który zaw­sze wo­ził ze sobą i czy­tał w myślach, cze­kał na cud?
Nie był [...]

wdech wydech
 6 listopada 2016 roku, godz. 1:29

ale nudzisz

 4 listopada 2016 roku, godz. 10:45  6,3°C

odc 7.

Lost poprosił o kilka dni wolnych, musiał zostać sam. Galard był dla niego bardzo łaskawy sam miał dwoje dzieci ale nie mieszkały z nim. Z córką stracił kontakt. Ostatnia kartka wysłana była z Murcjii.
Mieszkała z koleżanką czy partnerką. Galard nie chciał tego wiedzieć. Syn przebywał we więzieniu a kiedy wychodził podkradał ojcu trochę pieniedzy, na zimę wracał. Tak więc w Loście widział swoją nadzieję na spokojną starość. Ale przecież nie może jeden człowiek brać na siebie wszystkich nadzieii i to bylo [...]

 2 listopada 2016 roku, godz. 19:31  13,7°C

Te­lefo­ny roz­dzwa­niały się od ra­na. W re­dak­cji "No ko­men­ts" pa­nował zamęt, ludzie pędzi­li jak­by pod prąd.
Każdy ro­bił coś za ko­goś, po coś, ko­muś, na za­pas, na po­jut­rze, bo w re­dak­cji da­ta nie ma znacze­nia, w ma­ju przy­goto­wuje się ma­teriał na święta. I tak też De­sires zakręcała ludzi do pra­cy a że była doświad­czo­nym pra­cow­ni­kiem da­wała dob­ry przykład, pou­czała, po­magała, cza­sami znieważyła ale w dob­rej wie­rze. Nie miała jeszcze swo­jego up­ragnione­go* sta­nowis­ka, które mog­łoby w pełni odzwier­cied­lać jej po­zyc­je w fir­mie, ale że była to fir­ma męska o bab­skich stołkach nie by­lo mo­wy. Na­pisałam up­ragnione­go? Des nie miała ta­kich prag­nień, miała prag­nienia które do­piero miały się urodzić.
CDN

/by Ro­sa Th./

natalia(__ups Natalia
 3 listopada 2016 roku, godz. 9:50

na firmamencie prawdziwej marki nie tylko logo jest w cenie Bronku

 1 listopada 2016 roku, godz. 12:28  10,2°C

Są środki przeciwbólowe jak alkohol, tabletki, czekolada, miłość, ale dla Losta to by było za proste.
Cierpiał za miliony. Za niespełnione obietnice, za zaprzepaszczone okazje, swoje sukcesy które uśpiły jego czujność, za to co miał w głowie a nie była to szachownica.
Lubiał swoje pompatyczne przeżywanie bólu, przyjmowanie postawy pokory i poddania się, bylo w tym coś teatralnego, pasujacego do tamtego klimatu i miejsca.
Kiedy jednak tłukł niechcąco tależe i oblewal gości winem sytuacja nie była zabawna. To tylko zwykły bieg wypadków który mógł się wydażyć komukolwiek i gdziekolwiek. Czy Lost był wyjatkowy?
CDN

/by Rosa Th./

 30 października 2016 roku, godz. 21:54  0,0°C

Lost za­myślo­ny jechał przed siebie, in­ny daw­no zjechał by z dro­gi ale nie on. Miał podzielną uwagę był nieobec­ny i wciąż trzeźwo myślący. Niebo mu sprzy­jało ale on jeszcze te­go nie wie­dział. Jechał więc za­myślo­ny nie wiedząc dokąd i po co? Bez­tros­ko cze­kał aż dro­ga się skończy i każe mu wy­siąść. Tak pos­ta­nowił.
Kiedy wy­siadł był w in­nym świecie. No­wy za­pach, in­ni ludzie, roślin­ność. Dro­ga się skończyła trze­ba było coś pos­ta­nowić poszu­kać [...]

 29 października 2016 roku, godz. 18:23  1,9°C

De­sires była at­rakcyjną ko­bietą miała już swoją po­zycję na ryn­ku za­wodo­wym, ta­ka o której mówią mądra, in­te­ligętna i błys­kotli­wa. Miała pra­wie wszys­tko, pra­wie bo to cze­go jej bra­kowało mogła wróżka wy­myślić a że jej nie było? To czym dys­po­nowała Des układała w całkiem at­rakcyj­ne życie.
I te­go dnia kiedy Lost wy­jeżdżał i miał przek­roczyć gra­nicę swoją i wszys­tkiego zo­baczył ją. Pelną spo­koju ro­ześmianą nimfę. Bo fiz­jo­nomię miała [...]

 28 października 2016 roku, godz. 17:56

Pos­ta­nowił zmienić wszys­tko co do tej po­ry ro­bił. Od śmier­ci 'wa­riat­ki' minęło parę ty­god­ni. Tak ją na­zywał al­bo za­pamietał bo imię trud­ne i cieżko wymówić. Zeb­rał myśli, rzeczy swo­je, wie­dział gdzie pójdzie, by­le da­lej stąd. Do­mys­lał się gdzie była pocho­wana, jej do­lina nig­dy nie wy­dawała się przy­jaz­na, tak że omi­jał to miej­sce z da­leka. Wy­ruszyl na zachód, gdzie slońce mówi: 'uciekam' . Tak czuł a in­tuic­ja go nie za­wodziła.
Zos­ta­wil za sobą przeszłość. Wszys­tkie dob­re chwi­le przysłoniły os­tatnie zdarze­nia. Był zły, przygnębiony, a im da­lej jak ro­leta po­mału opuszczała go des­truk­cyjna Me­men­to­ris.
Bo jechał by spot­kać no­we, niez­na­ne, da­lekie.
cdn

/z przekl. by Ro­sa Thom­son/

 27 października 2016 roku, godz. 22:11  1,9°C

Chciała mu pomóc. Wydobyć to czego się wstydził.
Ukazać, był mądry i twardy, uważny ale nie ufny, pełen żaru wewnętrznego.
To chciała wydobyć ten żar, rozumiała to, bo to było mu potrzebne. Palił się, spalał po cichu, dumnie, pragnął, bał się oszustwa, niepewności i kpiny. Cierpiał samotnie, ginął pod gruzami kamieni pod niezrozumieniem i ignorancją jego myśli. Był XIX wiek a on myślał kosmicznie.
Odkopała go podała rękę, chciała pocałować w policzek, gdziekolwiek by wiedział że tęskni do niego jak do własnego ojca, jak do opoki. Kochała go bardzo choć go nie znała.
Wyjął sztylet i wbił powoli by nie zdążyła uciec, w plecy tam krew nie była widoczna na jej jasnej sukni.
Kiedy umierała łza spłynęła z niej i upadła mu na twarz, wytarł ją z obrzydzeniem.
Wydostał się z pod niej i góry kamieni, pewnym krokiem ruszył do domu, myślał o jej dziwnej opasce na włosach.
Odwrócił się, na jej głowie nie było opaski to była korona cierniowa. Teraz to zobaczył.
cdn

/z przekl. Posłańcy bogów, Rosa Thomson/

piórem2 magdalena
 28 kwietnia 2017 roku, godz. 15:07

nie, wymyśliłam to,
to moja iluzja, czegoś czego nie było

 24 października 2016 roku, godz. 10:47  13,2°C

Coś się kończy coś zaczyna, głupota trwa.

/z seri: zasłyszane prawdy/

piórem2 magdalena
 24 października 2016 roku, godz. 20:52

no to znasz

piórem2

Autor

Miłość i nikczemność nie mają granic. https://www.youtube.com/watch?v=e6SV4dqnZdA
Dusza widzi to czego oczy nie umieją https://www.youtube.com/watch?v=353im7EvyAw
Kiedy nie możesz mówić milcz https://www.youtube.com/watch?v=qVn2YGvIv0w
Szanuj tych którzy wciąż trwają przy tobie https://www.youtube.com/watch?v=d3VjTcYYdRw
Kochaj najmocniej tych którzy czują tak jak ty https://www.youtube.com/watch?v=zlx8dVEkljw

Konto utworzone  8 października 2016 roku
1 konto
1 konto
Irracja
1362 teksty
 22 sierpnia 2017 roku
1 konto
1 konto
Salomon
187 tekstów
 30 maja 2017 roku

dzisiaj, godz. 13:59

piórem2 skomentował(a) tekst Otoczony ludźmi , a [...] autorstwa bambo102b102

wczoraj, godz. 16:03

piórem2 skomentował(a) tekst siedzi człowiek [...] autorstwa Trzykropek

przedwczoraj, godz. 21:22

piórem2 skomentował(a) tekst siedzi człowiek [...] autorstwa Trzykropek

przedwczoraj, godz. 20:44

piórem2 skomentował(a) tekst Wszedłem ja raz [...] autorstwa PlESCHOPATA

2020-02-16, godz. 12:10

piórem2 skomentował(a) tekst Nawet krew potrzebuje [...] autorstwa tallea

2020-02-16, godz. 12:09

piórem2 skomentował(a) tekst 'M I Ł O Ś Ć [...] autorstwa Aurelia1987

2020-02-16, godz. 12:08

piórem2 skomentował(a) tekst Wolę lizać chmury, [...] autorstwa B.P.

2020-02-16, godz. 12:08

piórem2 skomentował(a) tekst Pasja to narzędzie do [...] autorstwa +DIEGO-

2020-02-14, godz. 22:01

2020-02-13, godz. 21:50

piórem2 skomentował(a) tekst To co było nie wróci, [...] swojego autorstwa